Nie chce w wózku, buuu :(

23.05.05, 20:13
Moja Księżniczka robi się cieżkawa, 7 kg żywej wagi, i od jakiegoś miesiąca
nie znosi wózka. Nie pomaga już zatykanie smoczkiem, podnoszenie oparcia, coby
było więcej widać, żadne konfiguracje ustawień budki i parasolki, na rączki i
już. Myślałam, że jej tam duszno, szyberdach rozpięty, wszystko co się dało
zdjęte, i nic sad W wózku tylko śpi, o ile zaśnie przy cycu czy na rękach, ale
jak tylko się obudzi jest ryk.
Znacie jakiś sposób, czy mam chodzić na spacer z nosidełkiem?
    • pulpcik Re: Nie chce w wózku, buuu :( 23.05.05, 20:20

      witaj w klubie uncertain//
      u nas wózek stoi i sie kurzy, a spacery sa w nosidle (od swieta), a na co dzien balkon crying
      mam nadzieje, ze przejdzie mu, zanim lato rozkreci sie na dobre...
    • juustysia Re: Nie chce w wózku, buuu :( 23.05.05, 22:41
      Moja córka ma 3 miesiące i dokladnie tak jak opisałas jest u nas -ona
      nienawidzi wozka wiec jak ja mam na spacer z nią chodzić ? nie mam pojecia !
      zazdroszczę tym mamusią co pchają wozek z grzeczniutkim dzieckiaczkiem- moje w
      wózku wrzeszczy !
    • agusia2baby Re: Nie chce w wózku, buuu :( 24.05.05, 23:33
      Od pierwszego spacerku mój synek nie cierpiał jazdzić i samochodem i wózkiem
      .Tyle było ciszy co spał.Gdy się obudził musiałam kierować się do domu-za chwilę
      juz biegłam jak karetką na głośnym sygnale.Mały wyrósł z gondoli,którą
      zastąpiłam spacerówką pełna nadziei,że gdy synuś urośnie,będzie siedział to się
      zmieni.Niestety.Kiedy miał 8miesięcy przełożyłam spacerówkę przodem do kierunku
      jazdy i...zadziałało.Przestał płakać i chyba mu się spodobało.Niedługo kończy
      11miesięcy i teraz czekam z niecierpliwością kiedy mały polubi jazdę
      samochodem...
    • mamanowa Re: Nie chce w wózku, buuu :( 24.05.05, 23:37
      u mnie też pomogło ustawienie synka w wózku przodem do kierunku jazdy. teraz
      czasami próbuję odwrócić go w moją stronę, ale po chwili się denerwuje, bo nie
      widzi optaczającego go świata, a mój widok przypomina mu, że można wylądować na
      rączkach. synek ma 7 miesięcy.
      pozdrawiam,
      mamanowa
    • madziag123 Re: Nie chce w wózku, buuu :( 24.05.05, 23:46
      No to i ja mam podobną systuację. Mała od kilku dni ma wstret do wózka... Jest spokojna ale poza wózkiem. Jak nie zasnie przy piersi to w wózku raczej nie polezy. Dziwi mnie to bo do tej pory uwielbiała patrzec na listki... (ma 2,5 miesiaca). Pozdrawiam
    • hanka13 Re: Nie chce w wózku, buuu :( 25.05.05, 08:05
      Witaj, moj synek tak mial odkad skonczyl ok. 4,5 m-ca.... przez ponad miesiac
      prawie nie bylo spacerkow- tyle co w nosidle, potem znowu zaczelam jezdzic
      wozkiem bo Kubus wytrzymywal bez placzu ok. 15 minut (!), stopniowo bylo lepiej-
      teraz nie placze na spacerku 40min- czasem nawet godzine.... ale tez nie zasnie
      w wozku, wiec jak sie robi spiacy to szybka ewakuacja do domu...
      hanka
    • katerinas Re: Nie chce w wózku, buuu :( 05.06.05, 17:45
      tiaaa... u nas to samo sad
      Mały nie znosił gondoli. Był w niej może ze cztery razy, za każdym razem
      koszmarnie się drąc. sad Wymieniliśmy na spacerówka, wyłożoną kocem aby boło
      ciaśniej, plecki jak w pozycji leżaczka. I troszkę lepiej. Po pół godzinie
      miauczenia/płakania udaje mu się usnąć ... ale nie na długo sad
      Generalnie wózek jest beeee....
      Jak w czasie spaceru wyjmę go z wózka (bo już nie da rady słuchać płaczu), to
      jest grzeczniutkie dziecko. Na rączkach, obserwując świat jest super.
      Myślę nad kupnem nosidełka sad
      • netmenka29 Re: Nie chce w wózku, buuu :( 05.06.05, 23:07
        Nasz też uwielbiał wózek. Do czasu. A konkretnie do prawie 3,5 miesiaca. Jak
        przyszły upały, to wręcz go znienawidził. Darł się w niebogłosy i nie szło go
        uspokoić. Dopiero wzięcie na rączki skutkowało. Ale noszenie ponad 7 kg malucha,
        to wątpliwa przyjemność. Gdy się uspokoił i wkładałam go do gondoli - znów dziki
        wrzask. Ja bym i może nie reagowała, sądząc że się sam przełamie, ale ludzie
        mnie zaczepiali na ulicy, abym coś zrobiła, bo dziecko nie może tak płakać.
        Wyobrażacie sobie to?! Zmieniłam na spacerówkę, sądząc, że jak będzie więcej
        widzieć, to będzie spokojne. A gdzie tam. Koniec końców powróciliśmy do gondoli,
        bo jest jeszcze za mały na spacerówkę. O dziwo, od kilku dni zasypia spokojnie
        na spacerach, ale jak się obudzi - to jazda od nowa. I znów podaję trochę
        herbatki, oczywiście na rączkach a potem do wózka i.... i znó ryk. Czekam na
        miłą odmianę wink

