Niemowlę i kot??

10.04.05, 17:37
Pytanie do mam mający kotkismile zastanawiam sie czy nie wziaść do domu kota i
chciałabym znac Wasze doświadczenia z kontaktów kota z dzieckiem, wiem, że
mala nie jest uczulona na sierść kota bo miała już z nią kontakt! co sądzicie
o takim pomyślę!? dodam , ze zastanawiam sie już nad dorosłym kotkiem nie
maluszkiem-dzikuskiemsmile
    • pchliczek Re: Niemowlę i kot?? 10.04.05, 17:47
      To bardzo dobry pomysł smile myślę, że dzieci bardzo fajnie się rozwijają gdy mają
      kontakt ze zwierzętami.
      A przy okazji - jestem mamą 4-tygodniowego malca i mam trzy koty (jeden od
      jakiegoś czasu u rodziców bo na specjalnej diecie dla nerkowców).
      Powiem Ci jak moje koty przyjeły małego - po prostu rewelacyjnie! jestem z nich
      bardzo dumna, oboje z mężem nie możemy wyjść z podziwu - koty nie boją się gdy
      mały płacze ale też nie pchają się do niego - obserwują go z pewnej odległości
      zaciekawione, same usuneły się jakby trochę w cień czująć, że mały ma teraz
      pierwszeństwo.
      Patrzę na te swoje koty i zastnawiam się skąd wzieły się te brednie o kotach co
      to krzywdę dziecku chcą zrobić...
      Masz rację decydując się na dorosłego kota maluchy jakby nie patrzeć jak małe
      dzieci - potrzebują zabawy i nie zawsze potrafią wyczuć sytuację. Dorosły kot
      jest o wiele spokojniejszy.
      Ja mam 11 letnią kotkę (ona właśnie jest na diecie więc u rodziców), 3 letniego
      kocurka i roczną koteczkę - wszystkie są ze schroniska a my mieszkamy w
      kawalerce smile więc nawet nie byłoby szans by dziecko oddzielić od kotów.
      Modliłam się by mały nie miał uczulenia na sierść, na razie odpukać jest ok.
      A tak a propos kotów - jeśli poszukujesz gorąco polecam forum.miau.pl tam
      zawsze są jakieś koty w tarapatach które szukają pilnie domu no chyba, że
      jesteś z dolnego śląska to zapraszam na moją stronkę wink
      Dodam, że obecnie od paru tygodni rozpaczliwie szuka domu koteczka Sabrinka -
      wraz z innymi kotami mieszkała u starszej pani, która zmarła - reszta znalazła
      domy Sabrinka wciąż szuka, ma zdaje się koło 4 lat, jest bardzo łagodna, lekko
      wycofana, dość wrażliwa. Sorry, że tak się rozpisuję ale leży mi na sercu los
      tej koteczki a odległością przejmować się nie musisz, niejednego kota
      przewoziliśmy przez całą Polskę do nowego domu wink
      pozdrawiam gorąco
      p.
      • formica25 Re: Niemowlę i kot?? 10.04.05, 18:28
        właśnie przed chwilą sama trafiłam na Twoją stronkęsmile jestem z Wrocławiasmile i
        też mieszkam w kawalerce! z tym ze z kotem bedzie mały kłopot bo mam jeszcze
        króliczka miniaturkę -staruszkę i boję się o nią bo w koncu koci instynkt
        mógłby jej zagrozić! ale myślę że i to dałoby sie pogodzić!ale najwieksza
        przeszkodą jest jak narazie mój maż sad głos rozsądku przez niego przemawia....
        i nie chce się dać namowić... sad ale może któryśgo tak urzeknie ze sie w końcu
        przłamiesmile bede w kazdym razie odwiedzac woją stronke czestosmile
    • kocianna Re: Niemowlę i kot?? 10.04.05, 18:35
      Skoro Twoja Nadziejka ma już 5 miesięcy i lada chwila zacznie raczkować, polecam
      dwa koty, a nie jednego. Z dwoma nie ma więcej kłopotu niż z jednym (no, może
      szczepienia kosztują trochę więcej, ale jedzenie już nie, przekonasz się pewnie,
      że kolację z puszki, którą otworzyłaś kotu na śniadanie, możesz zjeść sobie
      sama), bedą się lepiej razem chowały, mniej interesowały dzieckiem, łatwiej je
      będzie zostawiać same na dłużej, no i kiedy Mała zacznie polować na ogony
      łatwiej im będzie uciekać smile)))
      My w tym celu w czerwcu weźmiemy pewnie trzeciego futrzaka smile

