strach o dziecko

19.04.05, 16:34
Mała urodziła się 7 tygodni temu, ciąża była zagrożona i prawie przez 5
miesięcy siedziałam w domu lub w szpitalu. 2 dni po porodzie zachłysnęla się
moim mlekiem, na szczęście w obecności pielegniarki, która szybko zareagowala
i ją "przywróciła". Po okolo 2 tygodniach od porodu mała już w domu znowu się
zachłysnęła i przez dobrych kilkanaście - może kilkadziesiąt - (ja byłam w
szoku i nie pamiętam) sekund nie oddychala. Następnego dnia trafiłyśmy do
szpitala, gdzie przez tydzień przeżywałysmy horror. W zasadzie to była tylko
obserwacja po zachłysnięciu (na cale szczęście bez zachłystowego zapalenia
pluc). Od wyjścia ze szpitala ciągle drżę o nią. To już obsesja: na punkcie
jej gardła (trafiając do szpitala, lekarka stwierdziła że mala ma lekko
czerwone gardlo i mogło to być przyczyną zachłyśnięcia), gorączki itd, itp.
Mierzę jej regularnie temperaturkę, spanikowałam ostatnio bo mala złapała
katarek (co 2 dni wzywalam lekarzy do domu).
Dziś ja trochę przegrzalam na dworze i juz się martwię bo kilka razy kichnęła
po powrocie do domu i jakaś taka ciepła jest.
Czy ja jestem nienormalna??? Czy też tak macie???
Pocieszcie mnie, bo wsparcia w rodzinie to ja nie mam. oni twierdzą, że ja
wydumuje jej choroby i niepotrzebnie latam po lekarzach (kilka razy pediatra,
neurolog, okulista, ortopeda)
    • nadianka7 Re: strach o dziecko 19.04.05, 17:17
      Kochana, SPOKOJNIE!!!przygody miałyście nie do pozazdroszczenia, ale nie można
      ciągle żyć tylko strachem. Maluszki świetnie wyczuwają nasze nastroje. Jak tak
      dalej pójdzie i Ty i Twoje dziecko będziecie znerwicowane i wykończone.A to z
      cała pewnoscia nie bedzie stymulowalo jej rozwoju.Do tego z tego stresu Ty
      możesz stracić pokarm.Tak nie można!Może wyślij kogoś z rodziny z małą na
      spacer, a Ty się w tym czasie prześpij albo zrób coś dla siebie. I wywal ten
      termometr!!!Twoje dziecko jest zdrowe!Uwierz w to!Trzymy kciuki.Powodzenia!
    • sonnja1 Re: strach o dziecko 19.04.05, 17:19
      Swietnie Cie rozumiem, bo ja (tez) jestem hipochondryczka jesli chodzi o
      dziecko. Zdarzylo mi sie juz wiele razy wloczyc dziecko po lekarzach i
      szpitalach - jak sie okazalo- niepotrzebnie. Noooo, zawsze lepiej jest wiedziec
      ze wszystko jest ok, jesli tylko ma sie jakies podejrzenia, ale mozna tez- jak
      ja- stac sie maniakiem. Juz sie chyba z tego "wyleczylam" (troszke);
      U mnie na przyklad bylo tak: ubzdurzylam sobie cos tak u dziecka, wioze je do
      szpitala , tam siedzimy 3 godziny w poczekalni wsrod innych CHORYCH dzieci. Z
      dzieckiem okazalo sie byc wszystko OK, za to ja przez 2 dni sie martwilam czy
      sie synek nie zarazil, bez sensu, nie? Innym razem z kolei narazilam synka na
      punkcje pecherza. I znowu okazalo sie wszystko ok. Synek ma 5 miesiecy, a w
      szpitalu bylismy juz wielokrotnie, mimo, ze jest zdrowiusienki (raz mial
      katarek).

      musisz sobie uswiadomic, ze NIE jestes w stanie uchronic dziecka w 100% tzn.
      nie da sie przejsc przez dziecinstwo bez katarku, bolu gardla, guza itp.
      Oczywiscie nalezy byc uwaznym i czujnym. Ale z przesadzania mozna tez sobie
      narobic klopotow (patrz wyzej )

      pozdrawiam

    • wanna1999 Re: strach o dziecko 19.04.05, 17:53
      Dzięki za wsparcie...
      Dodam tylko, że to moja druga córcia. Przy pierwszej wszystko tak jakoś mi
      gladko i lekko szło, a teraz wariuję przy kazdym kichnieciu. Oczywiście mała
      doskonale się rozwija i nie wygląda na chorą (to opinia postronna)
      • netmenka29 Re: strach o dziecko 20.04.05, 09:03
        Mój synek ma ponad dwa miesiące i też sobie kicha, nawet kilka razy w ciagu dnia
        i po 2x. Innych oznak chorobowych nie ma, nie ma gorączki, sprawdzam na karczku
        a nie termometrem, bo i po co męczyć malucha. Uważam że kichniecie jest
        naturalnym sposobem na przeczyszczenie się noska a że czasami też sobie
        kaszlnie? A któż z nas dorosłych tego nie robi? Tym bardziej w takim okresie
        przejściowym zima/wiosna? Póki dziecko ma apetyt, ładnie je, jest pogodne, nie
        płacze i nie ma biegunki ani gorączki - wszystko jest w porządku. Nie dajmy się
        zwariowac.

        Pozdrawiam

        Kate
      • agulina.g Re: strach o dziecko 20.04.05, 09:16
        kicha bo moze troszke do noska sie ulalo ? Moja Maja tez kicha zeby przeczyscic
        sobie nosek i to dosyc czesto a do lekarza nie poszlam. Temperature ma ok, ja
        mierze termometrem braun do ucha - szybko i bez stresu.
    • mamaigora1 Re: strach o dziecko 20.04.05, 09:20
      Ja tez tak miałam (a i dzis gdy Igor ma juz 14 m-cy tak miewam). Igor urodzil
      sie w 26 tc. i 77 dni był w szpitalu - po wyjściu wszędzie widzialam stada
      bakterii, które czaja się i tylko szykuja do ataku na moje dziecko...
      Mysle, że to normalna obawa, a przede wszystkim strach powoduje, że mamy takie
      obsesje...
      U mnie prawie przeszło (ale potrzeba było baaardzo dużo czasu - rok z okładem)
    • anias29 Re: strach o dziecko 20.04.05, 09:49
      Wanna1999, też tak mam. Spokojna byłam przez pierwszych 10 dni życia synka, 11-
      ego dnia w domu dostał gorączki 39,5st i się zaczęło: pogotowie, szpital przez
      2 tyg. (zdiagnozowali zakażenie dróg moczowych); potem się okazało, że synek ma
      reflux moczowy, więc konsultacje z chirurgami i nefrologiem; poza tym mimo
      karmienia Nutramigenem ciągłe wysypki, więc dziś idziemy do dermatologa...
      Byliśmy też u kardiologa (pediatra wykrył jakiś szmerek) i oczywiście na
      badaniu bioderek (wyszło IIa)... To wszystko spowodowało,że każde kichnięcie,
      stęknięcie czy trochę odmienne zachowanie interpretuję jako objaw kolejnej
      chorobysad Mąż mnie rozumie, ale też czasem twierdzi, że przesadzam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja