Do Hipermarketu-podpowiedzcie

13.04.05, 15:44
Mam straszną ochotę "zgrzeszyć" i jechać z moją córeczką do Tesco ! Corka ma
7 tygodni ! Tylko niewiem jak to zorganizować tzn. gdzie ją nakarmię
piersią ? Gdzie przwinę ?Zresztą przewijać mnie muszę ale pierś dać MUSZĘ ! A
pozatym w czym nosicie dziecko po takim sklepie i czy rozbieracie z ciuszków
by sie nie przegrzało ? Pytam doswiadczonych i nie piszcie mi ze jestem
wyrodną matką......bo ja chcę jechać !
    • mimi44 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 13.04.05, 15:53
      W cale nie jesteś wyrodną matką!!Chcesz to jedz.Nie wiem gdzie dokładnie(jakie
      Tesko)sie wybierasz,ale czasem w marketach są pokoje dla mam z
      dzidzusiami,mozna tam nakarmic i przewinąc bobo.Jak nie ma,to siadłabym sobie w
      jakimś barku i nakarmiła,napewno nikt nic nie powie(chyba ze sie wstydzisz),ja
      zawsze karmiłam córe na dłuzszym spacerku na ulicy,co w tym złego?
      Dzieciaczka rozebrac oczywiście,bo sie zgrzeje.Najwygodniej chyba w foteliku
      lub nosidełku,ja zawsze jezdziłam z mężem i trzymałam na rączkach.
      Pozdrawiamsmile))
      • marcelina-29 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 15.04.05, 08:52
        Pewnie że można.Tobie też się coś należy z przyjemności.Ja swoje bobo wkładałam
        do nosidełka i całość do wózka sklepowego.Karmi
        • marcelina-29 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 15.04.05, 08:54
          Oj coś zepsułam.Karmiłam gdzie się dało. I nie widzę w tym nic krępującego.Dla
          mnie jest to widok piękny i naturalny.Pozdrawiam.
    • agula1810 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 13.04.05, 15:59
      Napewno nie powiem ze jesteś wyrodna ale to jeszcze zawczesnie mnie tak korciło
      i zle się skończyło załapaliśmy wiruska i skończyło się na szpitalu .jesli
      jednak musisz to wes najlepiej wozek i oczywiscie rozbierz aby sie nie
      przegrzal jesli chodzi o karmienie to zawsze mozna znalesc miejsce by
      nakarmić .pozdrawiam i powodzenia jednak zastanow sie dobrze
    • kanna Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 13.04.05, 16:00
      Matki maja prawo do rozrywek, bo to im poznmaga zachowac zdrowie psychiczne smile
      Fotelik samochodowy wypinasz z samochodu wkładasz do wózka na zakupy (tego za 2
      zł.), a jesli jedziesz z własnym wózkiem, to jeszcze łatwiej... nakarmisz gdzie
      bądź, ważne tylko, żeby usiąść. W centach handlowych sa też zwykle toalety z
      przewijakami, a jak nie ma, a nie chcesz przewijać "na widoku" to wejdź do
      toalety dla niepełnosprawnych - tam jest zawsze więcej miejsca. Dziecko
      robierasz, najlepiej po prostu ubrac je lżej i przykryc dobrze, a potem odkryc
      w sklepie.

      pozdrawiam, jedx i sie nie przejmuj, Ania
      • thiessa Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 13.04.05, 16:15
        Ja jezdze odkad dziecko mialo 5 tyg. Tylko, ze karmic nigdy nie musialam, bo
        czekam kiedy zje i nie tracac ani minuty zaraz po jedzeniu ubieram dziecko i
        wychodzismy z domu. Przed nastepnym karmienie jestem juz z powrotem w domu.
        Moje dziecko je przewaznie co 3h.
        W markecie oczywiscie rozbieralam, przebierac nie bylo nigdy potrzeby, ale
        widzialam, ze sa pokoje dla matek z dziecmi.
    • 5_monika Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 13.04.05, 16:55
      nie chodź na artykuły przechowywane w chłodniach, (szok termiczny i gorączka
      gwarantowana)
    • lidias82 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 13.04.05, 17:30
      Ja po raz pierwszy pojechałam z Małym do hipermarketu, jak miał 6 tygodni i
      przyznam, że bardzo dobrze mi to wtedy zrobiło smile Karmiłam Michasia gdzie się
      udało (zwykle przed wejściem do hipermarketu są kanapy, na których można
      wygodnie usiąść i nakarmić). Oczywiście rozbierałam go z kombinezonu, ściągałam
      zimową czapkę, a zakładałam lżejszą i przykrywałam go cienkim kocykiem. Do
      sklepu wchodziłam z wózkiem - tak chyba jest najwygodniej. Przewijać nigdy nie
      musiałam, ale są specjalne toalety do przewijania maluchów. Jeśli przed porodem
      lubiłaś chodzić po hipermarketach (ja to uwielbiałam), to wyruszaj w drogę i
      nic się nie martw smile
    • cortinka Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 13.04.05, 21:48
      Wyrodną matką oczywiście nie jesteś, tylko może poczekaj jeszcze parę tygodni?
      Ale jeżeli bardzo chcesz wyrwać się do hipermarketu to najlepiej wybierz się
      rano - jest mniej ludzi. I weź wózek, dziecku jest tam przytulnie a w razie
      gdyby zaczęło płakać możesz je pokołysać. Udanych zakupów smile Kasia
    • justynann2 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 13.04.05, 22:00
      Skoro ty jesteś wyrodną matką to co ja mam powiedzieć. Ja zabrałam Oliwiera jak
      miał 2 tygodnie, przed sylwestrem duuuzo ludzi. Nosidełko samochodowe do wózka
      (robimy tak i dzisiaj) i po zakupy. Karmiłam go butelką, bo on tylko przez
      pierwszy tydzień jadł moje, więc to odpada, ale widziałam jak pani chodząc
      między połkami z dzieckiem na ręku karmiła piersią, a na ławeczkach na Galerii
      albo w kaciku w restauracji to norma, że się tak robi. Dodam, że Oliwiera
      ciągamy ze sobą wszędzie bo za bardzo nie mam z kim go zostawiać i do tej pory
      nic mu się nigdy nie stało i jest zdrowy.
    • iwa11 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 13.04.05, 22:31
      hej Justynko! wcale nie chciałam, ale tydzien temu tak sie złozylo,ze
      pojechalismy z naszą 5 tyg Anią do tesko, zwykle nakarmiam ja , kladę spac,
      zostawiam z tatą w domu i jade ze starszymi córkami. Mamy "odpinaną" gorę od
      wózka, włożylismy w tym Anię do wózka marketowego, oczywiscie bez kocyka , a
      nakarmiłam ją na ławce przed kasami, bo niczego innego nie znalazłam, jedna
      pani przechodziła z dzieckiem i zakrzyknęla "o! zobacz! pani karmi dzidziusia",
      więc musisz sie liczyć z publicznościąwinkżadnego choróbska nie złapałyśmy na
      szczęście, pozdrawiam!
    • jakasik Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 14.04.05, 08:21
      Ja bym z 7 tygodniowym maluszkiem nie jechała do takiego skupiska bakterii. Ale
      to Twój wybór. Wydaje mi się, że nie jest to zbyt trafiony pomysł.
    • inez76 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 14.04.05, 10:19
      Mój Mały miał jakieś 6 tyg., gdy pojechalimy pierwszy raz do hypernovej. Zrobiliśmy tak, jak dziewczyny pisały powyżej - w foteliku samochodowym włożyliśmy go do wózka sklepowego, tego za 2,00 zł. Nie karmiłam go tam, bo byliśmy króciutko - za to często karmię w swoim samochodzie. Ja to taka "wstydliwa" jestem i jakoś nie umiem karmić na widoku, a w samochodzie to się "przyczaję" i nic nie widać smile.
      Ale ja to w ogóle taka wyrodna jestem, odkąd skończył 2 tygodnie, jeżdżę z nim do moich Rodziców, do różnych urzędów itp. smile.
      • galela Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 14.04.05, 11:35
        Zrobisz jak uważasz ale hipermarket to skupisko bkterii i wirusów wszelkich
        więc naraża sie dziecko na infekcje poza tym niezdrowe światło, hałas i nadmiar
        bodźców bombarduje delikatny układ nerwowy niemowlęcia. Nasza pani pediatra
        mówiła że robi sie jej słabo jak widzi tak małe dzieci w hipermarketach. Nasza
        Marta ma 6 miesięcy i przynajmniej przez nastepne 6 nie zobaczy takiego sklepu.
        Lepiej ściągnij mleko i zostaw dziecko z tatusiem lub babcią a wybierz się sama.
        Pozdrawiam Ela
      • dolores12 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 14.04.05, 11:40
        Nasz bobas też wszędzie z nami jeździ, w Tesco bywamy regularnie przed
        południem, kiedy nie ma tłumów, ale przed świętami też byliśmy i nawet mu się
        podobało, tyle ludzi - miał na kogo patrzyć. Jakoś nic nie złapał, prócz kataru
        nie choruje a ma już prawie rok. Coś wam powiem, przeciwniczki zakupów z
        bobasem: uważam, że dużo bezpieczniej jest wziąć malucha do marketu, niż zimową
        porą na kontrolę do pediatry, gdzie pełno kaszlących kilkulatków. To dopiero
        jest siedlisko wirusów!Ja kilka wizyt u pediatry celowo z tego powodu opuściłam
        i poszłam dopiero, jak sezon na przeziębienia minął.
        • baikadent Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 14.04.05, 18:57
          Popatrz zdajesz sobie sprawę z zagrożenia w przychodni dla dzieci chorych.
          miejscu systematycznie odkażanym srodkami antyseptycznymi, gdzie chodzisz jak
          naprawde musisz i starasz się zapewnie byc tam jak najkrócej, a bez mrugniecia
          okiem bierzesz małe dziecko w miejsce w które dziennie przychodzą tysiące ludzi,
          chorzy, zdrowi, i siejacy choroby.
          Zreszta posługujac się przykładem przychodni-jak myslisz dlaczego sa osobne
          wejscia i poczekalnie dla dzieci zdrowych a inne dla chorych?
          Dzieki Bogu, nie wszystkie dzieci wychodzą z takich wycieczek sklepowych ze
          szwankiem. Tym bardziej, że tu w wiekszosci postów mowa o kilkutygodniowych
          dzieciach! Szkoda gadać.

          dolores12 napisała:

          > Nasz bobas też wszędzie z nami jeździ, w Tesco bywamy regularnie przed
          > południem, kiedy nie ma tłumów, ale przed świętami też byliśmy i nawet mu się
          > podobało, tyle ludzi - miał na kogo patrzyć. Jakoś nic nie złapał, prócz kataru
          >
          > nie choruje a ma już prawie rok. Coś wam powiem, przeciwniczki zakupów z
          > bobasem: uważam, że dużo bezpieczniej jest wziąć malucha do marketu, niż zimową
          >
          > porą na kontrolę do pediatry, gdzie pełno kaszlących kilkulatków. To dopiero
          > jest siedlisko wirusów!Ja kilka wizyt u pediatry celowo z tego powodu opuściłam
          >
          > i poszłam dopiero, jak sezon na przeziębienia minął.
    • sabrilla Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 14.04.05, 17:33
      Sorry, ale muszę to napisać, bo gdy widzę rodziców z takimi malymi dziecmi w
      hipermarketach to rece mi opadają. Czy Ty masz odrobine wyobraźni? Zdajesz sobie
      sprawę, ze biezresz dziecko z jeszcze wciaż nie w pełni sprawnym układem
      immunologicznym do ogromnego skupiska ludzi? Pewnie w ciagu tygodnia przewija
      się tam wszystko z podręcznika chorób zakaźnych. Może ja to widzę w ten sposób
      ale jestem lekarzem i powiem szczerze, ze ludzka głupota mnie czasem powala.
      Przepraszam za mocne słowa, ale naprawdę pomyślcie czasem.
      A już pomysłu na przewijanie czy karmienie w higienicznych i spokojnych
      warunkach hipermarketu nie skomentuję. I nie wierzę w "muszę".

      juustysia napisała:

      > Mam straszną ochotę "zgrzeszyć" i jechać z moją córeczką do Tesco ! Corka ma
      > 7 tygodni ! Tylko niewiem jak to zorganizować tzn. gdzie ją nakarmię
      > piersią ? Gdzie przwinę ?Zresztą przewijać mnie muszę ale pierś dać MUSZĘ ! A
      > pozatym w czym nosicie dziecko po takim sklepie i czy rozbieracie z ciuszków
      > by sie nie przegrzało ? Pytam doswiadczonych i nie piszcie mi ze jestem
      > wyrodną matką......bo ja chcę jechać !
      • jakasik Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 15.04.05, 07:59
        Nie chciałam aż tak ostro napisać ale popieram!!!!! W życiu nie wezmę mojego
        małego synka do takiego sklepu! Ram musiałam wejść z nim do "Stokrotki" ale
        gnałam jak szalona, żeby być tak jak najkrócej. Nie miałam go z kim zostawić.
        Matce się należy rozrywka...... A dziecku święty spokój i higieniczne warunki
        nop. podczas karmienia czy przewijania!
        Oj, gdyby głupota umiała latać ......
    • polnadroga Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 14.04.05, 17:39
      Mi też strasznie żal tych maluchów ciąganych po supermarketach "bo mamie należy się rozrywka" A może by tak pomysleć że takiemu maleństwo należy się cisza, spokój, łagodne otoczenie...?
      Albo to:
      <wejdź do
      <toalety dla niepełnosprawnych - tam jest zawsze więcej miejsca.

      Jak można przewijać takiego maluszka w kiblu w supermarkecie??????????????


      Porażająca bezmyślność!
      • galela Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 14.04.05, 17:44
        Dzięki za dwie ostatnie wypowiedzi, bo niekiedy wydaje mi sie że jestem
        nadwrażliwa...
        • sabrilla Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 14.04.05, 18:34
          And the winner is...
          Pani, która kilka postów wyżej pochwaliła się odwagą w łamaniu konwenasów i
          zabrała 2 tygodniowego noworodka na zakupy do hipermatketu. NOWORODKA!
          Wszystkim nalezy się chwila relaksu, nie ma to nic wspólnego z byciem "wyrodną"
          matką, (relaksowanie się rodzinne w hipermarkecie to juz inna historia), ale nie
          wolno tam zabierać małych dzieci! I wydawałoby się to takie oczywiste. Ale
          niektórzy myślą chyba, zę dziecko to miniaturka dorosłego, nam się nic nie
          stanie przecież no to co może byc dziecku? A ono nie ma jeszcze odporności.
          Dochodzi do tego kwestia hałasu, mocnego światła i urazów mechanicznych w tych
          wózkach. I mozna by duzo o tym pisać jeszcze.
          Generalnie: skrajna głupota i nieodpowiedzialność.

          galela napisała:

          > Dzięki za dwie ostatnie wypowiedzi, bo niekiedy wydaje mi sie że jestem
          > nadwrażliwa...
        • baikadent Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 14.04.05, 18:40
          Podpisuję sie pod ostatnimi wypowiedziami. Ja bym to nazwała mocniej niz
          głupota. Jak widzę takie rodzinki targające maleństwa w fotelikach w tych
          marketowych wózkach to zawsze mam ochotę zapytać czy robią to specjalnie, żeby
          dziecko zachorowało, czy są niedorozwinięci, czy już tak ich opanowała mania
          spędzania wolnego czasu w sklepie, ze w tym celu narażą swoje dziecko.
          Tyle.
          PS Autorkom pozostałych postów proponuję zadanie pytania pediatrze o zabranie
          kilkutygodniowego niemowlaka do hipermarketu

          galela napisała:

          > Dzięki za dwie ostatnie wypowiedzi, bo niekiedy wydaje mi sie że jestem
          > nadwrażliwa...
          • mama_oli3 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 14.04.05, 19:25

          • marcelina-29 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 15.04.05, 10:31
            Tak zadawaj pytania swojemu pediatrze za każdym razem kiedy chcesz coś zrobić.7
            tyg.dziecko przeważnie ma w nosie co się dzieje wokoło, bardziej 7 m-czne
            będzie przeżywać zdarzenia z dnia.Co do wirusów to MOJE DZIECKO przynosi je z
            przychodni A hipermarket zafundowałam swoim pociechom i nic.
            Pediatrzy (nie wszyscy ) niech zaczna w końcu myć ręce przed badaniem dzieci.Bo
            tu jest własnie kontakt z wirusami i bakteriami.
            A dziewczyna niech sama zobaczy czy dziecko nadaje się do hipermarketu.
            Wszystkie takie matki polki.Ciekawa jestem czy tak bardzo zabezpieczaja swoje
            dzieci przed wirusami i bakteriami.Zakładajcie sobie maseczki i całemu
            otoczeniu.A po przyjściu z zewnątrz prysznic dezynf.i zmiana ubrań też na
            dezynf.
            • muszek0 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 15.04.05, 11:07
              mówiąc szczerze, to sprawa wirusów i też innych tam choróbsk nie miała dla mnie
              nigdy znaczenia, nawet za bardzo o tym nie myślałem. Chodzi mi tuaj o zupełnie
              coś innego. dla mnie zakupy w hipermarkecie nie mają aspektu rozrywki i formy
              relaksu. po prostu mam na celu kupienie iluś tam produktów i wyjśc jak
              najszybciej. denerwuje mnie tłok i kolejki np na stoisku z wędlinami kiedy
              akurat rzucą 'super kiełbase na grila' czy coś innego. i chodzi tutaj bardziej
              o mój komfort psychiczny. po co mam targać dziecko w nosidełku, przepychać się
              między regałami, czy do kasy? no chyba, żeby mnie bardzo przyszpiliło i nie
              miałbym wyjścia, to zabrałbym dziecko do hipermarketu, ale jeżeli nie musze, to
              po co?
              • marcelina-29 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 15.04.05, 11:31
                Wszystko zależy od indywidualnych upodobań.Ja też nie lubię tłoku i wogóle
                zakupów (oczywiście spożywczych).Ale naprawdę nie widzę w tym nic złego że ktoś
                lubi w ten sposób czas.Apropo wieku dziecka kilkutygodniowe maleństwo ma
                znacnie większą odporność niż kilkumiesięczne (nabytą jeszcze w łonie matki)
              • sabrilla Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 16.04.05, 00:08
                AMEN!
                A wirusy, bakterie i grzyby naprawdę istnieją, czy ktoś w to wierzy czy nie. I
                osmiele się zwrócić uwagę ponownie, ze układ odpornosciowy małego dziecka nijak
                nie ma sie do układu odpornościowego osób dorosłych.
                Mozna sobie wleczenie dziecka do skupisk ludzi tłumaczyć i usprawiedlwiac przed
                sobą jak tylko chciecie. I nie ma to związku z trzymaniem dziecka pod kloszem i
                zakładaniem masek-dzieci nie obronią się tak łatwo jak my, niech stykają się z
                antygenami gdy są na to gotowe. Przykro mi to pisać, ale niektórzy w imie swojej
                wygody bedą bronic niepotrzebnego zabierania ze sobą dzieci w takie miejsca jak
                niepodległości (bo czy napradę tata, babcia albo ktokolwiek nie moze zostać z
                dzieckiem gdy idziemy poszaleć w sklepie?). To taki mechanizm psychologiczny:
                jeśli bardzo chcę coś zrobić wynajdę wszelkie argumenty, zeby przed samym sobą
                to usprawiedliwić.
                Hmm, lekarki nie zabierają swoich kilkutygodniowych dzieci do hipermarketów...
    • muszek0 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 15.04.05, 07:55
      moje dziecko ma 10 miesięcy i jeszcze nigdy nie było w hipermarkecie. tak
      staramy się zorganizowac, żeby albo ja, albo zona szybko wyskoczyć na zakupy i
      niepotrzebnie nie targac tam dziecka. ja jestem stary i czasami zakupy tak mnie
      podku..ają (tłok, hałas, jakieś dziwne powietrze -klima, czy co?), że nie
      chciałbym do tego mieszać dziecka.
    • margarettka Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 15.04.05, 08:45
      oj bez przesady. Co takiego zlego dzieje sie dziecku w supermarkecie, kiedy spi
      sobie smacznie w wozeczku? Wirusy, bakterie, tak tak, najlepiej zamknac dziecko
      w szklanej kuli zeby przypadkiem jakis wirus go nie dopadl... Wirusy i bakterie
      sa wszedzie, jadac z dzieckiem do lekarza albo gdziekolwiek tramwajem,czy
      autobusem tez strasznie je "narazamy". No juz bez przesady. Nie da sie tak zyc,
      zeby trzymac dziecko z dala od wszelkich mozliwych zarazkow.

      Ja jezdzilam z moim synem do hipermarketu i nie sadze zebym wyrzadzala mu
      krzywde,nie chorowal i nie wygladal na nieszczesliwego, bo mial zapewnione to
      co mu do szczescia bylo potrzebne. Jak byl mniejszy to sobie smacznie spal w
      wozku, w razie potrzeby karmilam go w ustronnym miejscu na jakiejs lawce, ale
      najczesciej nie musialam go karmic, a przewinac? Mozna spokojnie w wozku.

      Ja nikogo nie zmuszam, zeby zabieral dziecko do hipermarketow, to sprawa
      rodzicow i tyle. Robia to co uwazaja za sluszne, ale wkurza mnie to
      dramatyzowanie tych niezabierajacych i ich przekonanie o jedynie slusznej
      drodze postepowanie, no i to litowanie sie nad biednymi malenstwami w
      hipermarkecie, ktore wcale nie sa takie biedne, bo nic zlego im sie nie dzieje.
      A co do chorob? Nie ma reguly. Czesto dziecko, ktore supermarketu nigdy nie
      widzialo jest bardziej chorowite i szybciej lapie infekcje niz to, ktore bywa w
      tych strasznie "zlych " miejscach. Glownie zalezy to od systemu odpornosciowego
      malucha.
      ja bym sobie darowala takie wizyty moze przez pierwszy miesiac-dwa.
    • moje-cudo Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 15.04.05, 10:45
      ja wczoraj bylam z córeczką w Promenadzie na zakupach, ma 3 tygodnie, nic jej
      sie nie stalo, nie pozwól tylko aby ludzie ci sie nachylali do wózka
      podziwiajac maluszka bo wtedy moze cos zlapac, a tak to nie przesadzajmy
      dzieciaczki nie sa takie kruche i chorobliwe szczególnie kiedy karmisz je
      piersią. Nie wybieraj tylko pory kiedy jest najwiecej ludzi, a karmisz mozesz
      wszedzie tylko znajdz jakes siedzenie, przewinąć mozesz w pokojach dla matek z
      dzieckiem, albo w wozku, wszystko sie da zrobić...
      Milego dnia na zakupachwink
      • sabrilla Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 16.04.05, 00:11
        Moje cudo-Twój pokarm chroni Twoje dziecko przed miejscowymi infekcjami przewodu
        pokarmowego. Przekazałas mu pewiem rodzaj przeciwciał podczas ciąży, ale to co w
        mleku nie daje mu odporności jako takiej.
        Dziewczyny litości!!!