      Doradzałabym tylko wzięcie kotka z niedużego prywatnego azylu, a nie z
      państwowego schroniska - będziecie mieli większą gwarancję, że kot jest zdrowy,
      i opiekunowie lepiej znają kocie charaktery, pomogą wam więc dobrać cierpliwego
      koteczka.
      • veronia Re: Niemowlę i kot?? 10.04.05, 19:21
        Ja mam dwie kotki ( dorosłe- są u mnie już 8 lat) i półroczną córeczkę. Od samego początku koty są nauczone że nie wolno wchodzić do łóżeczka dziecinnego, wózka itp. i respektują to bezproblemowo. Narazie mają z niemowlakiem mały kontakt, ale jak Natalka zacznie raczkować to się napewno zmieni smile

        Kocianna napisała:
        przekonasz się pewnie
        > ,
        > że kolację z puszki, którą otworzyłaś kotu na śniadanie, możesz zjeść sobie
        > sama

        Naprawdę jadłaś kocie żarcie, czy źle zrozumiałam?
        • kocianna Re: Niemowlę i kot?? 10.04.05, 20:21
          Naprawdę jadłaś kocie żarcie, czy źle zrozumiałam?

          Nie, nie jadłam big_grin chodziło mi o to, że większość znanych mi kotów nie tknie już
          jedzenia z puszki, która stała jakiś czas w lodówce, trzeba otwierać nową...
          • veronia Re: Niemowlę i kot?? 10.04.05, 20:56
            hihi
            Moje jedzą smile
    • penelina Re: Niemowlę i kot?? 10.04.05, 18:54
      Bierz bez obawsmile

      Poszukaj też postów na ten temat na forum Ciąża i Poród - sporo o tym było,ja
      też pisałam.
    • mama007 Re: Niemowlę i kot?? 10.04.05, 19:27
      hej
      ja mam aktualnie dwa koty po przejsciach i juz poltoraroczna core i wszyscy
      zyja smile wczesniej tez mielismy kota, niestety juz go z nami nie ma sad
      wejdz na forum zwierzeta oddam-przyjme - przy okazji mozesz pomoc jakiemus
      biedakowi albo biedakom. to naprawde wspaniale zwierzeta i potrafia wspaniale
      sie odwdzieczyc!!
      pozdrawiam
      • mama007 jeszcze cos 10.04.05, 19:29
        musisz tylko pamietac, ze bedziesz miala wiecej roboty. to, ze maluch nie jest
        uczulony nie znaczy, ze nigdy nie bedzie (odpukac). a mozesz temu zapobiec
        jedynie przez ograniczanie wszelkiego kontaktu z alergenami - ja codziennie
        odkurzam, myje podlogi, czesze koty, czesto trzepie koce itp, wiekszosc rzeczy
        mam pochowanych, poprzykrywanych itp
        ale i tak warto wink
    • haika Re: Niemowlę i kot?? 11.04.05, 11:20
      My mamy niespełna 4 miesięczną córkę i 4 koty (3 kocurki i koteczkę). Na
      początku, kiedy Róża była noworodkiem izolowalismy koty od niej - biedaczyska
      musiały się przemęczyć w kuchni te 1,5 miesiaca. Stopniowo wpuszczaliśmy po
      jednym do pokoju, w którym była Róża - zapoznali się i jest ok. Róża nie zwraca
      na nie szczególnej uwagi, czasem tylko mocno się dziwi jak któryś podejdzie
      b.blisko. Wszystkie 4 futrzaki usunęły się w cień, na początku były nieco
      zazdrosne (domagały się pieszzcot więcej niż zwykle)w tej chwili tylko
      przyglądają się dziecku, obwąchują, jeden z nich (wielki pieszczoch i miluś)
      nawet próbuje ją polizać, łasic się. Pilnujemy tylko aby koty nie wchodziły do
      łóżeczka i na przewijak. Nie wiem skąd te opowieści, że kot zadusił dziecko czy
      zadrapał sad
    • agula12 Re: Niemowlę i kot?? 11.04.05, 11:53
      Witam !!!ja niestety musze przedstawić nieo odmienne zdanie od moich
      poprzedniczek . Jestem mamą dwójki chłopców starszy ma prawie 7 lat młodszy
      roczek .W domu jest z nami od trzech lat kotka. Kiedy Francio sie urodził od
      początku kot miał zabronione wchodzenia do wózka i do łóżeczka niestety ciągle
      łamał te zakazy to nic niestety z tym co się dzieje od kilku tygodni w domu .
      Franio w kocie jest zakochany po uszy kot niestety szczerze go nienawidzi każda
      próba podejścia do kota przez małego kończy sie tym że jest albo podrapany albo
      ugryziony boję sie że któregos dnia to skończy sie jakims nieszczęściem . Mam
      juz momenty w których zastanawiam sie na wydaniem kota ale w końcu to nie jest
      takie proste bardzo go kocham i jestem z nim związana jak i starszy synek no i
      trzeba znależć kogos u kogo będzie mu dobrze a to kolejny problem . Z moim
      obecnym doświadczeniem nie wzięłabym kota za nic w świecie kiedy jest małe
      dziecko w domu ale to tylko moje zdanie byc może trafiłam na taki :mało
      opiekuńczy gatunek kota" smilepozdrawiam Aga
    • sulfencja Re: Niemowlę i kot?? 11.04.05, 12:18
      u mnie takze byl problem. kotka niby trzymala sie z daleka od synka ale gdy
      ruszal raczka w kolysce to po prostu na nia polowala (nie chowala pazurkow)
      kilka razy chciala drapnac go w glowke gdy lezal na naszym lozku - nie bylo to
      zlosliwe ale koty instynktownie tak reaguja na ruch, wkakiwala tez do kolyski.
      no i wszedzie byly jej wlosy - lacznie ze smoczkiem mimo ciaglego odkurzania
      • dorocia77 Re: Niemowlę i kot?? 11.04.05, 15:36
        Ja mam 2,5 miesięczną córcię i 2 kocury. Są łagodne (wykastrowane, domowe), na
        przybycie Ani do domu zareagowały spokojnie, nie zaczepiają jej, nie reagują
        na nią nerwowo. Jednak to tylko koty i kiedy czasami się gonią po całym
        mieszkaniu, a ja akurat siedzę z małą na kanapie, czy na podłodze, nie mam
        pewności, że zaraz na nią nie wpadną. Poza tym próbują co jakiś czas wejść do
        łóżeczka, na bujaczek, czy w jakiekolwiek inne miejsce, gdzie Ania przebywa,
        no i niestety zostawiają po sobie tony sierści... (co niestety coraz bardziej
        mnie denerwuje...) Ja zajmuję się nimi teraz bardzo mało (z wiadomych
        względów), nie przytulam tak jak kiedyś (sierść) i mam wrażenie, że ich
        niektóre zachowania wynikają z nudy i braku zainteresowania (mojego). Sytuacja
        coraz bardziej mnie przytłacza, bo jestem rozdarta między chęcia oddania ich
        komuś a faktem, że były z nami 5 lat i naprawdę się do nich przywiązałam. Nie
        wiem, co zrobię, mam wyrzuty sumienia, że jestem złym człowiekim, bo chcę się
        pozbyć moich rudzielców, ale z drugiej strony najważniejsza jeste teraz Ania...
        Pozdrawiam - Dorota
        • pchliczek Re: Niemowlę i kot?? 12.04.05, 13:47
          Nie bardzo rozumiem - piszesz, że są łagodne, że zareagowały spokojnie a jednak
          sytuacja Cię przytłacza i chcesz je oddać? czy przytłacza Cię to, że nie masz
          dla nich czasu? czy boisz się, że biegnąc zadrapią Anię? Moje też raz w ciągu
          dnia robią sobie gonitwy bo zwyczajnie potrzebują ruchu ale nie boję się o synka
          one po prostu wiedzą, że tam gdzie mały nie należy biegać.
          Jeśli chodzi o sierść - my na bujaczku kładziemy pieluszkę na której koty mogą
          sobie leżeć dowoli a jak kładziemy tam dziecko to pieluszkę się zdejmuje i nie
          ma sierści, do łóżeczka na prześcieradło też dajemy pieluszkę, którą dość
          często zmieniam i tyle. Myślę, że skoro Ania nie jest uczulona na sierść to nie
          należy przesadzać z tą sterylnością. Nasz Piotruś dopiero skończył cztery
          tygodnie, fakt, że koty szanują nasz zakaz i nie wchodzą do łóżeczka (tylko
          kocur dwa razy wszedł ale powiedziałam mu spokojnie że nie wolno i zrozumiał)
          ale ja bym się naprawdę aż tak strasznie nie stresowała tą sierścią.
          Myślę, że powinnaś czasem i swoim kotom poświęcić czasu trochę, one też mają
          uczucia i potrzeby, koty są bardzo wrażliwymi stworzeniami i inteligentymi.
          Kiedy potrzeba usuwają się w cień ale potrzebują przytulenia i dobrego słowa.
          Myślę, że te dwie rzeczy - opieka nad Anią i trochę czasu dla kotów naprawdę da
          się pogodzić.
          p.
      • pchliczek Re: Niemowlę i kot?? 12.04.05, 13:48
        Domyślam się, że kotka była bardzo młoda?
        p.
    • baikadent Re: Niemowlę i kot?? 11.04.05, 18:25
      Ja mam 8 tygodniowego synka i kota. Trochę się obawiałam ,ale kot i tak jak
      pisały inne dziewczyny trochę usunął się w cień, nie reaguje na małego-nie
      przejawia zainteresowania specjalnie. ja tylko też pilnuje, zeby nie właziła
      małemu do łożeczka. I tyle. Fajnie bo kotu juz przeszła depresja poporodowa
      (tak, tak miała depreszke bo nikt sie nią nie interesował, wszyscy tylko małym!)
      a mały z wielkim zainteresowaniem jej się przyglada.
    • formica25 do Pchliczek :) 12.04.05, 12:42
      Próbuję się z Tobą skontaktować w sprawie kotka smile sprawdż pocztęsmile
      • pchliczek Re: do Pchliczek :) 12.04.05, 13:49
        Sprawdziłam i odpisałam smile)

