musze zostawić MAŁEGO i iść do pracy!!!

04.02.05, 14:12
Witajcie ...i za chiny nie umiem sobie z tym poradzić sad
jak wy dałyście sobie radę z pozostawieniem maleństwa w obcych rękach !!!
Mój KUBEK będzie miał 5,5 mieisąca jak będzie musiał zostać z teściową sad
(nic co do metod wychowawczych teściowej nie mam i na dodatek bardzo dobrze
się rozumiemy ) ale to uczucie że dziecko może mnie już nie rozpoznawać, tak,
jak do tej pory sad...od kilku dni wieczorami zasypiając cały czas o tym
myśle... pomóżcie jak sobie to wszystko tłumaczycie ...
    • szyszunia75 Re: musze zostawić MAŁEGO i iść do pracy!!! 04.02.05, 14:23
      Dziecko nie zapomni Ciebie, nie zapomni Twojego zapachu, głosu, ciepła... Sama
      się tego bałam, ale po kilku tygodniach wiedziałam już, że pamięta i że zawsze
      będę dla niej najważniejsza. Wita mnie pędząc z pokoju, wyciąga łapki, przytula
      się i robimy noski-eskimoski... Najpiękniejsza chwila dnia. Będziecie się
      cieszyć każda godziną razem spędzaną, przytulać, patrzeć w oczy. Praca tego nie
      zmieni. Najważniejsze, że masz dobry kontakt z teściową i jesteś spokojna o
      opiekę nad dzieckiem. Ja tego komfortu nie miałam, ale już mam (teściowa
      budziła moją grozę swoimi metodami wychowawczymi). Teraz mamy dwie wspaniałe
      opiekunki, ja jestem spokojna, Maja bawi się i spaceruje w ciągu dnia, a
      wieczorem jesteśmy dla siebie.
      Nie martw się. Będzie dobrze.
    • karina45 Re: musze zostawić MAŁEGO i iść do pracy!!! 04.02.05, 14:32
      Hej! Nie martw sie maluszek na pewno cie rozpozna. bedzie sie bardziej "kleil"
      do ciebie i na pewno przez pierwsze dni nie uda ci sie nic w domu zrobic wiec
      najlepiej przygotuj sie na zapas, tak zebys mogla mu poswiecic jak najwiecej
      czasu po powrocie do domu. Potem sie przyzwyczaji i nie bedzie problemow w
      koncu zostaje z babcia a nie z obca osoba. Ja gdy nasza dzidzia miala 5
      miesiecy musialam z nia wyjechac na 3 tygodnie i moj maz tez sie martwil ze po
      powrocie dzidzia go nie pozna. Nic takiego sie nie stalo wrecz przeciwnie
      zaczela sie do niego bardziej przymilac i jak wraca z pracy to wita go teraz
      bardziej niz mnie po powrocie. Zdrajczyniwink Moja przyjacolka tez sie bardzo
      martwila ze dzidzia zacznie najpierw mowic "baba" zamiast "mama" ale po kilku
      dniach, no moze tygodniach doszla do wniosku ze dzidzi krzywda sie nie dzieje i
      wcale jej mniej nie kocha a to wczesniejsze zamartwianie sie to nie mial sensu
      bo tylko wyprowadzalo z rownowagi ja i dzidzie (bo maluszki od razu wyczowaja
      jak cos jest nie tak)i zepsulo jej troche te ostatnie dni w domu z dzidzia.
      Teraz dzwoni do maluszka 2-3 razy na dzien i "rozmawiaja" przez telefon. Wiec
      glowa do gory zobaczysz ze nie taki diabel straszny jak go maluja!!
    • mal.go.sia Re: musze zostawić MAŁEGO i iść do pracy!!! 04.02.05, 14:33
      - Po pierwsze, nie przestanie Cie rozpoznawac, bo ZAWSZE BEDZIESZ JEGO MAMA !!!
      najlepsza, najukochansza, cudowna smile
      - Po drugie, jasne, ze bardzo przywiaze sie do babci, bo babcie sa bardzo
      opiekuncze, i sa generalnie od przytulania i rozpieszczania wnukow, ALE:
      - Po trzecie, babcia bedzie sie nim opiekowac stosuknowo krotko, bo pewnie
      tylko do pojscia do przedszkola. Po kilku latach nie bedzie z tego nic
      pamietal, tylko zostanie mu niejasne wspomnienie ze we wczesnym dziecinstwie
      byl bardzo kochany smile) wiem, co mowie, mna sie babcia opiekowala do 4 roku i
      NIC z tego nie pamietam !!!
      - Po czwarte, wiem, ze synek jest jeszcze bardzo malutki, ale to tez ma swoje
      dobre strony - szybko przyzwyczai sie do schematu: w dzien babcia, rano,
      wieczorem i w nocy mama. Bedzie mial mniej problemow zwiazanych z lekami
      separacyjnymi (tez wiem, co mowie, poszlam do pracy kiedy Olo mial 4,5 miesiaca)

