Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie

    • veronia Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 04.02.05, 21:46
      Mnie dziwi to całe zamieszanie wokół karmienia. Przecież zarówno piersią jak i butelką można wykarmić zdrowe dziecko, więc po co wprowadzać takie ciśnienie na karmienie naturalne.
      Każda matka jest inna, każde dziecko niepowtarzalne i uważam że decyzja o metodzie karmienia powinna należeć do matki. Zadaniem lekarzy powinna być pomoc niezależnie od tego jaką metodę wybrała matka. Napewno wybrała najlepszą jaką mogła.
      Ja karmię piersią, dokarmiam butelką. Ale popieram mamy butelkowe. To wasz wybór i nikt nie ma prawa tego oceniać.
      • dolores12 Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 04.02.05, 21:58
        Też się dołączam, chociaż karmiłam mlekiem odciąganym przez prawie 6 miesięcy i
        jestem z tego dumna, (ale jeszcze bardziej zadowolona, że się juz skończyłosmile
        Ja po cesarce przez 3 dni nie miałam ani krzty mleka. Synek był dokarmiany bez
        większego problemu, choć trochę po kryjomu, bo nie pozwolono mi samej podać mu
        butelki, tak jakby się bali, ze mi się spodobawink Na oddziale brak było
        odpowiednich butelek dla noworodków i karmiono z dyżurnej butli z wieeeelkim
        otworem w smoczku. Potem bobas bardzo mi się buntował, jak dostał stosowny dla
        swego wieku smoczek, z którego trzeba było naprawdę mocno ciągnąć.
    • mmu Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 04.02.05, 22:08
      Zgadzam się w 100%!!!
      Odciągałam pokarm przez 1,5 miesiąca, bo mała nie chciała ssać a w szpitalu
      położnym nie chciało się pomóc.
      Miałam 3 zapalenia piersi, skończyło się ropniem i interwencją chirurga bez
      znieczulenia.
      Moja lekarka powiedziała mi z pogardą,że to nie jest powód do skończenia
      karmienia mlekiem naturalnym. Że inne po nacięciu karmią.
      Ale ja nie jestem "inne".Ból, cierpienie, rozpacz, tyle pamiętam z tamtego
      okresu.
      Rodzina namawiała mnie do szybszego skończenia krmienia i rozpoczęcia w końcu
      życia. Ale nagonka na karmienie piersią jest tak wielka, że uważałam, że zrobię
      krzywdę własnemu dziecku.
      Zaczęłam karmić butelką i dopiero zaczęłam cieszyć się macierzyństwem i własnym
      dzieckiem.
      Pozdrawiam.
      Gosia
    • maniakow Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 04.02.05, 22:57
      Podpisuję się pod listem.
      W szpitalu nie dręczono mnie - może trafiłam na pielęgniarki z sercem? Pamiętam
      jak musiałam dokarmiać córkę - ja pełna rozczarowania, bo tak bardzo chciałam
      karmić piersią, ze łzami w oczach poszłam do naszej położnej ze szkoły rodzenia
      i powiedziałam, że dokarmiam sztucznym mlekiem - a ona z uśmiechem na ustach,
      że bardzo dobrze, ważne żeby dziecko nie było głodne i rosło zdrowo. Przeżyłam
      szok, wreszcie znalazł się ktoś kto mnie nie zganił, nie naubliżał. Od razu
      depresja minęła i zaczęłam czerpać radość z bycia matką smile.Od samego początku
      karmiłam piersią (do ukończenia przez córkę 9-ciu miesięcy)i sztucznym mlekiem.
      Przyznam, że brakuje informacji o karmieniu sztucznym (pediatra na
      moje: "dokarmiam sztucznym mlekiem" odpowiadała: "tylko cyc" - żadnego wsparcia
      czy porady). Trzymajcie się Mamy butelkowe smile.
      maniakow
      Zielona Góra
      • aniutka009 Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 04.02.05, 23:20
        Podpisuję się wraz z mężem - Mój mały przez szpital, pediatrę i resztę...Przez
        miesiąc nic nie przytył bo kazali mi go karmic piersią.. Widziałam jak
        biedaczek się męczył bo jest uczulony na laktoze . Zmieniłam pediatrę na pania
        która jest cudowna, i mi bardzo pomogla..Tylko jak chodzę na szczepienie nadal
        inne pielęgniarki patrzą się na mnie jak na wyrodną matkę że karmie butelkąi
        MAM już DOŚĆ TŁUMACZEŃ że moje dziecko ma alergię!!!!PODPISUJĘ SIĘ RAZEM Z MĘŻEM
        I SYNKIEM
        Anna i Krzysztof i Adaś Witkowscy
    • megryan25 Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 05.02.05, 00:05
      Witam!
      Uważam, że treść listu jest godna aby ją poprzeć. Moje dziecko przez miesiąc