        p.
    • pchliczek Re: Niemowlę i kot?? 12.04.05, 13:58
      A tak jeszcze a propos kotów - chciałam napisać kilka słów do tych, co myślą o
      oddaniu swoich futrzaków. Proszę nigdy, przenigdy nie oddajcie kotów do
      schroniska!
      Jeśli faktycznie zaistnieje konieczność oddania kota (rozumiem, że istnieją
      sytuacje w których trzeba myśleć o dziecku, które faktycznie ma alergię) to
      proszę zróbcie wszystko by Wasz kot trafił do dobrego domu a nie do schroniska.
      Dwa lata byłam w schronisku i widziałam wiele kocich tragedii - przede
      wszystkim kot kilkuletni ma bardzo małe szanse na adopcję, kot wychuchany i
      wypieszczony w domu zazwyczaj wpada w straszną depresję i odmawia jedzenia,
      jakiś czas temu do schroniska trafiły dwie siostry bo kobieta zaszła w ciążę i
      rodzina poradziła jej oddać koty. Kotki się zagłodziły prawie na śmierć, cudem
      je odratowaliśmy. Koty domowe zaczynają bardzo szybko w schronisku chorować i
      zwyczajnie w ciągu kilku tygodni umierają. Nie wierzcie, że schronisko to
      miejsce, gdzie znajdą dom i będzie im dobrze - to kocie piekło.
      Przepraszam, że tyle NTG ale to a propos tematu - jeśli ktoś musi oddać kota to
      proszę niech do mnie napisze dam ogłoszenia w necie, niech sam aktywnie szuka
      domu ale niech nie skazuje kota na schronisko, bardzo Was o to proszę
      i nie jest to absolutnie aluzja do żadnej wypowiedzi z tego wątku (naprawdę),
      po prostu moja osobista prośba bo wiem, że ludzie nie zdają sobie często sprawy
      odnosząc kota do schroniska na jakie cierpienie narażają go
      p.
      • ewcialinka Re: Niemowlę i kot?? 12.04.05, 14:22

