nocne krzyki półroczniaka

10.04.05, 12:01
W zasadzie to nie wiem, czy to się nadaje tutaj, czy na wychowanie. Problem
jest nastepujący: bliźniak drugi, zwany roboczo Alusiem, w dzień jest
spokojny, pogodny i w ogóle ok, a w nocy wpada w niezrozumiałe histerie.
Pierwsza zaczyna się przy zasypianiu wieczornym (w dzień z zasypianiem nie ma
specjalnie problemu), a potem budzi się w nocy dość często i krzyczy. Krzyczy
strasznie, aż ciarki po plecach przechodzą. Przytulanie, smoczek, karmienie,
głaskanie, nawet noszenie i kołysanie pomagaja na krótką chwilę, a wrecz
czasem jeszcze bardziej go rozdrażniają. Krzyk jest rozdzierający. Jedyna jak
do tej pory skuteczna polityka to zostawić go w spokoju, poczekać, aż sobie
pokrzyczy (czasem nawet i 20 minut) i potem wejść do niego, dać mu smoczek,
otulic kołderką i wyjść. Takie seanse są średnio 3-4 razy w nocy plus jeden
przed zaśnięciem.
Po pierwsze-dlaczego on tak krzyczy?
Po drugie- jak mu pomóc?
Może ktos miał podobnie?
    • grzalka Re: nocne krzyki półroczniaka 11.04.05, 08:16
      Nikt nic?
      • mashi Re: nocne krzyki półroczniaka 11.04.05, 11:38
        pocieszę Cię tylko tym, ze moja córka (3,5 mies) od dwóch tygodni ma tak samo-
        wrzask w nocy (mimo karmienia co 2 godz)
        i jeszcze w dzień
        też zadaję sobie pytanie: DLACZEGO?
        próbujemy wszystkiego i nic- ciągły płacz i krzyk, właśnie taki rozdzierający
        widocznie "niektóre dzieci tak mają"
        mój mąż jako niemowlę też tak wrzeszczał po nocach (teściowa mówiła)- widocznie
        mała ma po nim- i przeszło mu po roku
        dobre chociaż to
        • karolcia111 Re: nocne krzyki półroczniaka 11.04.05, 12:11
          stawiam na zęby..niektóre dzieci mają tak zwany "napad zębów". trzeba przez to
          pzrejść..
          • marcelina-29 Re: nocne krzyki półroczniaka 11.04.05, 13:03
            ja stawiam na nadpobudliwość emocjonalną.Moja córka obecnie 4 latka miała tak i
            jeszcze co jakiś czas tak ma.Ale to już nic.Latem jak okna były otwarte z
            gorąca to ludzie myśleli że katujemy dziciaka miała wtedy ok.1,5 roku.A więc
            trwało to ok.2 lat a później coraz rzadziej.Nadmiar wrażeń dobre i złe emocje
            wychodziły w trakcie snu.Zaczęło się ok 4-mca .
            • grzalka Re: nocne krzyki półroczniaka 11.04.05, 17:01
              Też mi bardziej pasują te emocje niż zęby. U nas zaczęło się około 3 m-ca i trwa
              juz 3 m-ce. Marcelina, a sprzwdzały się jakies sposoby uspokajania? Bo u mnie na
              razie nic sad(
    • niki129 Re: nocne krzyki półroczniaka 11.04.05, 22:02
      Brzalka moj synek ma dzis 7 miesiecy i nocne krzyki ma od kiedy skonczyl 4,5
      miesiaca. Doskonale cie rozumiem, krzyczy jakby go ktos rozrywal na kawalki,
      zanosi sie placzem i nei mozna go czasem obudzic-placze przez sen. Takie ataki
      trwaly nawet po 40 min, kiedy pojechalismy do szpitala. Nikt nam nie umial
      pomoc, zrfzucilismy wine na refluks zolodkowo przelykowy ale ten problem juz
      sie zakonczyl a on nadal krzyczal. W cieagu dnia tez czasem przy zasypianiu
      mial takie napady. MI ciarki przechodzily i lzy lecialy jak grochy, Antos
      napinal sie i krzyczal. Od kilku tyg -moze 2-3 jest juz lepiej, maly czasem w
      ciagu dnia pokrzyczy w nocy sporadycznie. Zauwazylam ze ataki zaczynaja sie
      miedzy 22-23 pierwsze po zasnieciu, regularnie. Czasem bylo tak ze nastepowaly
      po dniu wrazen-nowe miejsce, ludzie, wizyta w przychodni. Jesli chodzi o zeby
      to absolutnie u nas to wykluczylam i lekarz tez, nie ma nawet rozpulchnionych
      dziasel ataki sa od 3 miesiecy a zeba ani sladu. Tulenei tez nei pomagalo,
      czase jak go polozylam na brzuszku to sie uspokajal. Moge cie tylko pocieszyc w
      ten sposob ze wyrosnie z tego u mnie jest juz lepiej sa to sporadyczne epizody
      nei to co kieyds pobudka co godzine - dokladnei , kilka pobudek w nocy i
      spokajanie 30min i znow to samo. Wygladalam jak smierc. Zycze powodzenia.
      Sprobuj czopki uspokajajace viburkol czasem pomagaja - nie zawsze sad Jak antek
      krzyczal to odkrywalam mu kolderke bo sie strasznie pocil czasem go to
      uspokajalo-bylo mu chlodniej Pozdrawiam
      • marcelina-29 Re: nocne krzyki półroczniaka 12.04.05, 08:12
        Przykro mi ale nie odkryłam sposobu.Wiem tylko że potęgowało się w trakcie gdy
        miała nowe wrażenia(przez 3 dni gdy ZOSTAWIAŁAM ją z kobietom do opieki to
        darła się po południowej drzemce i w nocy bardziej i dłużej)Podawałam melisal,
        i jakiś inny uspokajacz na receptę niestety nie pamiętam nazwy.Psycholog
        dziecinny też nie pomógł.W domu wprowadź rutynę.Przed usypianiem
        wyciszenie.Starajcie się przed zaśnięciem mąż i ty razem być przy
        dziecku.Przytulać i głaskać.Bez telewizji.żadnych wiadomości w
        telewizji.Żadnych czarnych kolorów.Moja mama która lubi czerń przychodząc w
        odwiedziny zmieniała bluzkę.Podałam Ci przykłady które wiem napewno że nasilały
        nadpobudliwość emocjonalną.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja