kiedy kończy się zwolnienie "ciążowe" ?

19.05.05, 13:04
Słyszałam, że dwa tygodnie przed terminem porodu już trzeba iść na zwolnienie
zwykłe albo na macierzyński.
Nie chciałabym wykorzystywać macierzyńskiego przed porodem - aby później
dłużej zostać z malutką.

czy sam pobyt w szpitalu jest 70% płatny ?

Jak to rozwiązałyście ?
    • nataliamackowiak Re: kiedy kończy się zwolnienie "ciążowe" ? 19.05.05, 13:06
      Nie wiem czy od jesieni coś się zmieniło w tej kwesti, ale ja była od lutego do
      października zeszłego roku na zwolnieniu "ciążowym", do samego końca, ostatnie
      zwolnienie miałam chyba do 16.10 a urodziłam 14.10, więc oni potem to wyrównują
      macierzyńskim.
      Natalia
    • klubiale1 Re: kiedy kończy się zwolnienie "ciążowe" ? 19.05.05, 13:17
      2 tyg przed terminem porodu jest już tzw "ciąża donoszona" i często lekarz
      ginekolog nie chce wystawić zwolnienia, gdyż nie ma zagrożenia wcześniejszym
      porodem, bo ciąza jest juz donoszona. Wtedy można pójść do zwykłego inetrnisty
      na zwolnienie z powodu przeziębienia. Lekarz wpisuje na nim kod ciąży B i jest
      płatne 100% tak jak od ginekologa.
      Potem w szpitalu pytają od kiedy mają zgłosić urlop macierzyński - tzn czy od
      dnia porodu czy kobieta rozpoczęła go juz wcześniej przed porodem. Pobyt w
      szpitalu po porodzie wchodzi już do urlopu macierzyńskiego.
      pozdr
    • pulpcik Re: kiedy kończy się zwolnienie "ciążowe" ? 19.05.05, 13:21
      nieprawda.
      na L4 byłam do 41 tc, na macierzynski przeszłam w dniu porodu.
      to tylko widzimisie lekarzy, ze nie chca wypisywac zwolnien do konca, wiec nalezy sie bezwzglednie o to upominac, bo sie nam nalezy.
      a pobyt w szpitalu to juz macierzynski, czyli płatne 100%.
    • joannarc Re: kiedy kończy się zwolnienie "ciążowe" ? 19.05.05, 14:16
      Zwolnieni ciążowe jest zawsze płatne 100%, nawet jeżeli jesteś w szpitalu
      jeszcze przed porodem (na patologii ciąży).
      Lekarz ginekolog powinien wystawić Ci zwolnienie do końca ciąży bez żadnych
      ale. Jak byłam na szkoleniu ZUS (pracuję w płacach) to prowadząca wykłąd
      (dyrektor departamentu w ZUS) powiedziała, że nie wie skąd to się wzięło, że
      lekarze ginekolodzy nie chcą wystawiać zwolnień na końcówkę ciąży. Nie ma
      takich przepisów, które tego zabraniają. Kobieta w ciąży na prawo, a nie
      obowiązek iść na urlop macierzyński na dwa tygodnie przed przypadającym
      terminem porodu. To jest jej decyzja. I nie musi kombinować zwolnień od
      internisty. Jeżeli istnieją przeciwwskazania do tego aby kobieta w ciąży nie
      pracowała do dnia porodu (a na koniec ciąży napewno są) to lekarzem właściwym
      do wystawienia zwolnienia jest lekarz ginekolog prowadzący ciążę.
      Tak więc możesz swojemu lekarzowi prowadzącemu powiedzieć, że znasz przepisy i
      żeby wystawił Ci zwolnienie aż do dnia porodu.
      • aaasta Re: kiedy kończy się zwolnienie "ciążowe" ? 19.05.05, 14:30
        bardzo dziękuję !!!!
        ostatnio mój ginekolog straszył mnie, że jak ZUS sprawdzi, że jestm na
        zwolnieniu od 5 miesiąca ciąży - to może odmówić akceptacji zwolnienia i będę
        musiała wrócić do pracy.

        Ciekawa jestem dlaczego oni tak nas traktują?
        • joannarc Re: kiedy kończy się zwolnienie "ciążowe" ? 19.05.05, 14:37
          Tylko Cię straszył. Na tym samym szkoleniu na które wcześniej się powoływałam,
          pani prowadząca to szkolenie powiedziała, że kobiety w ciąży nie są
          kontrolowane, a tym bardziej nie są podważane zwolnienia kobiet w ciąży, bo
          jeżeli taka ciężarówka wróciłaby do pracy na skutek podważonego zwolnienia
          przez inspektora ZUS i coś jednak by się jej stało, to mogłaby zaskarżyć ZUS do
          sądu o odszkodowanie. A ZUS tego nie chce i dlatego możesz spokojnie wypoczywać
          na zwolnieniu bez obaw.
          • akastel Re: kiedy kończy się zwolnienie "ciążowe" ? 19.05.05, 15:09
            Jak najbardziej mozna byc na zwolnieniu przez caly okres ciazy, jezeli sa
            wskazania. Jezeli jednak okres zwolnienia przekroczy 6 miesiecy, trzeba pisac
            do ZUS-u o zgode na jego przedluzenie. Raczej chyba nie odmawiaja, ale czasem
            moga wezwac do siebie lub sami skontrolowac. A kontrole sie jednak zdarzaja.
            Moja kolezanke nawiedzili o 8 rano. Jesli ciezarnej nie ma w domu, to trzeba
            wykazac, ze sie np. bylo u lekarza, bo zazwyczaj na zwolnieniu trzeba lezec, no
            i jest problem, jak kontrola nie zastanie kobiety w domu (mozna ew. prosic
            lekarza, zeby nie wpisywal lezenia tylko np. oszczedzajacy tryb zycia).
            Zwolnienie trwa do przewidywanego terminu porodu, chyba ze rozwiazanie nastapi
            wczesniej. Jezeli jednak na krotko przed porodem wyladuje sie na patologii, to
            moze sie zdarzyc, ze w szpitalu nie beda chcieli wystawic zwolnienia, tylko
            kaza wziac macierzynski. Tak bylo u mnie, ale ja sie uparlam, kazalam pisac
            zwolnienie, choc straszono mnie, ze ZUS go nie uzna. Nie bylo zadnych
            problemow. Trzeba walczyc o swoje, bo kilkaset zlotych piechota nie chodzi.
Pełna wersja