co zrobić przy skazie białkowej?

22.04.05, 16:10
Witam!
Mój 5 tygodniowy synek ma chyba skazę białkową - szorstkie policzki, ciągle
zapchany nosek. Do tej pory dostawał mój pokarm butelką (nie umie prawidłowo
ssać piersi). Pediatra doradziła przejść na 3 dni na nutramigen i zobaczyć,
czy się buźka poprawi, jeżeli tak, to całkowicie odstawić moje mleko.

Pani z poradni laktacyjnej mnie bardzo straszy, że sobie wychowam alergika w
ten sposób, że powinnam sama zrezygnować z przetworów z krowy i karmić dzieko
moim pokarmem jak najdłużej.
I z jednej strony mogę zrezygnować z nabiału, to nie aż taki problem, ale
dodatkowo w tej chwili chcąc go nakarmić moim mlekiem 7 razy na dobę po 15
minut odciągam mleko z każdej piersi i mam po prostu trochę dosyć (między
karmieniami wychodzi mi góra 1,5 h przerwy jak policzę czas na odciąganie,
mycie laktatora, wyparzanie itd). Ponadto muszę pisać pracę na studiach i po
prostu mam straszny dylemat co robić.

poradźcie
Magdi
    • mmmmm Re: co zrobić przy skazie białkowej? 22.04.05, 16:26
      ów ja miałam podobnie - popracuj nad laktacją w poradni powiedzą jak ,
      zainwestuj w laktator uwazam że aventu izisis jest najlepszy szybciutko
      ściąga , karm własnym pokarmem zamiennie z mieszanką stosowną dla twojego
      alergika ,ja karmię bebilonem pepti który dla mojego jest dobry, mój mały też
      się nie zasysyał do piersi za każdym razem, wytrzymałam 3 miesiace karmiąc
      własnym pokarmem raz ściąganym raz z piersi , potem już tylko mieszanka bebilon
      pepti i synek jest super, nie choruje, ładnie się rozwija, najważniejsze żeby
      się nie zamęczyć, ma 10 miesięcy , aha jak karmiłam swoim pokarmem i byłam na
      diecie malutki był raczej szczupły więc nie wiem czy ta dieta do na dłuższą
      metę dobre ...pozdrawiam
      (wiem coś o tym bo ja w nocy ściągałam po 5 x laktatorem, koszmar)
      • hm1976 Re: co zrobić przy skazie białkowej? 22.04.05, 16:56
        Cześć!
        Ja mam 3 miesięcznego synka,jestem na bebilonie pepti. Synek miał rozpoznaną 3
        tyg skazę białkową.
        Karmiłam z piersi,ale tak jak u Ciebie moje dziecko źle ciągnęło cyca-przeszłam
        na karmienie mieszane.
        Z karmieniem z piersi było coraz gorzej,bo mam w domu niejadka.Na dzień
        dzisiejszy pokarmu u mnie co kot napłakał. Czasami karmie go z cycka w nocy jak
        jest spokojny.
        Jak narazie jest zrdowy,dobrze się rozwija. Ma 3 miesiące i waży 5400.
        Jak masz się tak męczyć to mozesz przejsc na butlę. Ale mówią ze mleko matki
        najlepsze.
        Pozdowienia
    • mama.misia Re: co zrobić przy skazie białkowej? 25.04.05, 13:48
      Witam cię Magdi
      Ja miałam ten sam problem. Pojawiła sie skaza białkowa w wieku około 2 m-cy.
      Karmiłam jedank nadal piersią i zrezygnowałam ze wszystkiego co ma mleko lub
      jego pochodne, ale małego nadal wysypywało. Poszłam do alergologa, który bada
      biorezonansem. Jak zaczęła wymieniać na co mały jest uczulony to włosy stanęły
      mi dęba, bo okazało się że ja nie mam prawie co jeść. No jadłam oczywiście
      chleb mieszany bez masła z wędlinką zrobioną przez siebie z indyka lub
      wieprzowiny (reszta odpadała) no i czasem jakiś ziemniak z ogórkiem surowym. W
      ciągu 2 m-cy schudłam ok 13 kg i się przeraziłam. Mały nadal gdzieniegdzie był
      wysypany a ja chudła, coraz słabsza odpuściłam sobie. Wiem, że mleko matki jest
      dla alergika szczególnie najzdrowsze, ale sztuczne mleko wcale nie gorsze a ja
      przynajmniej jestem zdrowa tym bardziej, że najpóźniej za dwa lata chcę 2
      dziecko. Stwierdziłam, że nie sztuka siebie zagłodzić i pozbawić wszystkich
      witamin bo organizam wyciągnął by wszystko ze mnie byle by mleko dla dziecka
      było wartościowe. Dlatego jeżeli chcesz przejść na sztuczne mleko to naprawdę
      nie wyrzucaj sobie że jesteś niedobrą matką. Twoje dziecko nie pierwsze i nie
      ostatnie na takim mleku. Mój Michaś ma teraz 7,5 m-ca powoli rozszzerzamy
      dietę, jest zdrowym i dobrze rozwijającym się dzieciaczkiem i teraz wcale nie
      żałuję że przeszliśmy na mleko sztuczne. A na początku niestety zarzucałam
      sobie że nie byłam na tyle silna by nadal karmić piersią, tylko jakim kosztem
      głodna, zmęczona i zdenerwowana.

      Pozdrawiam
      Agnieszka
      • yellow1 Re: Mamo.misia! 25.04.05, 20:09
        Mamo.misia, jak przeczytalam Twoj post, to jakbym czytala o sobie... tylko ja
        nadal karmie piersia, bo pediatra uwaza, ze tak jest najlepiej, a jestem na tak
        radykalnej diecie, ze naprawde bez obaw moge jesc chleb, ziemniaki, jablka. Mam
        dosc, bo ciagle chodze glodna, waze teraz cale 47 kg sad Kurcze, czy to tak ma
        wygladac?? Ale pediatra-alergolog, naprawde dobry specjalista mowi, ze nie ma
        jak mleko matki i on absolutnie nie poleca mieszanek... a na moje sugestie, ze
        mecze sie na takiej "diecie" prawie mnie skrzyczal, ze wymyslam... Tak tylko
        chcialam sie wygadac... sad(
        • mama.misia Re: Mamo.misia! 27.04.05, 09:19
          Ci lekarze potrafią tylko krzyczeć. Postaw na swoim i nie słuchaj tego co
          mówią. Podobno niemowlakom nie wolno gotować zupki na wywarze mięsnym. Ja
          ostatnio podaję Michasiowi rosół z kury (mimo, że na kurczaka uczulony) i
          wszystkie zmiany skórne poschodziły. Więc uważam, że to ja decyduję jak karmię
          dziecko a nie lekarz. Może mnie tylko ukierunkować ale to ie znaczy że jest
          najmądrzejszy. Z resztą skonsultuj się z innym pediatrą i zobacz co powie. Może
          będzie miał zupełnie odmienne zdanie. Każy powie, że mleko matki przynajmniej
          do ukończenia 6 m-ca życia jest najzdrowsze dla dziecka, ale niejedna dzidzia
          wychowała się na sztucznym mleku i czy można powiedzieć że teraz jest mniej
          zdrowa od tej na mleku matki.
          Agnieszka
    • kanna Re: co zrobić przy skazie białkowej? 25.04.05, 14:38
      Hej,

      moja mała tez nie potrafiła ssac piersi (wysysała tak ze 20 ml, mimo dobrego
      przystawiania), kupiłam elektryczny laktator (duuużo w ygodniejszy w porównaniu
      z AVENTem, którego uzywałam w poprzedniej ciąży), ściągałam mleko i jej
      podawałam. Jednoczesnie próbowałam przystawiac do piersi - w nocy karmiłam
      butelka, w dzień dawałam najpierw pierś, potem butelkę. Teraz ma skonczone 2
      mies. i je własciwie tylko z piersi. Tez sie boję skazy białkowej, bo starszy
      synek miał i przez rok byłam na diecie bezmlecznej (początkowo bardzo
      rygorystycznej, w miare upływu czasu coraz mniej).

      Tak na prawdę, to ma małe znaczenie jak i czym karmisz dziecko - trzydzieści
      lat temu prawie 100 % dzieci jadło co 3 h z butelki i zyją. ważne jest, żeby
      dzicko sie najadało, a dla Ciebie macierzyństwo i karminie nie było pasmem
      frustracji - zimno mi sie robi, jak czytam o kobietach, które uparły się, aby
      karmić, mimo np. wiecznie popękanych briodawek, albo nawracajacych zastojów
      pokarmu. Przeciez dziecko czuje niechęć takiej kobiety do karmienia!

      Pomyśl, co będzie dla WAS najlepsze. I na co mozesz sie zdecydować. Masz prawo
      zadecydować o karmieniu piersia, masz też prawo zadecydować, że będziesz
      karmiła mieszanką.
      Poniewaz jesli Ty jestes w miare zadowolona z zycia, to dziecko też. Dbajac o
      siebie, dbasz o nie,.

      pozdrawiam i odwagi przy podejmowaniu decyzji smile) Ania
    • alisja75 Re: co zrobić przy skazie białkowej? 27.04.05, 10:30
      Moja córcia ma 3 miesiące skończone i od 2 tg jestem na diecie bezmlecznej bo
      Mała miała jakby ciągle zatkany nosek - taką sapkę. Wpuszczałam jej sole
      fizjologiczne, wpryskiwałam wode morską i nic a po wizycie u innego niż zawsze
      pediatry Pani doktor przejechała rękami po ciałku mojej Maluni i powiedziała że
      to dziecko skazowe.Karmię piersią od samego początku, ostatnio mam jakby mniej
      pokarmu więc awaryjnie stosuję Bebilon pepti ale naprawdę rzadko bo mi się np
      wydaje że Karolinka jest nienajedzona bo piersi były przed karmieniem b.
      miękkie i jak jej podaję butelkę to kategorycznie odmawia. Więc już kilka razy
      się zdarzyło że wylewałam mieszankę do zlewu. A zaczęło się też od tego że niby
      za wolno przybiera i dlatego ten Bebilon. Sapka zniknęła, nosek czyściutki, za
      tydzień idziemy do kontroli. Szkoda mi że nie mogę jesć nabiału bo uwielbiam
      serki, jogurty itp ale cóż. Nie jem masła tylko Delmę do kanapek, żadnej
      wołowiny i cielęciny no i żadnych serów, mleczka, jogurcików itp. A tak poza
      tym to jem wszystko nawet ostatnio fasolka była w barszczu i nic nie było, ale
      moja mała ma już 3 miesiące a jak była malutka też nie jadłam wszystkiego co
      wydyma. Chcę karmić piersią jak najdłużej ale nie wiem ile wytrzymam bez
      nabiału smile Pozdrawiam i życzę zdrówka obojgu.
Pełna wersja