apolka
17.03.05, 10:23
Wiem, nie to forum, ale na zdrowie zagląda znacznie mniej mam a ja bardzo
potrzebuję, sama nie wiem, informacji, rady...
Zaczęło się w nocy z niedz na pon. Wymioty , nieregularne trwały do wieczora.
Potem rzadki stolec. Wymioty ustały. Przez noc spała mocno. Wtorek minął dość
spokojnie. Rano rzadki stolec, już bez wymiotów, nadal dużo snu. Dwie
następne noce bardzo niespokojne, czeste pobudki, pojękiwania, przypuszczam,
że bolał ją brzuszek. Jenak wczoraj była w miarę radosna a dziś ... zjadła ok
60 ml. mleka (odciągniętego) i po kilkunastu min. wszystko wróciło (coś
między odbiciem a wymiotami). Już nie wiem, co robić, co to może być? Aha,
wczoraj nie było kupy, dziś tak, rzadka i spora. Przedtem dużo cuchnących
gazów. Mała była w poniedz. oglądana przez pediatrę. Dzis też przyjdzie.
BArdzo proszę, powiedzcie, co to może być? Początkowo myślałam, że coś zjadła
(od niedawna raczkuje, wszystko co znajdzie kładzie do buzi), ale nie
wykluczam jelitówki, coraz bardziej się ku temu skłaniam. CZy któraś z was ma
jakieś doświadczenia, jak długo trwa ta choroba? Porszę o jakiekolwiek
sugestie...
Aha, mała ma 11 mies.