        moje-cudo napisała:

        > ja wczoraj bylam z córeczką w Promenadzie na zakupach, ma 3 tygodnie, nic jej
        > sie nie stalo, nie pozwól tylko aby ludzie ci sie nachylali do wózka
        > podziwiajac maluszka bo wtedy moze cos zlapac, a tak to nie przesadzajmy
        > dzieciaczki nie sa takie kruche i chorobliwe szczególnie kiedy karmisz je
        > piersią. Nie wybieraj tylko pory kiedy jest najwiecej ludzi, a karmisz mozesz
        > wszedzie tylko znajdz jakes siedzenie, przewinąć mozesz w pokojach dla matek z
        > dzieckiem, albo w wozku, wszystko sie da zrobić...
        > Milego dnia na zakupachwink
    • joanekjoanek Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 16.04.05, 00:20
      Mój Glut był kilka razy w markecie - nie było go z kim zostawić, no to pojechał. Martwiłam się o niego, ale zaciskałam zęby, wybierałam czas najmniejszego tłumu, omijałam ludzi szerokim łukiem, i jakoś tam było.

      Ale kilka dni temu Glut (4 miesiące) pojechał z nami do Smyka, coby być obecnym przy kupowaniu mu nowych zabawek. I co się objawiło moim pięknym oczom? Ano pani z wózeczkiem. A w wózeczku dziecko z OSPĄ!!! Tak, tak, stanęłam jak wryta i przyjrzałam się temu dziecku dokładnie, żeby nie było, że pomyliłam to z jakąś wysypką (a wiem dość dobrze, jak wygląda ospa). Była to faza gojenia się strupków, nie wiem, czy wtedy jeszcze dziecko jest zakaźne. W każdym razie to ujrzawszy, chwyciłam koszyk z Glutem i zwiałam galopem. I nie wiem, kiedy się teraz odważę go zabrać do jakiegokolwiek sklepu. Ja wiem, że ludzie są ogólnie niepoważni i że coś takiego prędzej czy później się przytrafi, bo skoro ktoś potrafi chore na zakaźną chorobę dziecko wziąć do sklepu, to weźmie je też do osiedlowej piaskownicy itp. Nie uniknę, wiem. Ale do marketów jakoś tak mi się odechciało...

      Pozdrawiam,
      Joanna z Glutusiem w Tymczasowym Areszcie Domowo-Wózkowym
    • rybka32-1 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 16.04.05, 13:51
      Dziewczyny! Fakt, że autorka postu jedzie bo chce, ale skoro wywiązała się
      dyskusja na temat wyrodnych matek to prosze powiedźcie mi co ma zrobic matka,
      która NAPRAWDE nie ma z kim zostawic dziecka ( bo mąż w delegacji lub nie ma
      takowego, rodzice daleko itp. itd.)?????!!!!A co jeśli w poblizu nie ma
      najmiejszego sklepiku, żeby zrobic choćby podstawowe sprawunki?
      Może większość z Was ma babcie , dziadka, ciotkę, sąsiadkę z która mozna
      zostawić malucha ale sa sytuacje kiedy mama nie ma innego wyjścia i co wtedy???
    • rybka32-1 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 16.04.05, 13:51
      Dziewczyny! Fakt, że autorka postu jedzie bo chce, ale skoro wywiązała się
      dyskusja na temat wyrodnych matek to prosze powiedźcie mi co ma zrobic matka,
      która NAPRAWDE nie ma z kim zostawic dziecka ( bo mąż w delegacji lub nie ma
      takowego, rodzice daleko itp. itd.)?????!!!!A co jeśli w poblizu nie ma
      najmiejszego sklepiku, żeby zrobic choćby podstawowe sprawunki?
      Może większość z Was ma babcie , dziadka, ciotkę, sąsiadkę z która mozna
      zostawić malucha ale sa sytuacje kiedy mama nie ma innego wyjścia i co wtedy???
      • mama_oli3 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 16.04.05, 19:49