        JA UWAŻAM ŻE LEPIEJ JEST USPIĆ KOTA NIZ ODDAĆ DO SCHRONISKA !! TAM NIE MA
        DOBRZE, TĘSKNI PRZEDE WSZYSTKIM. WOLAŁABYM USPIC. MY MIELISMY KOTKE 3 LATA,
        URODZIŁ SIE MAŁY I JEST TERAZ KOTKA U MOICH RODZICÓW( MA DOBRZE OGRÓD,RODZICE
        MIESZKAJA W DOMKU ) MUSIELISMY JA ODDAĆ, JEST BARDZO ZABORCZA, SYCZAŁA NA
        MAŁEGO JAK 1 RAZ GO ZOBACZYŁA, DO TEJ PORY DZIWNIE SIE PRZY NIM ZACHOWUJE.NIE
        UFAM JEJ. UWAŻAM ŻE DZIECKO POWINNO SIE WYCHOCYWAĆ ZE ZWIERZĘTAMI, U MNIE W
        DOMU OD URODZENIA BYŁY KOTY I PSY ALE WSZYSTKO ZALEŻY OD TEMPERAMENTU
        ZWIERZECIA
        • dorocia77 Re: Niemowlę i kot?? 15.04.05, 22:58
          Witam ponownie,
          moja "kocia" depresja nieco osłabła, jakoś tak ostatnio moje rude kociaki nie
          przeszkadzają mi tak, jak wcześniej. Może po prostu potrzebuję czasu, żeby to
          wszystko ogarnąć. Będę dobrej myśli, że pogodzimy dziecko i kociaki pod jednym
          dachem ( chociaż bardziej tu chodzi o mają psychikę, niż jakieś konkretne
          problemy).
          Pozdrawiam
      • eva78 Re: Niemowlę i kot?? 16.04.05, 00:25
        Ja pod tym apelem też się podpisuję! Nie znam osobiście takich smutnych kocich
        historii(na szczęście)ale sama wzięłam moją kotkę ze schroniska i też mnie
        serce rozbolało po tych widokach ze schroniska. Nasz maluch na dniach kończy 2
        mies. Kotka(wysterylizowana) na dziecko bardzo pozytywnie zareagowała. Nie jest
        w stosunku do niego agresywna, podchodzi i delikatnie synka obwąchuje, albo
        obserwuje z bezpiecznej odległości(kilka razy synka polizała). Gdy urządza
        swoje wieczorne galopady po domu, dziecko omija szerokim łukiem. Niestety nie
        udało nam się wyeliminować spania w łóżeczku. Żadne metody nie skutkują. Na
        szczęście wchodzi tam bardzo ostroznie. Wślizguje sie tam, można powiedzieć:
        bezszelestnie. Układa się w nogach dzidzi. Już się z tym pogodziliśmy, bo nie
        mieliśmy wyjścia sad
        Kotka pierwsza reaguje na płacz dziecka, podbiega do łóżeczka i sprawdza, co
        się dzieje. Jeśli długo nie reaguję na płacz(np jestem w łazience) kicia
        biegnie do łazienki, patrzy mi w oczy i miauczy smile
        Franio po raz pierwszy się uśmiechnął, jak usłyszał kocie mruczenie- może to
        wspomnienia z życia prenatalnego, kiedy to kicia z upodobaniem układała się na
        moim dużym brzuchu.
        Ja w każdym razie kota polecam.
    • joanekjoanek Re: Niemowlę i kot?? 15.04.05, 23:37
      Hej,