      było w szpitalu, gdyż lekarze nie chcieli wierzyć, że krew w jej kupie jest
      wynikiem karmienia piersią. Dopiero jak wyszłyśmy na przepustkę do domu, to z
      mężem postanowiliśmy ją dokarmić mlekiem modyfikowanym. Okazało się, że krew z
      kupy zniknęła jak ręką odjął. I w ten sposób uwolniłyśmy się z Julcią ze
      szpitala. Uważam, że karmić mogą zdrowe mamy a ja akurat cierpię na dość
      nietypowe schorzenia endokrynologiczne i muszę karmić butelką. Do dziś często
      szukam informacji ile i jak karmić moją córcię aby rosła zdrowo. Robię to po
      prostu na czuja. A źródłem informacji jest zawsze archiwum forum MAM
      BUTELKOWYCH. Dokładnie rozumiem wszystkie mamy, które co dzień tłumaczą się
      dlaczego nie karmią i czują się przy tym jak złodzieje szczęśliwego dzieciństwa
      ich dzieci. A prawda jest taka, że kiedyś niewiele kobiet karmiło piersią i my
      w większości należymy do dzieci butelkowych wychowanych na tzw. niebieskim
      mleku. Nie uważam, że przez to moja mama mnie skrzywdziła. I dlatego karmię
      moją córkę bo wiem, że dzięki temu rośnie i jest zdrowa, a przez moje mleko
      przez miesiąc zaraz po urodzeniu była trzymana w szpitalu. Ten okres jest
      czarną plamą, gdyż nie pozwolił nam cieszyć się długo wyczekiwanym potomstwem.
      Dlatego uważam, że lepiej jest karmić tak aby i mama i dzidziuś byli
      szczęśliwi. Bo wówczas dziecko dorasta w atmosferze miłości a nie nerwów i
      stresu.
      Powodzenia! Niech każda mama ma możliwość samodzielnego podjęcia tej decyzji.
      Asia, Piotr i Mała Julcia
      • mana76 Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 05.02.05, 11:07
        dołączę się i ja, dane prześlę na priv.Zmuszłam się do ściągania mleka przez 3,5 m-ca, miałam 3 zapalenia piersi, nijak nie mogłam się do tego przekaonać i wilele wiele szpitalnych doświadczeń, które już opisałyścia ma na to wpływ.Zawsze będę miała o to pretensję do pań od noworodków(potwory brzmiałoby lepiej), nieodwracalnie zniszczyły mi pierwsze chwile uczenia się mojego dziecka. Doszło do tego, że nie mogąc się przkonać do karmienia piersią, kiedy już wreszcie przestałam wyć z bólu a brodawki wreszcie się zagoiły, zaczęłam nie znosić samej siebie.uważałam, żejestem najgorszą z matek skoro nie kocham karmienia persią, nie ma co się rozpisywać, wiecie o czym mówię.Poczułam, że żyję i nie jestem tak do końca wyrodna tylko dzięki forum butelkowemu, dziewczynom takim jak ryza małpa, szyszunia75 i wielu innym.Przy drugim dziecku będę już umiała walczyć o swoje.Wspaniała inicjatywa, warto powalczyć o to, by co niektórzy przestali przedstawiać nam jedynie słuszne sposoby opieki nad naszymi przecież dziećmi, niech pokazują drogi, wybór pozostawią nam i niech, na litość boską, przestaną tak ochoczo oceniać, klasyfikować, nas, kobiety oszołomione nową sytuacją, obolałe, zagubione!
    • majerka1 Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 05.02.05, 14:14
      Witam!
      Jestem ZA!!!!
      Spotkałam się ze wszystkimi przykladami "dyskryminacji" o których wspomina się
      w liście. Pierwsze noce w szpitalu przepłakałam patrząc jak moje dziecko
      krzyczy z głodu, a pielęgniarki odmawiają podania mleka. Z tym KONIECZNIE
      trzeba coś zrobić. DLaczego mamom butelkowym odmawia się szczęścia i
      radości???!!!
      • melba76 Mam prośbę. 05.02.05, 16:24
        Drogie mamy. Dziękujemy za tak wielkie poparcie smile Jeszcze przez kilka dni
        będziemy zbierały podpisy. Mam prośbę - czy możnaby zacytować niektóre Wasze
        wypowiedzi w liście dołączonym do protestu?
    • olena76 Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 05.02.05, 21:04
      Podpisuję się pod listem obiema rękami smile
    • inka2001 Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 06.02.05, 21:18
      Popieram! Nam też często się zdarzało spotkać z oburzeniem: "Jak to?! Nie
      karmisz piersią???!!! Na pewno robiłaś coś nie tak"
      • dagg Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 08.02.05, 11:57
        Jestem nie-butelkową mamą, ale popieram Was Mamy butelkowe. Uważam, że to matka
        wie, co jest dobre dla jej dziecka. Jeżeli ma wybór, zawsze wybierze to, co dla
        jej dziecka jest najlepsze. A mody się zmieniają....
        Dagmara