        • rybka32-1 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 16.04.05, 20:43
          Oczywiście - jak chce sie uderzyć psa to kij sie znajdzie. Po pierwsze
          kilkutygodniowe maluchy nie chodzą - wydaje mi sie że łatwiej chodzić z wózkiem
          po dużym sklepie, gdzie w razie draki mozna się zaszyć i malucha przebrać lub
          nakarmić. Po drugie - do najblizszego sklepiku może byc daleko, bo nie wiem czy
          wiesz, ale niektórzy mieszkaja na wsi albo w bardzo odległych miejscach. Po
          trzecie taki sklepik - to może byc zwykły spożywczak, a Tobie akurat zabrakło
          papieru do d... Nie wspomnę o ilości zakupów. Jeździć co dwa dni czy raz na dwa
          tygodnie? Pozdrawiam.
          Ps. Tak jesteście przewrażliwione a w Gorzowie w szpitalu jest taki syf, że
          panie doktorki nie miały czym umyć rąk na sali jak przyszły badać noworodki i
          one sie nie przejmowały zarazkami, nie wspomnę o odwiedzających w szpitalu.
          • mama_oli3 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 16.04.05, 21:11
            Naskakujesz jak nie wiadomo co . Jeszcze używasz takiego słownictwa ...
            • rybka32-1 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 16.04.05, 22:10
              Bo najlepiej kogoś oceniać i oburzać się jakie to matki sa nieodpowiedzialne i
              tylko myślą o sobie. A tu chodzi o to zeby żyć, tylko jakoś do nowych warunków
              trzeba sie dostosować.
              • anulla1 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 16.04.05, 23:36
                Jeszcze 10 lat temu nie było żadnych hipermarketów i ludzie żyli i nikt nie
                umierał z powodu nie zaopatrzenia się w podstawowe produkty. Apropos papieru
                toaletowego można go kupić w każdym kiosku i w większosci spożywczaków
                zwłaszcza wiejskich . A mam jeszcze pytanie co to za wieś gdzie nie ma ani
                jednego sklepu za to hipermarket jest...
                Życzę sukcesów w rozwoju intelektualnym dzieciaczków krórych mamy za
                podstawową rozrywkę uważają wycieczkę do hipermarketu...
                Jakie to smutne
                Ania
                • rybka32-1 Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 17.04.05, 00:13
                  Tak oczywiście, 10, 15, 20 lat temu... nie było gerberków, pampersów i innych
                  zbytków i też żyli. Rozumiem, że problemy z intelektem mają tylko dzieci
                  wyrodnych matek łążących po hipermarketach?
                  • mama_oli3 do rybka32-1 17.04.05, 08:08
                    Kobieto wyluzuj . Denerwujesz się a to żle będzie wpływać na twoje dziecko .
                    Każdy chce ci to wytłumaczyś , że mając dziecko nie powinno się mieć takich
                    rzeczy w głowie jak hipermarkety bo to nie twoje zachcianki są ważne tylko
                    dziecko , rozumiesz nikt nie naskakuje na ciebie tylko ty , każdy stara się być
                    miły ale jeśli widzi takie rzeczy czy iść do hipermarketu z noworodkiem to
                    burzy się we mnie !!Bo to jest naprawde chore.I tak jak poprzedniczka paier do
                    d... jest zwykłym kiosku i nie trzeba iść do hipermarketu , to są twoje
                    zachcianki i tyle i pisz sobie co chcesz ale zrozum przeciwieństwa do
                    hipermarketów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • anulla1 Do mamy Oli 17.04.05, 12:47
                      Mamo Oli
                      Fajna jesteś, gratuluje ci cierpliwości- bo mnie to juz ta rybka wyprowadza z
                      równowagi swoją bezmyślnością. Jakie to smutne że tyle matek ma tak
                      hedonistyczne podejście do życia.
                      • mama_oli3 Do anulla1 17.04.05, 17:45
                        Witajsmile
                        MNie także wyprowadza z równowagi ale staram się opanować.Bo jeśli widzę , że
                        mama , która urodziła nie dawno myśli już o wypadach do hipermarketów! nawet z
                        miesięcznym dzieckiem (ja zrobiłam źle)nie powinno się iść.Chyba wiadomo , że
                        mama która urodziła dziecko to myśli o nim a nie o sobie i swoich
                        widzimisiach!!!!! To jest głupota i to całkowiat.
                        Dobrze , że chociaż ty nie myślisz tak jak rybka itp. wiesz co dobre a co złe ,
                        pozdrawiam cię gorąco i przesyłam moc buziaków dla ciebie i twojego kochanego
                        szkrabkasmile
                        Agnieszka i Ola
                        P.S.Nie denerwujmy się z powodów głupoty jakiejś kobitki , która mysli i tak
                        wywyższa te hipermarkety jakby to było uzdrowisko!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • ryza_malpa1 Re: Do anulla1 17.04.05, 20:31
                          Nir ozumiem czemu cudze zachowania i decyzje wyprowadzają cie z równowagi?
                          Zajmij sie soba a jak masz nadmiar energii to zaadoptuj jakies dziecko bez rodziców - przynajmniej cos dobrego zrobisz zamiast mędzić.