      chciałabym podpowiedzieć, że do dziecka lepszą opcją jest chyba koteczka niż kocur. Koteczki są, hm, "mądrzejsze" i bardziej troskliwe oraz ostrożniejsze w stosunku do dziecka.

      Mam skalę porównawczą - nasza kotka na razie omija niemowlę z daleka (trudno się dziwić - nikt jeszcze tak w domu nie krzyczał!), ale zwraca na nie uwagę, ponagla mnie, kiedy dziecko marudzi, uważa, by go przypadkiem nie trącić, nie wystraszyć. Natomiast kocur przechodzi sam siebie w misji "detronizowania" maluszka. Wydaje mu się chyba, że on sam jest dzidziusiem, a skoro ostatecznie był tu pierwszy, to usiłuje pokazać, że właśnie jemu należą się te wszystkie honory oddawane niemowlęciu. I tak: śpi wszędzie tam, gdzie jest lub był niemowlak - nawet jeśli mu się zabroni, wyrzuci go stamtąd, pacnie po głowie, natychmiast wróci, gdy tylko nikt na niego nie patrzy. No i kłaki są wiecznie w łóżeczku, wózku, na macie, wszędzie. Podczas karmienia jest zawsze obecny i najczęściej usiłuje przystawić się do wolnej piersi (naprawdę!). Jak już nie wie, co ma ze sobą zrobić, to wskakuje na łóżko zaraz obok dziecka (wiedząc, że je wystraszy, a mnie zdenerwuje), tryka dziecko głową, wchodzi do pokoju i hałasuje, jak może, z uporem maniaka uruchamia wszelkie grające zabawki... Ogólnie przeszkadza w opiece nad maluszkiem, jak tylko może. Jest przy tym absolutnie nieszkodliwy, tyle że robi bardzo dużo szumu wokół siebie.

      Kot i dziecko to nader zabawny tandem, a będzie pewnie coraz śmieszniej (Glut ma 4 miesiące dopiero).

      Pozdrawiamy,
      Joanna, Glutuś Kotów się Trochę Bojący, ale Zainteresowany, Kot Kacper & Kotka Celina
      • anka10 Re: Niemowlę i kot?? 16.04.05, 08:47
        Ja mam 2 kocury, ganiają się po mieszkaniu jak szlone, zamykanie ich w innym pokoju często nie pomaga bo jeden z nich sobie otwiera hehesmile
        Miłcio uwielbia te kociska, ja też!Ogląda sie z nimi, głaszczeni i "tarmosimy"jednego bo to b lubi(kot lubi no i Miłcio tez)smile
        Drugi kot też jest ok ale jego "nie głaszczemy" bo lubi podgryzac i podrapac(dla niego to taka zabawa, nie robi tego złośliwie)Miłek ma 6 mies i często siadamy i głaszczemy kotka i on to uwieeelbia, pozniej idziemy myć rączki bo są całe w siersci.Gdy synek zacznie raczkowac i łapac kotki to ten drapiący bedzie nosił obrożę żeby synek mógl ich odróznicsmile
Pełna wersja