gazy u niemowlaka

16.04.05, 14:18
Krzys ma 2 tyg. a my problem. podczas jedzenie potrafi tak sie nalykac
powietrz, ze karmienie trwa 5 minut, pozniej jest kupa, ssanie, kupa itd.
poniewaz to może trwać i cały dzień dziecko jest zmęczone, robi się marudne,
coraz bardziej g`lodne, brzuszek twardy i się zaczyna. staramy sie to
kontrolować i masować brzuszek jak tylko widzimy ze ma problem z
przysttawieniem do piersi ale nie zawsze to skutkuje. teraz usnął ze
zmęczenia, po kilku siarczystych bąkach. jak sobie radzić w takich sytuacjach,
krople są dla trochę starszych dziebie ale w sytuacjach awaryjnych nie mamy
obiekcji. czy ktoś ma lepszy sposób> jak soebie radzicie z rozpaczliwym
płaczem i własną niemocą?
monia i Krzyś
    • mika_p Re: gazy u niemowlaka 16.04.05, 15:43
      1. Przytulamy na pionowo albo kładziemy brzuszkiem na własnym brzuchu, zeby się
      odbiło;
      2. Od kilku dni dwa razy dziennie podajemy herbatkę z kopru włoskiego (Hipp) -
      przygotowujemy porcję 50 ml, Karolina wypija 20-40 ml;
      3. W sytuacjach skrajnych oddajemy dziecko tatusiowi i idziemy pod prysznic.
      Dziecku to nie pomaga, ale matce tak. Przy okazji dziecko ma czas strawic i
      zgłodnieć.

      Pojutrze Karolina skonczy 2 tygodnie.
    • gosiiik Re: gazy u niemowlaka 16.04.05, 18:35
      A dodatkowo po masażu uginaj nogi w kolankach i podgiagaj do klatli piersiowej
      i taka gimnastyka 5-10 minut powinna pomóc, tylko uwazaj bo rzy tych
      ćwiczeniach tez dziecko oddaje gazy i czasami nie tylkosmile
    • kinga333 Re: gazy u niemowlaka 16.04.05, 19:08
      jak skończy miesiąc to na pewno skorzystajcie z kropelek Espumisan - są bardzo
      skuteczne;
      a teraz przede wszystkim gimnastyka nóżek (najlepiej bez pampersa) i spróbuj
      pić herbatki z kopru (to na pewno przejdzie do mleka) i ew pomyśl o Twojej
      diecie; wiem, ze to trudne, ale na pewno sobie poradzicie! powodzenia i dużo
      cierpliwoścismile
      • muuunia Re: gazy u niemowlaka 16.04.05, 20:50
        dziekuję bardzo. stosujemy wszystkie powyższe. właśnie odkryłam, że jak kładę go
        na sobie z podkulonymi nóżkami na brzuszku to sie uspokaja, gazy schodza a on
        zasypia przynajmniej na godzinke, dwie. mam nadzieję, że z Waszą pomocą jakoś to
        przetrwamy
        pozdrawiamy
        Monika i Krzyś
Pełna wersja