anitkak
31.01.05, 15:55
wiem,że to chyba najpularniejszy temat i często poruszany ale mam pytanie do
was. czy jestescie na 100 % przekonane,że nauka samodzielnego spania i
zasypiania to rzecz dobra dla dziecka. ja bije sie z myslami juz chyba od
miesiaca. Spie z półroczna córeczka, która budzi sie co godzine na małe co
nieco.Czasami wystarcza jej samo przytulenie. No i własnie. Czy nie zrobie
jej krzywdy odkładajac ja do łózeczka. ona tak ufnie sie do mnie przytula i
łapie mnie za dłon zasypiając. zawsze mnie to rozbraja mimo iż jestem
naprawde czasem zła na szkraba,że nie moge się wyspać. Może 6-mcznemu
maluszkowi ta bliskość jest naprawde potrzebna?
Z drugiej strony znam filozofie zaklinaczki. Czytałam jej "Język niemowląt" i
wiem,że ona powiedziałaby,że uzalezniłam dziecko od siebie i tak własciwie to
robie jej krzywde. Ale ja nie jestem o tym do konca przekonana. Prosze
napiszcie co o tym myslicie.
Anita i 6-miesieczna Ninka