                          Wyluzuj kobieto....Matki - Polki - zajmijcie sie wreszcie swoimi dziecmi zamaist moralizować i dajecie ludziom zyc normalnie....
                          • magda270519761 Re: Do anulla1 18.04.05, 09:20
                            byłam wczoraj rano w hipermarkeciez 7 tyg córką , wszystko trwało może 40 min ,
                            kupiłam co chciałam , nie użądzałam wycieczek , dziecko przespało to w wózku ,
                            który pchał tata , jeżeli zrobi to się w porze spania dziecka nie trzeba karmić
                            i przewijać , no i jeżeli chodzi o zakupy , a nie bezmyślne chodzenie
                            godzinami po hipermarkecie to dziecko napewno przeżyje ( nie każdy ma z kim
                            zostawić dziecko) magda , 10 letnia paula i 7 tyg róża
                        • marcelina-29 Re: Do anulla1 18.04.05, 09:37
                          W
                        • marcelina-29 Re: Do anulla1 18.04.05, 09:46
                          Dziewczyny trochę się opamiętajcie, żadna mama nie chce zrobić krzywdy swojemu
                          dziecku.Jeszcze nie raz będziecie miały wyrzuty że czegoś nie dopatrzyłyście
                          nie zapobiegłyście.A to czy mama pójdzie do hipermarketu czy nie to ich
                          indywidualna sprawa i napewno daleko taka wyprawa odbiega od wyrządzania
                          krzywdy dziecku.Jeśli chodzi o ospę to nigdy nie macie pewności że tatuś
                          przychodząc z pracy nie przyniesie tego świństwa na ubraniu. I jeszcze jedno
                          nazywanie mam o odmiannych zdaniach niż wasze GŁUPIMI ( głupota całkowita)źle o
                          was świadczy i akurat niekorzystnie wpŁywa na wasz wizerunek jako wzorców do
                          naśladowania przez wasze dzieci.Widocznie na tym rforum szukacie odreagowania
                          od stresów dnia codziennego ale może lepiej parę razy popukać główką o ścianę.
                    • rybka32-1 Re: do anulla1 i mamy_oli3 18.04.05, 13:54
                      Witajcie. Jesteście bardzo nerwowe. Co to będzie jak Wasze pociechy będą w
                      przyszłości miały odmienne zdanie od Waszego. Poza tym kochane wydaje się że
                      czytanie ze zrozumieniem to jest sztuka, której nie opanowałyście. Życzę
                      powodzenia najmądrzejszym i najsympatyczniejszym paniom nieomylnym.
    • ezagraj Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 18.04.05, 10:08
      Witam też byłam z mała w marketach jak miała ok 6-8 tygodni. Karmiłam ją przed
      wyjściem z domu jechałam samochodem brałam małą w foteliku 0-13kg. Przyznam że
      podczas pobytu w sklepie nigdy jej nie karmiłam, ale widziałam jak dziewczyny
      karmiły, miały rozpinane bluzki i np. na wierzchu ponczo i nawet piersi by ci
      nie było widać podczas karmienia. Miejsce do karmienia jest w każdym markecie
      tyle że w łazience ( specyjalny pokój do karmienia i przewijania - nigdy w
      takim nie byłam a moja mała ma 5 m-cy). My teraz na zakupy jeździmy w
      polarkowym śpiworku/kombinezoniku na bawełnianej podszewce pod to pajacyk
      welurkowy bo tylko takie mamy i body z krótkim rękawem. Kombinezon rozpinamy
      czapkę zdejmuję i chodzimy po markecie.
      Udanego wyjścia życzymy, spotkania z ludzmi i udanych zakupów
      Pozdrawiam Edyta
      • ezagraj Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 18.04.05, 10:12
        Ja wkładam małą z fotelikiem do wózka sklepowego i jeździmy normalnie, mała
        zawsze śpi a jak się obudzi to głowa jj się chce urwać, wszystko nam się podoba
        :0)
        • bursz Re: Do Hipermarketu-podpowiedzcie 18.04.05, 10:29
          Hej,
          nie jestes wyrodna matka,ale mysle, ze Twojemu dziecku nie jest potrzebny
          hipermarket, wrecz nie wskazany.Pozdziwiam Wasz dziewczyny-matki, zamiast
          cieszyc sie maleństwem to narazacie Je na zarazki, wirusy, halas,kurz, przeciez
          7 tyg to za malo! Czy Wy nie macie co robić w domu?Sorry,ale...jak tak kochacie
          marketysad((((Moze lepiej do lasu, na zielona łąke?! A nie do takiej klatki bez
          okiem,powietrza,slońca, wiosny!!!!!
          Moja corka ma 10miesiecy i byla chyba 2 razy ale tylko jak jest mama i tata,
          aby mozna wyjsc i to szybko. Karmie Ja piersia i ani razu nie pila
          odciagnietego mleka, bo mysle,ze w karmieniu chodzi przede wszystkim o kontakt.
          Zostaw dizecko z tatą i wyruszaj.
          pozdrawiam,jola
Inne wątki na temat:
Pełna wersja