honi_29
19.04.05, 16:48
Witajcie.Muszę się Wam pożalić,bo już nerwowo nie wytrzymuję.Mieszkamy z
moimi rodzicami.Niby ok,ale czasem opadam już z sił.Najpierw się cieszyłam,że
babcia pokołysze,przypilnuje jak będę chciała gdzieś wyjśc,ugotuje zupkę i
takie tam.Teraz coraz częściej myślę,że lepiej byłoby uciec gdzieś daleko
byle dalej od babci.Babcia zawsze wie lepiej w co dziecko ubrać na
spacerek,kiedy i jakie danie podać,że tu za dużo marchewki do zupy,a tu za
często kładę małego do łóżeczka,bo kto to widział żeby biedne dziecko było
samo?Mówię Wam ręce mi opadają.Najgorsze jest to,że jak próbuję zwrócić mamie
uwagę,że chcę zrobić coś inaczej jest wielka obraza,która przeważnie kończy
się u babci atakami bólowymi w okolicy klatki piersiowej.Wymiękam naprawdę.Co
mam zrobić?Maluch jest nieustannie na rękach u babci,co doprowadziło do
tego,że woli babcię,niż mnie

Robię coś nie tak?Wiecie jak sobie z tym
poradzić?