Pierwszy dzień w pracy po macierzyńskim. Jak jest?

19.03.05, 21:50
Witam,
Dziewczyny, za jakis czas wracam do pracy, moja Natka będzie miala 6
miesięcy. Nie wyobrażam sobie jak będzie wyglądał ten pierwszy dzień, czy
wytrzymam 9 godzin, czy będę mogła się skupić na pracy, czy też będę dzwonić
co 10 minut do domu? Na taryfę ulgową nie mam co liczyćsmile Napiszcie jak sobie
poradziłyscie (lub nie) podczas tych pierwszych dni w pracy?

Pozdrawiam,
AO
    • doros1 Re: Pierwszy dzień w pracy po macierzyńskim. Jak 20.03.05, 10:31
      Jak wychodzę z domu to powtarzam sobie, że Oli(4m) jest w dobrych rękach (moja
      mama),że sobie świetnie radzą beze mnie,że napewno nie płacze i nic mu się nie
      stanie.W pracy skupiam się na pracy i staram się nie myśleć o dziecku.Jakoś ten
      tydzień przebrnęłam smile
      • ariadnao Re: Pierwszy dzień w pracy po macierzyńskim. Jak 20.03.05, 17:00
        Masz prawdziwe szczęście, że Twój skarb zostaje z bliską i zaufana osobą. Ja
        niestety szukam niani i strasznie się boję na kogo trafię. Nie chodzi mi o
        błędy pielęgnacyjne, bo kto ich nie popełnia, ale o zaufanie. Taki przykład -
        jakby jej mała spadła z wersalki (odpukać w puste), to żeby nam o tym od razu
        powiedziała, a nie udawała "greka", że nie wie dlaczego płacze.
        Pozdr.
        • abajerek Re: Pierwszy dzień w pracy po macierzyńskim. Jak 21.03.05, 10:30
          ja wrocilam do pracy miesiac tem i zostawilam moja Julke z opiekunka (mala
          miala wtedy dokladnie 5 miesiecy) Ja bylam spanikowana chociaz przyzwyczajala
          sie do Pani Grazyny juz od 2 tygodnie prawie codziennie, i jakos przezylam! Bez
          telefonu wytrzymalam chyba do 11, balam sie zadzwonic bo mialam wrazenie ze jak
          uslysze przez telefon jej placz to nie wysiedze w pracy ani minuty dluzej, ale
          bylo ok, a teraz to sie smieje jak ja rano zawoizimy, odbieramy ja tez z
          usmiechem a ja w pracy juz wytrzymuje bez telefonowania, czasmi tylko jak mam
          cos do przekazania o czym zapomnialam rano, mysle ze bedzie latwiej niz sie
          spodziewaszsmile tym bardziej ze zostawiasz z mamasmile
          Najwazniejsze to znalezc te wlasciwa osobe, my trafilismy super i nie wyobrazam
          sobie jakby to mial byc ktos inny, Pani Grazyna "spadla" nam z niebasmile
    • gosiawf Re: Pierwszy dzień w pracy po macierzyńskim. Jak 21.03.05, 12:19
      Ja równiez nie wyobrażałam sobie tego dnia. Wróciłam do pracy miesiąc temu,
      Krystian za kilka dni kończył pół roku. Zostawiałam go w dobrych rękach (mojej
      mamy) ale mimo to było mi jakoś głupio. Cały czas mi go brakowało.
      Tłumaczyłam sobie - nie masz innego wyjścia musisz iść do pracy. A po drugie
      moja mama była szczęśliwa zasze chciała zostawać z wnukami, niesety moje
      bratowe nie chciały. A teraz widzę to był doskonały pomysł-moja mama jest
      szczęśliwa, a Krystian ciągle szuka babci-szkoda tylko że to ona robi się dla
      niego najważniejsza. A dzięki temu mój mąz również spędza dużo wiecej czasu z
      Tatą.
      Napewno będzie lepiej niż Ci się wydaje.
      Uszy do góry.
      Pozdrawiam
      Gosia i Krystian
    • bona20 Re: Pierwszy dzień w pracy po macierzyńskim. Jak 21.03.05, 12:27
      Czesc,
      Moja Natalka zostala z niania, kiedy miala 5,5 miesiaca. Nie bylo ani placzu,
      ani protestow, poprostu zostala z niania i byla w b.dopbrym humorze. Ja
      wrocilam z pracy a ona sie smiala. I tak jest do dziaja, a niebawem mina 2
      misiace odkad wrocilam do pracy. Pierwszego dnia zadzwonilam do domu 2 razy,
      potem przez tydzien dzwonilam raz dziennie. Teraz nie dzwonie, no moze czasami,
      kiedy sobie cos przypomne. Natalka ma wspaniala opiekunke, ktora kiedy widzi
      rano (szczegolnie po weekendzie) to piszczy z radosci. Jedynnym problem to to,
      ze Natalia nie lubi jesc (ale tak tez jest kiedy ja jestem w domu), wiec niania
      musi sie nameczyc, zeby cos w nia wtloczyc.
Pełna wersja