Wyrzuty sumienia jak się zostawi dziecko.

17.05.05, 13:24
Czy nie macie takiego czegoś jak wieczne poczucie winy że zostawiłyście swoje
dziecko np na 2 h mamie albo nawet mężowi?! Staram się z tym walczyć ale
cholernie utrudnia mi to życie. Nie mogę się wyluzować i gnam do domu jak
durna choc wiem że nic się nie dzieje i jestem zapewniana sms-ami że wszystko
Ok i mam sobie spokojnie np robic zakupy. To nie! Ja chodze po markecie, na
niczym nie mogę się skupić, połowy potrzebnych rzeczy nie kupię itd. Nie
pracuję, Mała ma 4 miesiące,non stop jest ze mną, czasem wychodze na zakupy
bez niej i raz w tyg na basen ale to rano kiedy Ona jeszcze śpi. Tę pępowinę
odcina się chyba raczej matkom niż ich dzieciom smile To nawet nie jest poczucie
winy tylko jakieś dziwne uczucie że jest się samej. jak tu się wyluzować? W
czerwcu idę na 2 wesela i czy dam rade się tam w ogóle bawić nie myśląc o
dziecku co i jak. Oczywiście najlepsze w tym wszystkim jest to że Karolinka w
góle nie płacze jak mnie nie ma, cieszy się do mojej Mamy. która ja uwielbia
i vice versa, a jak jest z mężem to samo. Czy tez tak macie?
    • lud_mila Re: Wyrzuty sumienia jak się zostawi dziecko. 17.05.05, 13:43
      Nie martw się, to mija smile Jak pierwszy raz zostawiłam synka na godzinę, żeby
      kupić w markecie babskie rzeczy, to przeleciałam przez sklep, o połowie rzeczy
      zapomniałam, 3x dzwoniłam do domu, myślałam tylko o dziecku, koszmar jakiś.
      Teraz synek ma 14m i chociaż jestem z nim cały czas, to jak czasem pojedzie do
      dziadków na cały dzień, to leżę z nogami do góry, relaksuję się i w ogóle
      prawie o nim nie myślę, bo wiem, że ma u nich super i że uwielbia spędzać z
      nimi czas.
    • nataliamackowiak Re: Wyrzuty sumienia jak się zostawi dziecko. 17.05.05, 13:49
      Ja miałam tak samo-rzadko wychodziłam, a jak juz wyszłam np. do miasta na
      zakupy, to się dziwnie czułam, spoglądałam na zegarek, na telefon kom.
      itp...Albo jak mama wzięła mi dziecko na 1 godz. na dwór , to w domu mi sie
      dziwnie wydawało pusto itp...smile
      Tak było przez pierwsze kilka mies., a teraz-Oliwka ma 7 mies.- już jest ok-i
      szczerze mówiąc chętnie wyrywam się z domu, chociaż na pół godzinkismile
      Natalia
      • kasiulek11 Re: Wyrzuty sumienia jak się zostawi dziecko. 17.05.05, 14:11
        Nie napisze nic nowego bo też miałam dręczące poczucie winy, kiedy zostawiałm
        Michałka w domu z mężem i moją mamą. Wreszcie moj mąż wyjaśnił mi, że na
        szczęście dziecka składają się min. swobodne kontakty z innymi kochającymi go
        członkami rodziny - nie tylko z mamusią oraz zadowolenie, rozluźnienie mamy; no
        bo faktycznie co maleństwu po spiętej mamusi, która odmawia sobie wszelkich
        przyjemności w imię dobra dziecka... Tak więc głowa do góry! Twoje niepokoje
        miną! Kasia
    • paola1981 Re: Wyrzuty sumienia jak się zostawi dziecko. 17.05.05, 14:21
      Ja tez mam podobnie, jak wyjde gdzieś na pół godziny to gnam do domu szybko,
      chociaz teraz moj synek jest juz straszy(skonczyl 3 miesiace) wiec nie boje sie
      tak jak na poczatku zostawiać go pod opieką mamy czy męża. Najbardziej moje
      dziecitako jest do mnie przywiaazane i tylko do mnie sie usmiecha, bo spedzam z
      nim praktycznie caly dzien. Moim zdaniem nie powinnas miec wyrzutow sumienia,
      jesli twoje malenstwo ma juz 4 m-ce to spoko..gdzies czytalam ze nie powinno
      sie zostawiac dziecka na dluzej niz 5 godzin jelsi jest malutkie, nie wiem ile
      w tym prawdy.
    • bri Re: Wyrzuty sumienia jak się zostawi dziecko. 17.05.05, 14:31
      Hihi, pierwsze wyjscie z domu to byl koncert Dead Can Dance na ktory bilety
      kupilismy juz kilka miesiecy wczesniej. Wyszlismy przed koncem koncertu bo moj
      maz juz nie mogl patrzec jak sie mecze. Strasznie tesknilam za coreczka. Czulam
      sie jakbym zapomniala zabrac czegos strasznie waznego, np. wlasnej reki.
    • honi_29 Re: Wyrzuty sumienia jak się zostawi dziecko. 17.05.05, 15:37
      Mój synek ma 10,5 miesiąca,a ja nadal czuję to co Ty.Poszłam na wychowawczy,ale
      zaraz po macierzyńskim pracowałam 2 miesiące.Pierwszy miesiąc codziennie od pon
      do pt.na 6,5 godz.a drugi miesiąc na zmiany 12 godz(w tym dzień i
      noc).Myślałam,że dostanę szału jak miałam wyjść do pracy.Teraz jestem na
      wychowawczym i dopiero teraz czuję prawdziwy smak macierzyństwa.Nie powiem-mam
      chwile,kiedy chcę odpocząć od małego i chętnie podrzucam go mężowi,albo
      babci,ale mam przy tym straszne poczucie winy i pewnien niedosyt.Albo jestem
      nienormalna,albo mamy tak mają winkDla mnie to bez różnicy,bo chyba mi nie minie
      ten stan.Buźka
Pełna wersja