Co to za BUNT u 10 m-czniaka????????

04.05.05, 19:54
Czytałam, że w tym wieku dzieci wyrażają swoje emocje. To chcę, tego nie
chcę... Ale Kubie jak coś się nie podoba, wpada w taką złość! Dostaje spazmów
i ryczy! Nie wiem jak reagować! Jakie metody wychowawcze stosować? To
normalne w tym wieku? A może ten typ tak ma? Co robić?
Karina
    • guinda Re: Co to za BUNT u 10 m-czniaka???????? 04.05.05, 23:43
      Chyba jednak ten typ tak ma! U nas jest tak samo od jakiegos miesiaca, moze
      dluzej. Wystarczy corci odebrac zabawke, albo nie dac jej czegos, wystarczy
      glupstwo i jest specyficzny ryk, wrzask, nawet obrazanie sie! tzn tak to
      wyglada jakby przez chwile byla obrazona. Wystarczy ja czyms zajac i jest
      spokoj, zaraz zapomina. Tylko wydaje mi sie ze na dluzsza mete nie mozna dac
      soba manipulowac i dziecko nie powinno na kazde zawolanie dostawac to czego
      chce. Nawet dzis u lekarza p. doktor zwrocila nam uwage, zeby nie dac sie
      dziecku, bo w wieku 2 lat skonczy sie to wrzaskiem i kladzeniem na podloge.
      Nasza uparciucha dodatkowo jak jej sie cos nie podoba rzuca sie do tylu (
      np.siedzac w wozku lub lozeczku) i robi to kilka razy, czasem az boje sie jak
      to sie moze skonczyc. Sama nie wiem jak ci pomoc, moze sprobuj na "dziecku" tam
      jest wiecej mam majacych starsze dzieci, moze pomoga.
      • jusienka Re: Co to za BUNT u 10 m-czniaka???????? 05.05.05, 00:01
        U nas jest tak samo. Wrzask, pisk (nie placz) gdy tylko cos sie Pannie Mai nie
        spodoba.
        Maja jest spryciulka. Wie, ze nie moze tego robic, a robi patrzac sie w oczy i
        smiejac sie. Na przyklad: Maja nie moze ciagnac psa za uszy. Wiec co robi Maja?
        Ciagnie psa za ucho i mamrocze pod nosem: nie, nie, nie... Wtedy podchodzimy my
        (czytaj: potwory) ratujemy psa, mowiac twardo: nie, nie wolno. Na to Maja
        wrzask...
        Czesciowo (bo nie za kazdym razem) zaczyna u nas dzialac wychodzenie z pokoju,
        albo nie zwracanie uwagi. Odwracamy sie od niej i przestajemy na nia zwracac
        uwage. Gdy wrzeszczy mocniej - wychodzimy z pokoju na chwilke. Zdarza sie, ze
        Maja natychmiast przestaje sie awanturowac, doslownie jak reka odjal. Gdy
        wyszlismy pierwszy raz to wrecz ja zamurowalo i z wrazenia zapomniala, ze ma
        krzyczec ;O) Czasami nie dziala - czytaj: ja nie wytrzymuje dluzej niz
        minute surprised]
        Rzucanie do tylu wlasnie zaczynamy przerabiac...
        Pozdrowienia!
        • babsee Re: Co to za BUNT u 10 m-czniaka???????? 05.05.05, 08:31
          U nas to samo!ale już chyba dobiega końca.Po prostu nie reagujemy.Patrzymy
          głęboko w oczka i nic.Czekamy.A bywa tragicznie:wrzask, płacz z krokodylimi
          łzami,machanie łapkami, wyginanie się w pałąk i prężenie.Pierwszy raz byłam
          przekonana,że jakas krzywda jej się dzieje i rzuciłam się całować.Za drugim
          razem już patrzyłam ale wytrzymałam minutke.Później moj mąż nie pozwolil mi
          podejść i reczywiście,przestałam drzec się po paru mnutach i jak gdyby nigdy
          nic zaczęła się dalej bawić!Teraz już mija miesiąć tych scen i powoli
          przechodzi.
    • carlascuzo Re: Co to za BUNT u 10 m-czniaka???????? 05.05.05, 09:51
      Dziękuję za pocieszenie. Czyli jest to rozwojowe (przynajmniej u tych maluchów
      bardziej... hmmmm, jak to nazwać?... ekstrawertyków????) Nasze 2 charakterki
      zsumowały się i wyszedł Kuba. Dobrze, że to mija. Ale będę miała Go na oku, bo
      co to będzie jak będzie starszy?
      Karina
Pełna wersja