patrycjas28
28.04.05, 12:14
Wyobraźcie sobie co mi się przydarzyło. Otóz Pani która opiekowała się moją
córeczką okazało się że jest alkoholiczką. BYła u nas pół roku aż tu pewnego
dnia rano jak zwykle przyszła do nas otwieram drzwi a ona pijaniutka. Nawet
nie mogła zdjąc butów. Szok przeżyłam . Ona do mnie mówi żenie może zając się
viktorią dzisiaj i do końca tygodnia musi odpocząć. Rozstałysmy się onba
wyszła a ja w płacz. Wieczorem oczywiście zadzwoniłam do niej ona nie była w
stanie ze mną rozmawiać była oczywiście pijana podziękowałam jej telefon za
pracę. Zapytałam również co się stało a ona do mnie że musiała się napić jak
każdy że lubizabalować od czasu do czasu i że lubi piwo żywiec. Jak to
usłyszałam to zamarłam. Ale nic to dzień póxniej zadzwoniłam do niej z prośbą
o oddanie kluczy do naszego mieszkania byłam akurat na spacerze z viką ona
oczywiście nie była w stanie ich mi zniesc - była pijaniutka jej mąz mi
zniósł i zapytałam go o co chodzi a że są po rozwodzie to mi powiedział że ma
problemy z alkoholem tzn taki typ alkoholika który wpada w ciąg tygodniowy i
pije cały czas przez tydzień albo i dwa np raz na pół roku. Od razu zaczęłam
sobie wyobrażac nie stworzone rzeczy. Moim dzieckiem opiekowała się
alkoholiczka. Po tym wydarzeniu musieliśmy znaleźć nową Panią tym razem
jednak szukaliśmy osoby z referencjami. Napisalam bo chciałam przestrzeć Was
Abyście były bardzo uważne.
Patrycja i Wika (25.04.2004)