      Ja poswiecam synkowi przynajmniej godzine pelnej uwagi wieczorem i ile sie da w
      weekendy. Wiecej nie moge - dlugo pracuje, a poza synkiem mam jeszcze meza,
      dom, troche chce tez zrobic dla siebie... I wierze, ze nie liczy sie ilosc
      spedzonego czasu, ale jego jakosc. Dlatego nie napisalam o "godzinie czasu"
      tylko o "godzinie pelnej uwagi". Wtedy nie ma dla mnie telewizji, telefonow,
      gazet, znajomych, jest tylko Olo. I on to uwielbia i czuje smile))

      Glowa do gory - poradzisz sobie smile Pamietaj jednak, ze to Ty jestes mama i ze
      masz prawo do czasu tylko z nim. Nie daj sobie tego odebrac smile
      Trzymam kciuki
    • kinga1234 Re: musze zostawić MAŁEGO i iść do pracy!!! 04.02.05, 15:48
      BARDZO WAM dziękuje smile widze ze nie jestem sama smile
      ale mimo wszystko jakiegoś ziołowego uspokajacza będę musiałą zarzyć, na samym
      początku, bo znam siebie i wiem że będę panikować ...juz nie mówiąc o rachunku
      telefonicznym mojej komórki smile
      musze sobie wbić do głowy że żadna krzywda mu się nie zdarzy...i juz, dalej
      jakoś to będzie smile
    • izabela1976 Re: musze zostawić MAŁEGO i iść do pracy!!! 05.02.05, 01:13
      Częściowo Cię rozuzumiem. Też niedługo (w marcu) wracam do pracy i wcale nie jest mi łatwo się z tym oswoić. Synek na pewno to przezyje, 2-3 dni będzie siedział z tatą, trochę z babcią. Tyle, że nie wiem jak ja to emocjonalnie przeżyję chociaż o tyle powinno mi być łatwiej, że Michałek będzie miał wtedy 13 m-cy. Ale i tak tego sobie nie wyobrażam. Ale przeżyjemy... mam taką nadzieję
    • jk3377 Re: musze zostawić MAŁEGO i iść do pracy!!! 05.02.05, 10:54
      Ja poszlam do pracy gdy moj maly skonczyl 4 m-ce. Na zmiane jest z tatusiem
      oraz 2 babciami.Jakoś jest, nie wszystkie metody babć mi się podobają, są
      zgrzyty ale nic na to nie poradzisz. Kazdy inaczej nosi, inaczej usypia itp.A
      nie prawda jest ze maly cie nieropozna-swoich rodziców zawsze zapamieta(głos,
      dotyk...).


      Ukochany Szymuś

      Wiek Szymusia
      • darwina Re: ja mam gorzej-synków zostawię z opiekunką! 05.02.05, 12:52
        Ja też niedługo wracam do pracy. Moich synków (8-m-cy a drugi 4 lata)będę
        musiała zostawić z obcą osobąSTRASZNIE się tego boję, ale nie mam wyjścia.
        Jedna babcia w innym mieście a druga pracująca. A mały synek jest na piersi.
        Martwię sie strasznie.
Pełna wersja