Bez mamy ani rusz!! Co tu robić?????

19.04.05, 20:42
Witam,
moja córeczka ma 5 i pół m-ca i większość czasu spędza ze mną. NIe wracam
specjalnie do pracy teraz na pełen etat, bo chcę jak najwięcej czasu spędzić
z nią. Tylko popołudniami mam godzinkę, czasami dwie lekcji (udzielam
prywatnie). Wtedy Maja jest z moją mamą na spacerze. Ale od pewnego czasu
pojawił się problem - Maja zaczęła bardzo, ale to bardzo płakać na spacerach
z babcią. Wiem, że to normalne u pięciomiesięczniaka być znudzonym ciągłym
leżeniem w wózku, ale aż takie histerie nie zdarzają się kiedy ja jestem w
pobliżu.
Ja wychodzę z Majeśką na spacer koło południa - też już właściwie mało mi śpi
wtedy w wózku; np. dzisiaj większość czasu spędziła u mnie na rękach, trochę
marudziła w wóziu, ale jakoś sobie poradziłyśmy smile
Problem jest tym większy, że znaleźliśmy niedawno opiekunkę (jesteśmy dopiero
na etapie zazajamiania się z nią - jutro pierwszy wspólny spacer) żeby
dzieliła obowiązki z moją mamą, ale co w takim wypadku??
Jeśli moja mama, która jest z Mają dosłownie od dnia narodzin Majesi, nie wie
jak sobie dać radę (Maja cały czas sie do niej śmieje, lubi z nią przebywać)
to co dopiero opiekunka?
Mamy małe mieszkanie, więc nie mogę mieć i Mai i lekcji w tym samym czasie w
domu, stąd te spacerki. Wcześniej jakoś to zdawało egzamin, a teraz...
Jestem załamana, bo nie wiem jak ten problem rozwiązać. sad(((
Dodam, że wczoraj Maja została ze swoim tatą na dosłownie godzinkę i cyrk był
podobny - krzyk i płacz w niebogłosy - jakby ktoś jej wielką krzywdę robił.
Po 20 minutach okropnego, głośnego płaczu, zmęczona zasnęła.
Czy to możliwe, że moja Perełka aż tak nie może się beze mnie obejść??
Bo kiedy _ja_ jestem w pobliżu to jest najdroższe dziecko na świecie - możemy
siedzieć u znajomych godzinami, a ona nawet nie zapłacze. Najpogodniejsze
dziecko na świecie.
Wydawałoby by się, że jest ufna, uśmiecha się do każdego, nie boi się nowych
ludzi ani sytuacji.
Coraz bardziej się martwię co z tym fantem robić...
Czy możecie mi pomóc?
Będę wdzięczna za słowa otuchy i rady.
Pozdrawiam
Patrycja
    • dziewanna5 Re: Bez mamy ani rusz!! Co tu robić????? 19.04.05, 21:24
      Nie bardzo umiem Ci poradzić ale mogę pocieszyć, że mieliśmy podobną
      sytuację. Jak mała miała 5,5 mies wróciłam do pacy na poł etatu,wcześniej od
      ok 4 mies moje słodkie i kochane diecko nie życzyło sobie by ktos obcy nawet na
      nią spoglądał o dotknięiu nie mówiąc!Za obcych uważała absolutnie wszystkich
      poza mamusią i tatusiem...Byłam przerażona mając w perspektywie powrót do
      pracy. Babcie przychodziły jak najczęściej i robiłyśmy "kontrolowane oswajanie"-
      na minutkę na kolana, ja na chwilkę do drugiegi pokoju itd...Nie wiem czy to
      pomogło ,wydaje mi się że ona z tego po prostu po jakichś 2 mies wyrosła.Chodzę
      do pracy już 1,5 mies i wszystko jest super.
      Mam nadzieję ze i u was to tylko taka przejściowa sytuacja i przejdzie

