dominika23
14.04.05, 10:41
Nie wiem za bardzo jak mam rozumieć zachowanie mojego miesięcznego synka.Ma
straszne napady płaczu.Potrafi płakać po kilka godzin bez przerwy.Nic nie
pomaga noszenie,głaskanie,śpiewanie.On poprostu dostaje histerii.Cały się
rzuca,trzepie rączkami,pluje jak mu daje mleko,wygina się,drapie po
twarzy.Jak zaśnie na momont to za chwilę się budzi i zaczyna krzyczeć.I tak w
kółko.Nie wiem już co robić,jak mu pomóc? Dlaczego tak histeryzuje? Czy go
coś boli? A może to kolka? Czasami się boję,że od tego płaczu coś mu się
stanie.Dostanie przepukliny,albo zagorączkuje.Martwię się strasznie.Przecież
takie małe dziecko nie może tak długo nie spać.A mały potrafi tak 5,6 godzin.
Może ktoś z was się z czymś takim spotkał i wie co to może być,dlaczego tak
płacze?