muuunia
16.04.05, 14:18
Krzys ma 2 tyg. a my problem. podczas jedzenie potrafi tak sie nalykac
powietrz, ze karmienie trwa 5 minut, pozniej jest kupa, ssanie, kupa itd.
poniewaz to może trwać i cały dzień dziecko jest zmęczone, robi się marudne,
coraz bardziej g`lodne, brzuszek twardy i się zaczyna. staramy sie to
kontrolować i masować brzuszek jak tylko widzimy ze ma problem z
przysttawieniem do piersi ale nie zawsze to skutkuje. teraz usnął ze
zmęczenia, po kilku siarczystych bąkach. jak sobie radzić w takich sytuacjach,
krople są dla trochę starszych dziebie ale w sytuacjach awaryjnych nie mamy
obiekcji. czy ktoś ma lepszy sposób> jak soebie radzicie z rozpaczliwym
płaczem i własną niemocą?
monia i Krzyś