Boję się odstawic córkę...

05.05.05, 11:58
Mam według mnie dośc poważny problem związany z odstawieniem córki od piersi.
Maja ma 10 miesięcy i chciałabym już zakończyc karmienie piersią, ze względu
na to iż córeczka traktuje już teraz pierś jako smoczek, i bardzo często
dopomina się o cycusia, nie mówiąc już o tym, że w nocy budzi się kilka razy
żeby tylko trochę pomemłac i znowu usypia. Jestem już wykończona tymi nocami.
Chciałabym ją odstawic ale się boję. Boję się jej reakcji, że będzie płakac
strasznie (co pewnie jest nieuniknione), ale najbardziej boję się że między
nami zaniknie jakaś więź, że córcia będzie miała mi za złe, nie będzie
rozumiała dlaczego jej mamusia nie chce już jej dac cycu, poczuje że jestem
okrutna. Do tego usłyszałam ostatnio opinię że dziecko może również myślec że
to jego wina,że mama już nie chce dac cycusia. Nie wiem już sama co mam
myślec, tak bardzo ją kocham i nie chciałabym jej zrobic krzywdy, ale sama
już się męcze spędzając tyle czasu na dawaniu cycu.
    • kaleta76 Re: Boję się odstawic córkę... 05.05.05, 12:05
      mam ten sam problem i dziecko w tym samym wieku. najgorsze sa noce, bo nie
      spałam jednym ciagiem odkad sie urodzila Jagodka.potrafi sie budzic co pol
      godziny-pomemla pare razy i spi dalej. probowalam dawac smoczek- nie pomaga bo
      mala nie ssie smoka, dawalam pic, ale nie pije z botli.nie wiem co robic, bo
      jak nie dam cycusia to strasznie placze.staram sie jakos funkcjonowac i
      tlumacze sobie ze dzieki mojemu mleczku Jagodka nie choruje - a to dodaje sił smile
    • mill Re: Boję się odstawic córkę... 05.05.05, 13:44
      A ja myślę, że zamiast radykalnego odstawiania od piersi zawalcz z nocami...
      niech do córki wstaje tata i usypia ja ponownie bez karmienia piersia. Ja mialam
      ten sam problem i udalo sie. Teraz karmie mala tylko raz o 3 rano. Trochę to
      trwało ale warto było. Teraz córa traktuje pierś jako butelkę z mlekiem a nie
      smoczka do wiecznego ssania... Myślę ze takie duże dziecko naprawdę nie
      potrzebuje w nocy tyle ssac a wdzień jednak mleko matki to dla niego korzysc.
    • mama_wojtusia2 Re: Boję się odstawic córkę... 05.05.05, 18:43
      Odstawiłam synka jak miał 9,5 miesiąca. Mały przesypiał noce z cycem w buzi.Ja
      poszłam do pracy i ciągle podpierałam się nosem. Miałam dosyć karmienia
      piersią i chciałam przestać natychmiast... Pewnego dnia po przyjściu z pracy
      nie dałam cycusia i już. Mąż dał małemu butlę z mlekiem i jakoś go ululał.
      W nocy jak się budził to mąż dawał wodę do picia. Jak brałam małego na ręce to
      tak, żeby jego głowa nie znalazła się w pobliżu cyca. Udało się bez wrzasków
      i płaczu. Po dwóch dniach Wojtek już nie pamiętał o cycu. I okazało się, że
      potrafi przesypiać noce. A jaka to była dla nas ulga to nie muszę mówić.
      Nie żałowałam swojej decyzji. Dziecko może pić mleczko z butelki a mama może
      je przytulać.
