Pomocy USYPIANIE-coś robie żle????????????????

04.02.05, 12:18
Błagam pomóżcie drogie mamy bo już jestem u kresu wytrzymałości.Od tygodnia
uczę4mc synka samodzielnie usypiać w łóżęczku i ciągle jest tak samo ponad
półgodzinny straszny ryk zanim zaśnie i to nie wiem czy nie zasypia na
rękach.CO ROBIĘ ŻLE.Uspokajam pred położeniem mówiąc do niego, odkładam z
otwartymi oczkami i wychodzę gdy zaczyna bardziej płakać a nie tylko
nawoływać to wchodzę i biorę na ręce uspokajam ale gdy tylko idkładam znów
zaczyna wprost piszczeć, zasypia dopiero po długim czasie uspokojony na
rękach i jak go odkładam co prawda otwiera oczki ale nie wiem czy jeszcze wie
co sie z nim dzieje. Budzi sie po 10 minutach z płaczem. Do dej pory usypiał
lulany na rękach ze smokiem teraz mu go nie daję bo go wypluwa jak zaczyna
płakać a nawet jeśli uśnie to jak smok wypadnie to sie budzi i tak w kółko.
Na jaki płacz powinnam reagować? co robie żle? Błagam o pomoc
    • anias9 Re: Pomocy USYPIANIE-coś robie żle??????????????? 04.02.05, 13:16
      Widze, że chcesz nauczyć dzieciątko zasypiac metoda "zaśnij wreszcie".Byc może
      nie jest ona odpowiednia dla niego-gdy wychodzisz z pokoju mały czuje się
      osamotniony i coraz bardziej płacze,coraz bardziej się męczy i coraz trudniej
      mu zasnąc.Błędne koło.Spróbuj innej metody, może np. zadziała sposób "połóż-
      podnieś".Napewno znasz tą metodę (słynna Tracy H.)Jak mały zaczyna płakac
      podnosisz z łóżeczka,uspokajasz(nie lulasz,tylko poklepujesz),odkładasz do
      łózeczka i tak do skutku!Ja stosowałam ten sposób od urodzenia małego (teraz ma
      7 tyg.) i nie mam problemów-synus usypia sam w łóżeczku. Powodzenia
      • anias9 Re: Pomocy USYPIANIE-coś robie żle??????????????? 04.02.05, 13:20
        Oczywiście smoka tez stosuję,ale podaje dopiero jak mały sie uspokoi,nigdy jak
        płacze..Szybciej usypia i po podaniu smoka NIGDY nie zaczął ponownie płakac!!Na
        wypadanie z buźki też jest sposób:ja przykrywam smoczka i dolną część buźku
        złożoną pieluszką.Mały wypluwa smoka jak zaśnie mocnym snem..
        • bei Re: Pomocy USYPIANIE-coś robie żle??????????????? 04.02.05, 13:38
          Mój maluszek nauczył sie sam zasypiać w trzy dni...gdy plakal- uspokajałam go i
          odkladalam do łozeczka...
          nie mozesz wkladac go do łozeczka spiącego...masz mu ukoić placz i smuteczek-
          ze Cie nie ma- i włożyc do łożeczka...mój maluszek ma 2 i pol miesiaca..i juz w
          pierszy dzien xle nie bylo z tym- by nauczył sie sam zasypiać...
          musisz byc konsekwentna...smile Artuś zasypial tylko na po długim noszeniu- spal
          tylko na naszych piesiach- albo przy piersi w łóżku....a teraz jaki komfortsmile
          • karina45 Re: Pomocy USYPIANIE-coś robie żle??????????????? 04.02.05, 14:50
            Moze zamiast wychodzic z pokoju postuj przy luzeczku tak zeby cie widzial ze
            jestes a za jakis czas jak juz sie przyzwyczaji zaczniesz wychodzic z pokoju.
            Ja z moja tez"trenuje " samodzilne usypianie i zaczynalysmy od tego ze mama
            trzymala jej raczke na brzuszku gdy ona lezala w lozeczku. Nastepnym krokiem
            bylo wyeliminowanie raczeki tylko asystowanie "na widoku". Do trzeciego kroku
            jeszcze nie przeszlysmy ale mam nadzieje ze za kilka dni mala bedzie gotowa.
            Pozdrawiam
    • mamusiakaroli Re: Pomocy USYPIANIE-coś robie żle??????????????? 04.02.05, 17:14
      Drogie mamy,nie chce was martwic ale macie jeszcze bardzo male dzieci i wszystko
      sie moze jeszcze 10 razy zmienic.Nie kazda metoda dziala na wszystkie dzieci tak
      samo.Moja niunia zasypiala przy piersi i byla odkladana do lozeczka i spala do
      rana.Wszystkim opowiadalam jakie mam wspaniale dziecko a inne mamy zastanawialy
      sie jak ja to robie.Po kilku miesiacach niunia zaczela sie budzic w nocy i
      chciala spac z nami(a bylam przeciwniczka wspolnego spania)Przez jakis czas
      niunia tylko chciala spac z nami,a jak tylko byla odkladana do lozeczka darla
      sie w nieboglosy(odkladana gdzie kolwiek sie nie budzila,a jak byla wkladan do
      lozeczka wlaczal sie jej jakis czujnik i zaraz bylo wycie).W koncu chcialam ja
      nauczyc samodzielnego zasypiania,dziecko plakalo,az bylo fioletowe,a jak
      przychodzilam do pokoju bylo jeszcze gorzej.Wtedy to sie dopiero darla,cala sie
      trzesla i nie moglam jej dlugo uspokoic.Maz zakazal mi takich okrutnych
      praktyk.Teraz juz nie je cycka zasypia na raczkach i jest wkladama do lozeczka i
      na szczescie spi w nim do rana.Albo kladziemy sie w 3 do lozka ,gasimy swiatlo i
      sama zasypia.W nocy odkladam ja do lozeczka albo spi z nami.Tak wiec u dziecka
      ciegle cos sie zmienia,a ja jestem gotowa na nowe pomysly mojej corci odnosnie
      spania i zasypiania.
      Powodzenia.
      Mama i Karolinka (19 lutego koncze roczek)
      • qiwonaq Re: Pomocy USYPIANIE-coś robie żle??????????????? 04.02.05, 17:30
        Dziękuję za wszystkie rady.zaznaczę tylko że prubuję metody zaklinaczki a
        wychodzę z pokoju poniewaz mó maluszek przy pierwszym odkładaniu nie płacze od
        razu tylko zaczyna po czwili od marudzenia a potem już krzyku. Gdy stoje przy
        nim i nie biorę na ręce jeszcze gorzej płacze.Na rękach szybko sie uspokaja
        ale jak tylko lekko sie pochylam aby go odłożyć zaczyna wrzeszczeć ze zdwojona
        siłą. Pytanie do tych mam którym udzło sie nauczyć dzieciaczki zasypiać-czy
        powinnam przy nim stać i od razu reagować podnosząc czy odczekać? Ze smoczkiem
        u mojej dzidzi się chyba nie uda bo jak już wreszcie zaczyna go ssać i pozornie
        sie uspokaja to głaczsze sie rączkami po buzi i zawsze wtedy raczka niechcący
        jak mniemam wypycha smoczek . Czy nie powinnam zrezygnować?
        • majawawa Re: napisz jakie masz GG, albo meila 04.02.05, 21:02
          • qiwonaq Re: napisz jakie masz GG, albo meila 04.02.05, 22:00
            mój email to qiwonaq@poczta.onet.pl
Pełna wersja