powrót do pracy :(

04.04.05, 11:04
....muszę zostawić moją 4,5 miesięczną niunię i wracać do pracy......
Mam twardy orzech do zgryzienia czy nie zostać na urlopie wychowawczym, ale
niestety nie bardzo mogę sobie na to pozwolić finansowo
Jaw wy dziewczyny poradziłyście sobie z tym problemem. Proszę o wsparcie
duchowe, mam ogromnego doła.......
    • sylwia.pl1 Re: powrót do pracy :( 04.04.05, 11:23
      u mnie także nie było łatwo, pierwszy tydzień to koszmar: co chwila dzwoniłam
      do domu, pytałam o wszystko, a najgorsze że po przyjściu do domu Kajtuś wydawał
      się na mnie obrażony, odwracał główkę, nie uśmiechał się. godzinę zajęło mi
      przekonanie Go do siebie.później jednak było już lepiej. I on się przyzwyczaił
      i ja, potrzeba czasu. powodzenia, będzie dobrze
    • aniammt Re: powrót do pracy :( 04.04.05, 13:52
      Ja wrocilam do pracy jak maly mial 5 miesiecy. Pierwsze dni w pracy byly
      koszmarne. Nie moglam sie skupic na niczym, myslami caly czas bylam w domu. Jak
      pierwszy raz wychodzilam z domu do pracy, mialam lzy w oczach, a maly usmiechal
      sie u babci na rekach.
      Jak wrocilam, wtulil sie we mnie jadl, jadl, jadl, jakby mnie tydzien nie bylo.
      Potem z dnia na dzien bylo lepiej. Ja przestalam dzwonic co pol godziny i
      myslec o tym co dzieje sie w domu. Mozna sie przyzwyczaic, ale i tak smutno mi
      ze tyle jego usmiechow mnie omija.
      Dasz rade!Powodzenia
      • kaleta76 Re: powrót do pracy :( 04.04.05, 14:14
        ja własnie 2 dzien jestem w pracy i wiem co to znaczy zostawić dziecko
        zwłaszcza jesli jest to niania.w piatek myslalam ze oszaleje-koszmar, dzis tez
        az do momentu gdy zadzwonila niania i powiedziala ze jest ok- tzn. Jagódka
        zjadła, zasneła, obudziła sie i znowu zjadła i teraz sie ładnie bawi.ja
        zostawiłam swoje szczescie w 8 miesiacu. musze Ci powiedziec ze łatwiej by mi
        bylo zostawic tak małe dziecko jak Twoje, bo takie maleństwo szybciej sie
        przyzwyczai do obcej osoby, a moja mała juz wie ze jest mama , tata i wie ze ja
        wychodze do pracy, idzie za mna w chodziku , wyciaga raczki i mowi mama, az mi
        sie serce kraje.Ale gdy tylko zamuykam drzwi zaczyna sie bawic. Łatwiej jest
        gdy zostaje z dzidzia babcia, ale w naszym przypadku to niemozliwe bo jedna
        pracuje a druga mieszka 400 km od nas.Niestety mamy czasy takie a nie inne i
        trzeba pogodzic prace i wychowanie dziecka.dlatego po pracy, szybciutko pedze
        do domu, jem obiad i ide z moim szczesciem na dlugi spacer i cały czas patrzymy
        sobie z miloscia w oczy, a potem bardzo ale to bardzo tulimy do siebie.trzymaj
        sie bedzie dobrze
    • nesla Re: powrót do pracy :( 04.04.05, 20:35
      Nie jestes odosobniona, to problem wielu mamus, ja za 2 tygodnie tez wracam do
      pracy, corcia bedzie miala ponad 5 miesiecy, w prawdzie wracam na pol etatu,
      ale i tak to przezywam, doskonale cie rozumiem. Podobno to wlasnie MAMY
      przezywaja to bardziej niz DZIECI..
      Najwazniejsze to zachowac pozytywne nastawienie, jesli juz trzeba wrocic do
      pracy i nie ma innego wyjscia to nie zameczaj sie wyrzutami sumienia, ale
      sprobuj podejsc do tego mozliwie rezolutnie i dac z siebie jak najwiecej
      dziecku wtedy kiedy jestes przy nim a nie w pracy.
      Zycze powodzenia (i Tobie i sobie..)
    • jakasik Re: powrót do pracy :( 05.04.05, 07:31
      Ja dzisiaj jestem 2 dzień w pracy. Wczoraj to był koszmar, ale jak wróciłam i
      zobaczyłam Stasia uśmiechniętego to wiedziałam, że wszystko będzie OK. W końcu
      zostawiam go z babcią i tatą (tata pracuje na zmiany).
Pełna wersja