czerwona, szorstka plama na piersi - karmić?

04.04.05, 09:54
Witam.
Mam problem i bardzo proszę kogoś o radę.
Na piersi, a dokładniej - na otoczce koło brodawki pojawiła mi się czerwona,
szorstka plama (wielkości ok. 1,5/1 cm.). Nie mam pojęcia, co to jest. Brałam
pod uwagę następujące możliwości: albo od ząbków dzidziusia (ale chyba bym
czuła, gdyby mnie ugryzła... Poza tym to nie wygląda na ugryzienie), albo
skóra "posiekana" od wiatru (zdarza mi się karmić w plenerze), ale znowu nie
było jakiś mrozów, a ja też z gołym biustem nie paraduję, tylko natychmiast
chowam pierś. A może to jakaś grzybica, albo coś? Jednak zmiana nie jest
swędząca, czy boląca. Czy mam dalej karmić tą piersią?
    • agawa22 Re: czerwona, szorstka plama na piersi - karmić? 04.04.05, 10:09
      witam, czy ta Twoja plama to coś w rodzaju liszaja?. Ja karmię synka już 14
      miesięcy i takie właśnie liszaje pojawiają mi sie w różnych miejscach: na
      rekach na brzuchu, i np. pod pachą. Strasznie mnie swędzą , a potem to blednie.
      Wyczytałam gdzieś że to z powodu utraty elestyczności i wody. Dzidziuś wszystko
      z nas wyciąga niestety.
      Pozdrawiam
      • gioja Re: czerwona, szorstka plama na piersi - karmić? 04.04.05, 10:29
        Rzeczywiście, moja skóra jest w fatalnym stanie i takie chropowate miejsca mam
        też m.in na dłoniach. Dzięki.
        • agawa22 Re: czerwona, szorstka plama na piersi - karmić? 04.04.05, 10:33
          mogę Ci tylko poradzić, żę u mnie pomogło picie dużej ilości wody i spożywanie
          dużo tłuszczów, np. masła. Ja zawsze lubiłam masło i nie mam tendencji do tycia
          tak więc mogę sobie na to pozwolić. Bo np. smarowanie balsamem nie przyniosło
          rezultatów, skóra musi być nawilżona od wewnątrz.
    • sorrow74 Re: czerwona, szorstka plama na piersi - karmić? 19.04.05, 11:28
      Mam podobny problem, z tym, że u mnie plamy pojawiły się na brodawkach -
      początkowo na jednej, później na drugiej - miejsca te są silnie zaczerwienione,
      chropowate i swędzące. Początkowo kojarzyłam to z infekcją, która mogła się
      wdać, gdzyż moja córeczka przez długi czas prężyła się przy ssaniu piersi,
      przez co brodawki z pewnością były uszkodzone mechanicznie. Teraz zastanawiam
      się nad tym. Zmiany mam od ok. 3 tg, smarowałam Clotrimazolem, bo pediatra niby
      stwierdziła u Małej pleśniawki (ale chyba była to pomyłka, ja u niej w buzi nie
      mogę namierzyć żadnych białych plamek) - nic nie pomagało. A podobne zmiany mam
      na ramionach. Podobne pojawiały mi się jeszcze kilka lat przed ciążą i
      dermatolodzy zapisywali mi Fenistil Żel - pomagało. Tearz po ciąży na ramionach
      miałam plam aż strach, ale Fenistilu nie używałam (ze względu na karmienie) -
      powoli przechodzi samo, z pewnością zostaną mi tylko jasne plamy - skóra się w
      tych miejscach silnie złuszcza. O wodzie i tłuszczu nie słyszałam, ale
      rzeczywiście może to to. Mi lekarze sugerowali uczulenie, ale nie kierowali na
      dalsze leczenie.
Pełna wersja