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17786700
    • mama_debiutantka do góry (n/t) 07.02.05, 22:52

    • mama_debiutantka do góry (n/t) 08.02.05, 11:48
    • hanka13 Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 08.02.05, 14:09
      w pelni popieram i wspieram!
      Dodam, ze karmie piersia, ale szczerze wspolczuje Mamom karmiacym butelka tych
      wlasnie przykrych komentarzy i presji srodowiska... uwazam to za dyskryminacje!
      Kazda Mama, ktora dba o swoje dziecko, to dobra mama, niezaleznie od tego, jak
      karmi...kazda z nas ma wystarczajaco wiele problemow, z ktorymi musi sie uporac
      po porodzie noi dzien po dniu, wychowujac swoje dziecko, niepotrzebny jest
      dodatkowy stres zwizany z presja innych, aby za wszelka cene karmic piersia...
      pozdrawiam wszystkie "butelkowe" Mamy
      hanka
    • mlodamama1 Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 09.02.05, 00:36
      Też podpisuje sie pod listem !
      W szpitalu w ktorym rodziłam odmówiono mi podania mleka dziecku, ktore płakalo bardzo z glodu. Położne miętośliły moje piersi na wszystkie strony, usiłując mi udowodnić że z pustej piersi ktorej dziecko nawet nie umiało chwycić ma sie najeśc. W końcu po prośbach i grozbach także ze strony mojej mamy wywalczyłyśmy butelkę. Dziecko najadlo sie ( wyglodzony dwudniowy maluch zjadł 60 ml ! )i wreszcie po całej dobie nieustannego płaczu zasnęło. Przeciez to sie nie mieści w głowie, jakim prawem te noworodki sa głodzone ??? W imie mody laktacyjnej ? to ja dziekuje bardzo. Dzięki terrorowi laktacyjnemu jedyne czego sie nabawiłam to urazu do karmienia piersią i wielkiej niechęci do tego. Nie umiem / umialam już tej niechęci przezwycięzyć, a mysle ze gdyby połozne delikatnie uczyły karmienia piersia nie wymuszajac nic i nie głodząc dzieci, dając prawo wyboru - bo uważam że kobieta ma prawo zdecydować o butelce dla swojego dziecka , paradoksalnie karmienie piersią mialoby wieksze szanse powodzenia.
      Tak wiec jeszcze raz powtarzam - podpisuje sie obiema rekami pod tym listem, mozecie też przytoczyc moja historię. Pozdrawiam smile
      • melba76 Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 09.02.05, 12:00
        Młodamamo , Twoją historię dołączamy do listu, dzięki. Wiem co czujesz, moja
        córeczka też była przez 2 doby głodzona w szpitalu, to był horror, do dziś chce
        mi się płakać, jak to wspominam sad
    • ksantypa7 Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 09.02.05, 12:12
      się podpisuję pod tym listem

      ksantypa7

      a na priv idą moje dane!
      pozdro

      mama Mateusza
      • inia25 Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 11.02.05, 11:02
        przed chwila przeczytałam na tym watku wypowiedz jednej z mamuś - że mleko
        modyfikowane to trucizna - szok!!!


        kolejny raz podpisuje sie pod tym listem
        • ryza_malpa1 Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 11.02.05, 11:17
          No nie?
          Ciekawe dlaczego ja i inni ludzie wykarmieni dużo gorszym jakościowo mlekiem
          modyfikowanym jeszcze zyją i cieszą się świetnym zdrowiem?
          • inia25 Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 11.02.05, 11:29
            no właśnie !! a moje dziecko to okaz zdrowia!!!

            (sprostowanie - na tym forum nie na watku, a watek ma tytul "pierś+sztuczne
            mleko")
    • melba76 Uwaga 08.03.05, 17:04
      Wszystkie osoby, które podpisały się imieniem i nazwiskiem , oraz jedna osoba
      dodatkowo za szczególne zasługi wink dostały nasz apel - dokładnie tak, jak
      poszło to do instytucji, z listą 29 adresatów, na swoje skrzynki.
      Niebawem prześlemy nieliczne sad odpowiedzi , które otrzymałyśmy.

      Gdyby w wyniku naszej nieuwagi ktoś z Was nie otrzymał maila (a podpisywał się
      imieniem i nazwiskiem pod listem) - prosimy o kontakt na mamy_butelkowe@o2.pl
    • anka241 Re: Mamy butelkowe mają dośc i proszą o wsparcie 07.04.05, 15:29
      Podpisuję się pod listem.Tydzień temu urodziłam córeczkę którą karmię
      sztucznie, a ogromny nacisk na karmienie piersią spowodował u mnie wielką
      depresję i przez tydzień wylałam morze łez.Kocham moje dziecko tak samo jak
      matki karmiące piersią, pytam więc dlaczego traktuje się nas jak zbrodniarki???
      ania i nadinka
Pełna wersja