      Powodzenia (cokolwiek postanowisz)
      • majutkowa_mama Re: Boję się odstawic córkę... 06.05.05, 11:57
        Dziękuję za odpowiedzi, jestem przekonana co do odstawienia dzidzi od cyca,
        wiem że fizycznie nie zrobię jej tym krzywdy, je już inne pokarmy, pije soki,
        moje mleko uchroniło ją przed chorobami dzięki odporności jaką nabyła przez
        pierwsze 6 miesięcy karmienia itd. Ja bardziej boję się ,jak wcześniej pisałam,
        o więź jaka jest między nami, mam wrażenie że gdy przestanę ją karmic, nie będę
        już jej tak bardzo potrzebna. Czy dzieci zapominają że mama w pewnym momencie
        nagle tak okrutnie zabiera tego "cudownego i słodkiego" cyca , dziecko napewno
        nie wie co się dzieje i nie wie dlaczego mama już nie daje cycusia. Wiem że
        moja córcia będzie strasznie płakac bo już teraz kiedy chce possac a ja nie
        chce jej dac to zaczyna przeraźliwie lamentowac.
        • mueller2 Re: Boję się odstawic córkę... 06.05.05, 12:09
          Spróbuj zakleić pierś plasterkiem i powiedzieć, ze cycuś jest chory i mamusię
          boli. Pokaz dziecku plaster, zrób smutną minę. Jednoczesnie przytulaj,
          powtarzaj, ze kochasz. W porze, kiedy przypada karmienie zajmij czymś ciekawym
          dziecko. W nocy dawaj wodę do picia. Pozwalaj eksperymentować z normalnym
          jedzeniem, niech dziecko bierze je do rączki, troszkę popaskudzi, ale odwróci
          to jego uwagę od cyca. To dobry sposób, sprawdzony. Bądź konsekwentna i
          zobaczysz będzie dobrze. Ty bardziej przezyjesz zaprzestanie karmienia niż
          dzidzia.
          Pozdrsmile
        • mama_wojtusia2 Re: Boję się odstawic córkę... 06.05.05, 13:55
          malutkiej nic nie będzie. Najlepiej na czas odstawiania od cycusia znikaj
          z domu na jak najdłużej. Niestety małej Ty kojarzysz się z cycusiem i dlatego
          się awanturuje... WOjtek (synek) nie wygląda, żeby ucierpiał jak mu zabrałam
          raptownie ukochanego cycusia. Było nawet mu lepiej, bo wreszcie zajął się
          spaniem czy bawieniem a nie wiecznym marudzeniem do cycusia. Moja córeczka
          ma 6 tygodni i niestety póki co to cycuś jest jej całym światem. Ale jeżeli
          będę się dosłownie męczyć tak jak z Wojtkiem to pewnie też koło 10 miesiąca
          życia cycusia zabierzemy sad
          Nie bój się, że skrzywdzisz córeczkę. Patrz na to inaczej: już dałaś małej
          to co najlepsze a teraz czas zadbac o siebie i córcia będzie miała wreszcie
          wyspaną i zadowolona mamę!
          No chyba, że cos się nie uda wink
    • kkilanowicz Re: Boję się odstawic córkę... 06.05.05, 12:05
      Witaj
      Moja córeczka niedługo skończy 13 miesięcy, przed i po pracy wciąż karmię ją
      piersią.Fakt, w nocy jest to uciążlwie gdyz budzi sie średnio 3 razy.
      Ale ja osobiście nie chcę przerywać tej emocjonalności między nami...
      Nie jestem też za radykalnym odstawianiem od piersi.Uważam,że takie maleństwo
      nie potrafi jeszcze zrozumieć czemu mama która zawsze dawała cycusia nagle nie
      chce go dać? Obserwując swoją córeczkę widzę ,że jeśli unikam dania jej piersi
      to potęguje w niej starszne rozżalenie i niemiłosierny lament...
      Ja wstrzymam się jeszcze do półtora roku(18 miesięcy)- wtedy dziecku łatwiej
      zrozumieć i wytłumaczyc pewne rzeczy, Ty oczywiście zrobisz jak uważaszsmile

      P.S
      Życzę siły i wyrwałości, bo wiem jakie to trudne
      Pozdrawiam
      <K>
      • pilot78 Re: Boję się odstawic córkę... 06.05.05, 12:21
        A ja myślałam że tylko ja nie mam tyle siły żeby odstawić moją Zuzę od
        piersi... Wszystko zaczęło się około 10-11 miesiąca. Zuza zaczęła
        niemiłosiernie zaciskać zęby podczas picia (nie gryzła tylko mocno zaciskała
        przy ssaniu). Moje brodawki wyglądały okropnie a bolały jeszcze gorzej!
        Stopniowo zaczęłąm ją odstawiać w dzień. Przez 2-3 dni płakała i nie chciała
        nic jeść. W końcu się udało (w dzień). W nocy było gorzej, Zuza budziła się ok.
        10 razy i podobnie jak Wasze pociechy popijała i zasypiała dalej. Jak jej nie
        dałam piersi to ryczała tak przeraźliwie że wszyscy w domu się budzili. Nie
        szło jej wtedy nawet wziąć na ręce, prężyła się i wyginała dopóki nie dostała
        piersi. Smoczek i butelka potęgowały jej złość. Zuza ma dziś 13 miesięcy i
        nadal pije w nocy z piersi, a w dzień pozostaje nam łyżeczka. Chociaż ostatnio
        zauważyłam, że domaga się piersi w ciągu dnia. Jak już jestem zmęczona jej
        marudzeniem daje jej pierś i obie jesteśmy zadowolone. Ona bo dostała to co
        chciała a ja bo mam chwile spokoju....zresztą jak tak na nią patrzę jak ssie -
        100% słodycz!!! Chyba jeszcze trochę tych nieprzespanych nocy mnie czeka...
    • karolcia111 Re: Boję się odstawic córkę... 06.05.05, 13:33
      nie odstawiaj małej na lato!!!! nigdy się tego nie robi!!! chyba że naprawdę
      już nic nie masz w piersiach. w lato najłatwiej o jakieś zatrucie pokarmowe a
      pierś dla takiego dziecka to najlepsze lekarstwo. każdy lekarz Ci to powie.
    • mama_debiutantka Re: Boję się odstawic córkę... 06.05.05, 13:43
      daj spokój. kiedyś i tak będziesz musiała odstawić. i wtedy dziecko też nie
      będzie rozumiało (chyba, że zamierzasz karmić do matury wink). "dziecko będzie
      myślało, że to jego wina" albo "poczuje, że mama jest okrutna" - no czego to
      sekta laktacyjna nie wymyśli...
      żadna więź Wam nie zaniknie. ostatecznie tyle dzieci codziennie jest
      odstawianych i świat się nie wali. poza tym "więź" to nie karmienie piersią,
      tylko "całokształt"... ostatecznie mamy butelkowe jakoś sobie radzą, prawda?
      zrób jak czujesz i w żadnym wypadku nie miej wyrzutów sumienia - jakakolwiek by
      Twoja decyzja nie była
    • natka28 Re: Boję się odstawic córkę... 06.05.05, 15:46
      post "Mamy Debiutantki" ewidentnie świadczy o zbyt ubogiej wiedzy i
      niedojrzałości emocjonalnej !
      Jestem mamą trzech dziewczynek (10 m-cy, 3 latka, 5 lat)i w pełni zgadzam się z
      postem " K " Wszystkie trzy karmiłam cycusiem, dwie starsze powolutku
      odstawiałam jak miały po półtora roczku)
      Radzę nie odsuwać swojej pociechy drastycznie od piersi i nie brac do siebie
      postów kobiet karmiących butelką bo one NIGDY Cię nie zrozumieją...
      Pozdrawiam
      Natalia
      • mama_debiutantka Re: Boję się odstawic córkę... 06.05.05, 17:26
        moja droga
        1) w którym momencie przejawiam "ubogą wiedzę"? może twierdząc, że odstawienie
        od piersi jeszcze żadnemu dziecku nie zaszkodziło? a może zaszkodziło, tylko ja
        nic o tym nie wiem? świat pełen jest skrzywdzonych istotek, do których
        zaliczają się również Twoje dzieci. bo to, że odstawiałaś powoli nie zmienia
        faktu, że nie czekałaś aż same zrezygnują, tylko _odebrałaś_im_cyca_. a fe,
        niedobra mamusiu wink
        2) "niedojrzałość emocjonalna" dla odmiany, jak rozumiem, przejawia się tym, że
        radzę mamiemajutki posłuchać własnej intuicji i zamknąć uszy na bzdety
        o "okrucieństwie"?
        3) który to jest post "k", z którym, jak rozumiem, polemizuję?
        4) córę karmiłam piersią, więc plucie na posty "kobiet karmiących butelką"
        wsadź sobie w kieszeń...
        • agnesgie Re: Boję się odstawic córkę... 06.05.05, 18:26
          Brawo mamo debiutantko! Wreszcie ktoś samodzielnie myślący a nie całą swoją
          wiedzę na temat karmienia zarówno naturalnego jak i butelkowego opierający na
          czasopismach. Również uważam,że najważnieksze aby dziecko miało mamę w pełni
          sił, zadowoloną i uśmiechniętą. Według natki28 mamy karmiące butelką nie
          kochają swoich dzieci i między nimi a ich dziećmi nie żadnej emocjonalnej
          więzi.Według mnie to wierutne bzdury.A co z matkami, które miały
          niewystarczającą ilość pokarmu i musiały zacząć dokarmiać? Czy wyrządziły swoim
          dzieciom ogromną krzywdę dając im się porządnie najeść? Uważam,że pokarm matki
          jest najlepszy dla dziecka ale nie należy popadać w fanatytzm. Znam przypadek,
          gdzie dwuletnia dziewczynka, jedząca już w zasadzie wszystko to co dorośli
          biegnie do cyca średnio co 5 minut.Matka nie może wyjśc bez niej nawet na kilka
          minut bo przecież potrzebny jest cyc.Jeśli matce odpowiada taka sytuacja to ok,
          ale może niektóre osoby mogą czuć się w takiej sytacji zmęczone i mieć
          dość.Karmię swoją córeczkę butelką i nie jest ani rachityczna, ani
          chorowita,ani gorzej rozwinięta od swoich rówieśników karmionych piersią a w
          niektórych dziedzinach nawet ich wyprzedza.Po prostu taka już jej uroda.Żałuję
          często,że nie mogłam jej karmić piersią i wcale mi niepotrzebne szydercze posty
          laktacyjnych fanatyczek karmiących dzieci do matury.Ja nie krytykuję matek
          które postępują inaczej niż ja i chciałabym aby mój wybór również był
          szanowany.Taj jak butelkowe mamy "NIGDY nie zrozumieją: tak samo natka 28 NIGDY
          nie zrozumie kogoś innego niż ona sama.POzdrawiam.
          • majutkowa_mama Re: Boję się odstawic córkę... 06.05.05, 19:19
            ojej, nie sądziłam że rozpętam burzę. Ja nie widzę różnicy pomiędzy mamami
            karmiącymi naturalnie i mamami karmiącymi sztucznie. Każda z nas, nie ważne w
            jaki sposób karmi, kocha swoje dziecko najbardziej na świecie i chce dla
            swojego dziecka jak najlepiej. Będąc w ciąży wiedziałam że chce karmic piersią,
            ale nie wiedziałam jak bardzo to na początku będzie bolało (mam na myśli
            fizyczny ból piersi- pękające i krwawiące brodawki- koszmar). I absolutnie nie
            wspominam miło tego okresu, chciałam wtedy karmic butelką, tylko że moja córcia
            była tak oporna na smoczki, że w końcu ból zdążył przejśc i zostałam przy
            karmieniu piersią. Ale gdyby się udało, gdybym karmiła butlą, myśle że nie
            czułabym się jak wyrodna matka, która sama zrezygnowała z karmienia piersią.
            Poza tym prawdą jest to,że najwazniejsze aby dziecko miało mamę w pełni
            sił,zadowoloną i uśmiechniętą. A nie jest to możliwe gdy zarywa się czasami
            noce, gdy śpi sie czasami w takich pozycjach z cycem na wierzchu ze później
            wszystko boli. Nie wytrzymuje czasami i jestem poprostu zła i wiem że odbija
            sie to na dzidzi. W takich sytuacjach załuje że nie karmię butlą. Tak samo jak
            matki karmiące od początku butlą żałują czasami że nie karmiły cycem, tylko
            może z troszeczkę innych powodów.
            Moje obawy wiązały się przede wszystkim z tym, że dziecko będzie strasznie
            rozpaczac podczas odzwyczajania od cycusia, zdaję sobie sprawę że nie jestem
            ani pierwszą ani ostatnią która odzwyczai swoją dzidzię. Macie rację pisząc że
            więź jaka nas łączy to nie tylko cycuś, przecież mogę ją tulic i bez karmienia,
            co zresztą przecież robię. Ja po prostu wiem że Maja traktuje cycusia jako
            pewnien rytuał związany z zasypianiem, albo kiedy ją coś boli czy jest jej po
            prostu źle. Poza tym to jest tylko nasz rytuał, ja i ona, razem przytulone,
            wiem że nikt nie zastąpiłby mnie w tej sytuacji. Może faktycznie jest tak, że
            to ja będę bardziej przeżywac to odstawianie niż ona, a sądząc po moim wątku to
            już tak jest. I nie było moim celem poróżnianie kobiet karmiących naturalnie i
            sztucznie. Przecież wszystkie jesteśmy matkami, jak już wcześniej napisałam
            poprostu bardzo kochającymi swoje dzieci.
            • mama_debiutantka Re: Boję się odstawic córkę... 06.05.05, 21:12
              nie sądzę, żebyś rozpętała burzę wink
              a z tego co wiem, to mamy bardziej przeżywają rozstanie z cycem niż dzieci smile
              moim zdaniem każda decyzja, jaką podejmiesz będzie słuszna, bo sama wiesz co
              dla Ciebie i dzidzi najlepsze

              ps: przepraszam za przekręcenie nicka w poprzednim poście
    • natka28 Re: Boję się odstawic córkę... 06.05.05, 20:13
      Nie jestem żadną laktacyjną fanatyczką...Bez problemu przestałam karmić swoje
      dwie córeczki gdy miały półtora roku,taką samą metodę zastosuje przy trzeciej
      córeczce.Uważam jednak, że odstawianie od piersi 10 miesięcznego maleństwa jest
      w tym przypadku nie uzasadnione ,jeśli "majutkowa mama" ma mleko

      P.S
      Mam nadzieję,że "mamie debiutantce" dane będzie mieć więcej dzieci...
      Pozdr.
      Natalia
      • mama_debiutantka Re: Boję się odstawic córkę... 06.05.05, 21:10
        > Nie jestem żadną laktacyjną fanatyczką...

        a przemawiasz, jakbyś była...

        > Uważam jednak, że odstawianie od piersi 10 miesięcznego maleństwa
        > jest w tym przypadku nie uzasadnione ,jeśli "majutkowa mama" ma mleko

        ale majutkowamama nie pyta Cię, czy to jest uzasadnione, czy nie, tylko dzieli
        się swoimi obawami. czujesz różnicę?

        > Mam nadzieję,że "mamie debiutantce" dane będzie mieć więcej dzieci...

        bardzo Ci, kochana, dziękuję za troskę. jednakże nie skorzystam. zamiast w
        ilość wolę inwestować w jakość wink
        • natka28 Re: Boję się odstawic córkę... 09.05.05, 11:33
          To trzeba było zdobyc lepsze wykształcenie, wtedy nie miałabys problemu z
          jakością...
          Natalia
          • hanka13 Re: Boję się odstawic córkę... 09.05.05, 13:32
            Sluchaj, Kobieto Droga,
            moze zastanow sie, do czego sluzy do forum? bo na pewno nie do obrazania osob,
            ktore po prostu maja inne zdanie niz TY! A skad wiesz, jakie wyksztalcenie ma
            mama_debiutantka? Bo Ty jestes doktorem, to juz wiem- z postu na temat, dlaczego
            "Was" nie stac na tyle rzeczy dla swoich dzieci?"- czy jakos tak....
            hanka
            PS> uprzedzajac Twoje ew. pytanie- owszem, mam dobre wyksztalceniesmile oraz tzw
            "kindersztube", (jesli wiesz o czym pisze), ktorej niestety wyksztalcenie nie
            zastapi....
            pozdrawiam i zycze odrobine wiecej dystansu do poruszaniych tematow i taktu w
            udzielanych odpowiedziach....
          • happy.mama.kasi Zwariowana pani pseudo- dr udziela sie wszedzie 10.05.05, 10:34
            Wiem- to schizofrenia paranoidalna, na taka cierpial podobno A. Hitler i K.
            Rozpruwacz, a Ty jak chcesz przejsc do historii?W A R I A T K O W O
    • chipi11 Re: Boję się odstawic córkę... 06.05.05, 21:27
      Jestem mamą 9 miesięcznego Olafka i nadal karmię go piersią. Podobnie jak ty
      boję się odstawić go od piersi bo już wiem jak to bedzie wyglądać. Jakieś 3
      miesiące temu zachorowałam i musiałam odstawić małego na ok tydzień - zniósł to
      bardzo źle marudził był smutny i gdyby nie to że chodziło o jego dobro to
      napewno bym zaprzestała. Wróciłam do karmienia chociaż prawie zupełnie
      straciłam pokarm lae udało się go odzyskać. Na nie przespane noce radzę
      zabranie małej do swojego łóżka wtedy nie będziesz musiała wstawać. Jeśli
      natomiast bedzie chciała spać z cycem całą noc jak ze smoczkiem spróbuj
      konsekwentnie kiedy się obudzi poprostu ją przytulić i uspać nie dając cyca. Ja
      tak zrobiłam kilka razy i teraz mój mały je w nocy raz albo dopiero nad ranem -
      dodam że przesypia 11-12 godzin. Owszem zdażają sie gorsze noce ale kto ich nie
      ma. Pozdrowionka
    • chipi11 Re: Boję się odstawic córkę... 06.05.05, 21:51
      A i jeszcze jedno: córeczka mojej kuzynki sama zrezygnowała z cyca kiedy miała
      około 1,5 roku. Wierzę że z moim mały bedzie podobnie a jeżeli nie wtedy będę
      się martwić. Poza tym ja mam jeszcze taki problem że Olafek poza moim mlekiem
      nie chce nic innego pić tekże najpierw muszę go tego nauczyć..........
      • agnesgie Re: Boję się odstawic córkę... 07.05.05, 09:21
        Majutkowa mamo! Wcale nie rozpętałaś burzy.Zdaję sobie sprawę sprawę,że to
        bardzo trudne: odmówić dziecku czegoś co lubi najbardziej.Pewnie,że karmienie
        naturalne jest najkorzystniejsze dla dziecka ale są w życiu rózne sytuacje i
        ostateczną decyzję i tak podejmiesz sama.To Ty wiesz czy jeszcze masz siłę i
        chęć to kontynuować.My możemy tylko wyrażać swoją opinię na ten temat a
        zdecydujesz Ty.Mój poprzedni post był konsekwencją zdania "mamy butelkowe nigdy
        nie zrozumieją".Wbrew obawom autorki rozumiem.Wróciłam do pracy, gdy moja
        córeczka miała niecałe 5 miesięcy i też czasem czuję się bardzo zmęczona, gdy
        po powrocie z pracy miałoby się ochotę chwilę odpocząć ale w domu czeka
        maluszek, którym trzeba się zająć.A oprócz tego są przecież inne obowiązki
        domowe.Trzymaj się dzielnie Majutkowa mamo! Cokolwiek postanowisz będzie to
        dobra decyzja bo Twoja.Pozdrawiam.
        • mati7373 PRZEPRASZAM!!!!! 10.05.05, 15:07
          Przepraszam z góry jeżeli się mylę ale kilka dni nie byłam na forum i trochę się
          pogubiłam kiedy to wszystko czytam.
          Pojawił się dziwny mail od Natki28, wzbudzając dużo kontrowersji (sądze że taki
          właśnie był jego cel). W tym wątku również pojawiają się wypowiedzi z tym
          nickiem - czy to tylko zbieżność? Póki to się wszystko nie wyjaśni zamierzam
          ignorować WSZYSTKIE wypowiedzi z podpisem Natka28 ponieważ czuję się "podpuszczana".
          Pozdrawiam
    • isa2 Re: Boję się odstawic córkę... 10.05.05, 15:17
      Bardzo sie wzruszylam, kiedy to przeczytalam smile... Staraj sie stopniowo
      odzwyczajac corcie od cyca zastepujac jej kolejne posilki z piersi innymi.Nie
      rob tego gwaltwonie z dnia na dzien, bo faktycznie bedzie to dla niej bardzo
      bolesne. Moj synek, 8,5 m tez cierpi obecnie z powodu odstawiania. A ja
      dokladnie to samo czuje co Ty. Od czerwca wracam do pracy i musimy jedzonko
      cycusia w ciagu dnia wyeliminowac. Ale i tak najgorzej jest w nocy, moje
      dziecko od grudnia wybudza sie co 1h. Ja juz umieram z wyczerpania... sad. Moj
      pediatra twierdzi, ze to zeby... Moze i ma racje, maly ma juz 8 zebow i ida mu
      kolejne 4 czworki. Nie mam serca odmawiac mu teraz cycusia w nocy.
      • majutkowa_mama Re: Boję się odstawic córkę... 10.05.05, 17:44
        Cały czas jeszcze przymierzam się do odstawieniam, cały czas zastanawiam się
        jak to zrobic mądrze, czy stopniowo czy najpierw w nocy czy w dzień
        wyeliminowac karmienia. Oczywiście podświadomie pewnie odkładam ten moment
        całkowitego odstawienia. A od 3 dni w ogóle jest tragedia, Maja usypia jak
        zwykle przy cycku, zarówno w dzień jak i w nocy ale w nocy budzi się co
        kilkanaście minut, a czasami wystarczy że wyjmuję cycka jej z buzi a ona już
        się przebudza i płacz, wystarczy że łóżko zaskrzypi-przebudza się, płacz. Już
        nie mam siły, wczoraj nie wytrzymałam i po kilku nie udanych próbach uśpienia i
        wyjęcia cycka, po prostu nie dałam ponownie i pozwoliłam jej płakac, co pięc
        minut podnosiłam ją i uspokajałam mówiąc do niej i przytulając. W końcu usnęła
        zmęczona sama na 3 godziny. Po czym znowu obudziła się z płaczem i tym razem
        dostała cyca. Byłam tak śpiąca że wtedy już nie miałam siły walczyc. Nie wiem
        co się z nią dzieje, mój cycek to tylko smoczek dla Małej teraz, może to ząbki
        bo ma dopiero dwa i to od 14 marca kiedy to wyszedł jej pierwszy ząbek, więc
        może to czas na następne.
        • katjuszka Re: Boję się odstawic córkę... 11.05.05, 08:24
          mój problem wyglądał identycznie, ale udało się. po kolejnej nocy, kiedy na
          piersiach miałam "żywą ranę" postanowiłam - nigdy więcej!. Też bardzo się
          bałam, bo Jan uwielbiał cyca, ale o dziwo zniósł to bardzo dobrze. prawie
          wcale nie płakał, kiedy w nocy się budził dawałam mu herbatkę. Cały czas śpię z
          nim w łóżku, więc mogę go przytulać. Bandażowałam się na noc, żeby mnie mleczko
          nie zalewało ( i żebym się nie przełamała i mu piersi nie dała). Teraz jesteśmy
          2 tyg po odstawieniu i jest ok. Jaś przesypia nocki z 1 obudzeniem, a były
          czasami co godzinę. nie martw się więc - ja też byłam pewna, że będzi znosił to
          okropnie i pomyliłam się. Za to ja miałam problem z piersiami - kamienie, ale
          to już inna bajka...powodzenia
          • happy.mama.kasi Re: Boję się odstawic córkę... 11.05.05, 08:39
            Ile mial jak go odstawi;las?
            • katjuszka Re: Boję się odstawic córkę... 12.05.05, 08:07
              dokładnie tydzień przed ukończeniem 11 m-cy. Bardzo się denerwowałam i
              myślałam, że nigdy tego nie będę umiała zrobić ale na prawdę poszło gładko
    • renata20 Re: Boję się odstawic córkę... 11.05.05, 11:09
      Patrzcie jakie to dziwne...Dzisiaj rano przy wstawaniu do pracy (4.00),
      poryczałam się, bo mój synuś całą nac nie chciał pociągnąć cyca, a rano
      musiałam go wręcz zmusić do otworzenia buźki. Zależy mi, żeby karmić go jak
      najdłużej (ma 6,5 miesiąca), ale po moim powrocie do pracy on powoli zaczyna
      rezygnować z takich uczt, on tak, ja niekoniecznie....A sypiam naprawdę
      niewiele i wcale mi to nie przeszkadza, bo on jest najwaźniejszy
      • majutkowa_mama Re: Boję się odstawic córkę... 11.05.05, 12:16
        Renato20 tak to już ten świat jest dziwnie poukładany smile
        ale muszę Ci powiedziec: to że chcę się wysypiac to myślę że to nic złego i
        nie świadczy o tym, że moja córcia nie jest dla mnie najważniejsza. Karmię ją
        już prawie 10 i pół miesiąca i uwierz mi, że uwielbiam te momenty karmienia,
        uwielbiam wtedy na nią patrzec, głaskac (chociaż nie lubi jak się jej
        przeszkadza w trakcie jedzenia smile)) i czuję się wtedy straaasznie potrzebna.
        Kiedy moja córcia budziła się dwa, trzy razy w nocy i wiedziałam że jest
        głodna, to naprawdę mi to nie przeszkadzało, ale problem pojawił się kiedy
        zaczęła budzic się kilka a czasami kilkanaście razy. Nie zdąże dobrze zasnąc a
        tu już pobudka, to naprawdę wyczerpujące. A w dzień chodzę nieprzytomna i wiem,
        że na niej też to się odbija, mam wtedy mniej cierpliwości a taka dzidzia
        przecież potrzebuje masę cierpliwości. No i traktowanie teraz cycusia jak
        smoczka. To wszystko miało wpływ na to, że zaczęłam myślec o odstawieniu. I
        gdyby to było dla mnie takie łatwe sad to nie tworzyłabym tego wątku.

        Pozdrawiam Ciebie i Twojego Skarba
        • katjuszka Re: Boję się odstawic córkę... 12.05.05, 08:14
          chcę jeszcze Ci powidzieć, że Jaś teraz w nocy wogóle nie potrzebuje nawt pić!
          nie chce herbatki, najwyżej pare łyczków weźmie jak mu podam i wytrzymuję bez
          niczego od kolacji ok 20 do śniadania ok 8. To był dla mnie kolejny szok.
          Uważm, żę najlepszą metodą na odstawienie jest desperacja tak jak u mnie i
          zrobienie tego z dnia na dzień. moja przyjaciółka odstawiała tak samo i też z
          sukcesem. Małej nic nie będzie - większe problemy emocjonalne z tym związane
          mają właśnie mamy. Uwież mi - jestem psychologiem i problem ten przemyślałam
          przed podjęciem decyzji na każdy sposób.pa
Pełna wersja