      Pozdrawiamy!!!
      • patbal Re: Bez mamy ani rusz!! Co tu robić????? 19.04.05, 21:39
        Dzięki. smile
        Jejku, mam nadzieję, że to jej minie, bo nie wyobrażam sobie co się będzie
        działo jak się zacznie lęk separacyjny...
        Moja Maja, aż czasami dziwne, daje się wziąć na ręce każdemu, jest naprawdę
        bardzo otwarta na ludzi. Tylko co z tego?? Teraz to żadne pocieszenie. uncertain
        Naprawdę nie wiem jak to będzie z tą opiekunką.. Moja mama mnie straszy, że
        ona już ma dosyc tych krzyków Mai, że niedługo nie będzie w ogóle z Majką
        chodziła na spacery bo "to ją wykańcza", a co dopiero opiekunkę....
        Ech....
        Pozdrawiam
        Patrycja
        • gosia128 Re: Bez mamy ani rusz!! Co tu robić????? 20.04.05, 10:46
          J ateż zaczęłąm dawać już lekcje (Ola ma 3,5 miesiąca) 2 godzinki codziennie
          tylko że ja mam gabinet w piwnicy i nie musze tego robic w domu. Olcia jest z
          babcią też często na spacerze ale muszę to zmienić - będą siedzieć więcej razem
          w domu bo na spacerxe trudno sie bawić a w domu są zabawki itp więc lepiej jak
          będą sie owajać w chacie. ja wracam do pracy 11 maja i wtedy małą będzie z
          mamą. dodam,że nie jest zbyt ufna. trochę się martwię bo mała czasami płacze
          jak ktos inny ją bierze, no ale zobaczymy. Może zeby babcia nie musiała
          chodzic na spacer z dzieckiem dawaj lekcje w jej mieszkaniu lub jedź do
          ucznia. A co robicie jak pada deszcz?
          pzdr
    • reneek Re: Bez mamy ani rusz!! Co tu robić????? 20.04.05, 13:08
      U nas tez mamy podobny problem, pani Neurolog stwierdzila nadwrazliwosc,
      zalecila "oszczedzanie" dziewczynki (4 mce) tzn. cisza, spokoj, delikatne
      dotykanie, ograniczyc obce osoby, wizyty itd. Ale nie mam pojecia co zrobic,
      zeby przyzwyczaic ja do niani i odzwyczaic ode mnie i od piersi, a do pracy
      wracam w czerwcu.
      pozdr
      Renata
    • patbal Nie jest dobrze.... 20.04.05, 14:13
      Właśnie wróciłyśmy ze spaceru z potencjalną nianią. Przez pierwsze 20 min było
      ok - opiekunka pchała wózek a ja byłam obok, tak żeby Maja mnie nie widziała.
      NIestety, po ok. 20 min do Mai dotarło że ta pani to nie mama i się zaczeło! Na
      początku nie chciałam ingerować i opiekunka wzięła Maję na ręce i próbowała
      uspokoić, ale gdzie tam! Zaczął się taki płacz, że nic nie pomogło! Łzy jak
      groch i kaplica! NIe wytrzymałam, stwierdziłam, że na pierwszy raz taki trening
      wystarczy i wzięłam Majeśkę na ręce. I wiecie co? Jak ręką odjął! I co tu
      robić?? Maja, u mnie na rękach, gadała do niani, uśmiechała się itp. POszłyśmy
      do tej pani do domu, żeby Maja jakby co mogła tam pójść z nianią, ale kiedy
      tylko niania wzięła ją na ręce znowu zaczął się płacz. Później nawet nie mogła
      spojrzeć na Maję, bo ta od razu "podkówka" i płacz. sad((
      CO JA MAM TERAZ ROBIĆ?? Mam przecież zobowiązania, nie mogę powiedzieć ludziom,
      że sobie biorę wolne. Poza tym, nawet jeśli, to na jak długo?? Jak Maja skończy
      18 lat? crying
      NIe wiem kompletnie co robić. Wcześnie się Majce zaczęło - czyżby to lęk
      separacyjny? Co ja zrobię, jak chcę wrócić na pełen etat do pracy we
      wrześniu????
      Może faktycznie w domu byłoby jej lepiej. dziś spróbujemy tak - ja będę z
      uczniem w kuchni, na wszelki, a moja mama z Majką w pokoju. Później może
      faktycznie będę chodziła do mamy, szczególnie, że dość blisko mieszka.

      A jeśli chodzi o pogodę sprzyjającą spacerom, to dotychczas nam sprzyjała.

      Dziewczyny, jestem naprawdę tym przygnębiona, nie wiem jak to będzie dalej.

      Patrycja
Pełna wersja