patbal
02.02.05, 18:07
witam,
zamieszczam mój post na tym forum, bo zawsze mi umiałyście pomóc, a ja jestem
przygnębiona tym, co muszę zrobić. moja Majeńka ma już 3 m-ce, a ja niestety
parę tygodni temu musiałam wrócić do pracy - nie na długo - dosłownie na 2
godzinki, max 3, dziennie. i to też nie w każdy dzień. w każdym razie,
dotychczas prosiłam moją mamę, która sama się oferowała i nawet mnie
namawiała do tego żebym wróciła do pracy jak najszybciej po porodzie a
ona "bez problemu" zajmie się jej jedyną wnusią. niestety sytuacja uległa
zmianie - mama, zaczęła wydziwiać - nie będę opisywała szczegółów, bo jest mi
niezmiernie przykro z tego powodu, a nie chcę się znowu denerwować- nagle
zaczęła twierdzić jak to ona pracuje jako woluntariuszka i jak to jej ciężko
(a maja naprawdę nie jest tak problemowym dzieckiem). za wszelką cenę chce
nam dać odczuć jak dużo jesteśmy jej winni. poza tym, odnosi się do mnie ze
szczególną wrogością, a ja nie chcę żeby moja córeczka chłonęła tę atmosferę.
w związku z tym, postanowiliśmy ostatnio, że trzeba by zacząć szukać niani.
niestety trochę się obawiam zostawiać tak maleńkie dziecko z kimś obcym. poza
tym nie wiem gdzie mogłabym zamieścić ogłoszenie żeby trafić na kogoś
zaufanego (najlepiej by było gdyby ktoś znajomy mi polecił, ale mam mało
koleżanek z dziećmi...

(
dziewczyny, pomożecie? jestem z zielonej góry. co robić?
może mój problem wyda się niektórym z was błahy, ale ja naprawdę jestem
przygnębiona całą sytuacją, nie mówiąc o tym, że całkiem inaczej wyobrażałam
sobie relacje z babcią...
pozdrawiam wszystkie mamy,
patrycja.