        Pozdrawiam

        Kate
        • freudina Re: Nie chce w wózku, buuu :( 06.06.05, 09:50
          smile))))))
          Witam w klubie,mój 2 miesieczny Szkrab też sie uczulił na spacery w wózku.
          Przebywa w nim kiedy spi a jak sie obudzi to ewakuuję się do domu. Nigdy nie
          zdażyło mi się by zasną w nim sam. Myślałam że spacery to będzie
          przyjemnośc.Cały czas mam nadzieję że Mateusz zmieni zdanie.Póki co krążymy
          tylko w okół domu lub siedzimy na balkonie.
    • abajerek Re: Nie chce w wózku, buuu :( 06.06.05, 13:01
      u nas jest dokladnie to samo, o wozku moge zapomniej wygina sie jak struna i
      koniec nie ma mozliwosci wsadzenia jej do wozka,m a w samochodzi mozemy jezdzic
      tylko jak wyczuje moment ze chce spac, jak nie usnie to jazda przypomina
      kabarecik, spiewanie zabawianie itp, juz mi bra sil na to zachowanie, mam
      nadzieje ze wyrosnie z tego, pisalam o tym na innym watku i zasugerowano i
      chorobe lokomocyjna, ale ja sie sklaniam bardziej ku temu ze nie lubi jezdzic
      zapieta szelkami, sama nie wiem co myslec
      • anust Re: Nie chce w wózku, buuu :( 06.06.05, 13:55
        Fajnie że nie byłam samasmile)Moje dziecię jak tylko zajarzyło że na zewnątrz wózka
        jest ciekawiej nie dało się wsadzić za chińskiego boga. Spacery najlepiej we
        dwoje: jedno pcha wózek drugie niesie dziecię, usypia bach go do wózka.Kiedy
        zaczął chodzić trzymany pod paszki jeździł na stojaka, potem na kucaka. Teraz ma
        prawie 12 mcy , chodzi od 2 mcy,i zaczął jeździć w wózku, nawet w nim usypiać,
        nie wiem co to spowodowałosmile))
      • dagma72 Re: Nie chce w wózku, buuu :( 06.06.05, 13:56
        u nas to samo. Nienawidzę spacerów. Chyba że z mężem, wówczas on małą nosi w
        nosidle. 8 kg.
        • kamrena Re: Nie chce w wózku, buuu :( 06.06.05, 15:21
          no ja właśnie przegrałam kolejną walkę przed spacerem... zwyczajnie spasowałam
          po kolejnym histerycznym płaczu, rozebrałam małego, mały padł, zasnął ze
          zmęczenia w leżaczku i położyłam go przy otwartym balkonie. Nie pomaga spokojne
          mówienie, ubieranie na siedząco w najlżejsze z możliwych rzeczy... wkładam do
          wózka, ryczy, wyjmuję, przytulam, tłumaczę, wkładam, ryczy...itd... nie wiem...
          może kojarzy wózek z zasypianiem? Brak mi pomysłów.
    • musztarda_ziolowa Re: Nie chce w wózku, buuu :( 07.06.05, 09:47
      Córka (5 miesięcy) waży ponad 9 kilo. Do tej pory nosiłam ją w nosidle na
      spacerach. Mam ich 3 sztuki (!!!), każde inne.
      Wózek od 3 miesiąca był pierwszym wrogiem córci. Nie wytrzymywała w nim nawet
      15 minut.
      Teraz jest trochę lepiej. Godzinka. Czasem dłużej...
      Bardzo żałują, że córka jest już taka ciążka, bo osobiście uwielbiałam chodzić
      z nią na spacery w nosidle - taki luz, wszędzie wchodziłam, spędzałam poza
      domem mnóstwo czasu.
      Teraz nie wiem jak będzie. Martwi mnie to, ale już wysiada mi kręgosłup od tego
      kloca big_grin

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja