Kupilismy łózeczko 7 misieczniakowi

19.05.05, 07:45
No własnie dopiero teraz bo nie moglismy dojsc do porozumienia jakie, potem
nie mielismy kasy bo nasz samochodzik sie rozleciał itd.Synek jest zadowolony
łózeczko tutystyczne z płozami do bujania, lubi w nim przebywac ma pałak z
zabawkami, ładnie usnał i w dzien i na noc.Ale katastrofa bo nad ranem moj
synek bardzo duzo jje.Jak spal ze mna to karmilam przez sen czy w pol snie ,
atak musiałam wstac no i zdezerterowalam i przeniosłam go do nas.Jak sie
przytulił to usnal od razu....i ja sie tez lepiej poczulam bo mi go brakowało.
A tu maz krzyczy ze tak to sie nigdy nie odzwyczai.
Czy macie jakies doswiadczenia?
ps
Przy drugim dziecku od razu kupie kolyske, taka dla noworodkow, przez
pierwsze trzy miesiace bujalam go w wozku bo lubil, teraz jest tym bujaniem
zachwycony, a z kolyska byloby jeszcze lepiej tylko ze synek by sie juz nie
zmiescil.
    • mueller2 Re: Kupilismy łózeczko 7 misieczniakowi 19.05.05, 08:51
      My śpimy z dziećmi. Córka ma 7 lat, a młodsza 3 m-ce. Mamy wielkie łóżko i
      strasznie w nim wesoło rano i wieczorem.
    • kasia1302 Re: Kupilismy łózeczko 7 misieczniakowi 19.05.05, 12:46
      Nie wyobrażam sobie spania z dziećmi. Po co? Nasza córka od urodzenia śpi w
      swoim łóżeczku w swoim pokoju. Wszyscy sa zadowoleni. Rozumiem, ze miłośc do
      dzieci jest ogromna, ale chyba jest jeszcze coś?
      • katklos Re: Kupilismy łózeczko 7 misieczniakowi 19.05.05, 13:00
        Ja też nie wyobarzam sobie spania z dziecmi - nasz synek od zawsze śpi w swoim
        łożeczku, od kilku meisiecy woddzielnym pokoju, nigdy nie było problemów ze
        spaniem, teraz ma 16 mcy, zasypia wieczorem i budzi sie rano- wszyscy wyspani i
        zadowolenismile) Próbuj przywyczaić dziecko do łożeczka, ma już 8 mcy wiec na
        pewno będzie opór, ale naprawdę warto wytrwac - to według mnie zdrowszy układ.
    • mama_debiutantka Re: Kupilismy łózeczko 7 misieczniakowi 19.05.05, 14:28
      > A tu maz krzyczy ze tak to sie nigdy nie odzwyczai.

      no i ma po części rację - będzie coraz trudniej małego przeprowadzić. a
      niedługo to już się tak we trójkę nie wyśpicie, bo dzidziul będzie coraz
      bardziej ruchliwy i strach, żeby przez śpiącego rodzica nie przelazł i nie
      spadł na główkę
Pełna wersja