musztarda_ziolowa
21.04.05, 11:55
Spotkalam sie z dwoma skrajnie roznymi teoriami na temat noszenia dziecka na
rekach. Jedna mowi, zeby bron Boze nie przyzwyczajac dziecka do bycia
noszonym, bo pozniejsze zycie rodzica zmieni sie w koszmar. Dziecko bedzie
histeryzowac raz odlozone na fotelik, czy do wozeczka.
Inna teoria mowi, zeby nosic tyle, ile wymaga tego dziecko (w praktyce non
stop). Ma to ponoc rewelacyjne skutki w przyszlosci, dziecko jest radosne,
pewne siebie, wie, ze jest kochane itp.
I zastanawiam sie, ktora z tych teori jest prawdziwa?
Nosicie dzieci na rekach?
A jesli tak, to ile godzin dziennie?
Moje corcia (prawie 4 miesiace) chce od niedawna byc ciagle noszona na
rekach. No i mam dylemat: plecy mnie strasznie bola, bo ona wazy juz 8 kilo!
No i oczywiscie nie moge nic zrobic w domu (obiad, pranie itp. czekaja az ona
zasnie).
Wprowadza to wszystko straszny chaos w nasze zycie. Ale moze tak ma byc z
niemowleciem???
Oprocz noszenia staram sie ja bardzo czesto przytulac, spimy razem i karmie
piersia, wiec chyba jest dopieszczona. Tylko, ze ciagle chce byc na rekach...