na rączki, na rączki, na rączki...

29.05.05, 18:07
heja, moja malutka ma 10 tygodni. Od poczatku miala problemy z brzuszkiem, m.
in. skaze bialkowa, oraz rozne kolki i inne paskudy, przez co duzo ja
nosilismy i tulilismy. Teraz juz wszystko minelo oprocz.. No wlasnie. Wciaz
teraz domaga sie na rece. Potrafie rozpoznac kiedy jest zmeczona, wiec wtedy
ja biore, poniewaz zasypia z reguly tylko na raczkach. I nie przeszkadza mi
to, bo po odlozeniu do lozeczka spi 'sama'. Ale jesli chodzi o czas kiedy
jest nie zmeczona, aktywna. Chwilke polezy pod karuzelka - beczy. Chwilke na
lezaczku kolo mnie, kiedy musze cos zrobic np w kuchi - beczy. Nawet juz na
spacerach zaczyna sie domagac - nie w wozku, tylko na raczki. Czasem tak sie
zaczyna drzec, ze robi mi sie glupio, albo zwyczajnie nie moge juz jej
sluchac, ustepuje i biore na rece. Czy mam szanse zeby jej tego oduczyc?
Dodam, ze kiedy lezy sama, to wciaz przy niej jestem, gadam do niej, spiewam,
slyszy mnie non stop i widzi. Jak ja nauczyc 'samodzielnosci'?? A moze ma
jeszcze na to czas?? Czy sa tu mamy ktore poradzily sobie z tym problemem??
Slicznie dziekuje za porady, pozdrawiam upalnie, Marti
    • happy.mama.kasi Re: na rączki, na rączki, na rączki... 29.05.05, 18:27
      O Boze! Martii, jak ja Cie rozumiem! Mam dokladnie TO SAMO, a nasze coreczki sa
      w tym samym wieku smile U mnie jest o tyle gorzej, ze jestem sama. Moja coreczka
      wlada nami, ze az dom trzesie sie w posadachwink Wpadne do Ciebie na priva,
      jesli mozna, pamietam, ze kiedys proponowalas.
      pozdrawiam- Asia, mama Kasi
      Oszalelismy na jej punkcie i Kasia w bek, a rodzice na bacznosc! smile
    • pulpcik Re: na rączki, na rączki, na rączki... 29.05.05, 19:40
      u nas niestety całkiem podobnie uncertain
      a jak nie raczki, to przynajmniej stałe zainteresowanie jego osoba.
      chetnie poczytam, czy to "uleczalne"...
    • nataliamackowiak Re: na rączki, na rączki, na rączki... 29.05.05, 19:55
      z DZIECKIEM KTÓRE MA 10 TYG. MOŻNA SOBIE JESZCZE PORADZIĆ, Z JEGO NAWYKAMI
      PRZEDE WSZYSTKIM. mUSISZ SIE PRZEMÓC, DAC TROSZKĘ POPŁAKAĆ, BO DZIECKO WYCZUŁO
      wAS I ROBICIE TERAZ TO CO ONO WYCHCIEWA PŁACZEM-PODNOSICIE JE.
      zAPEWNIAM CIĘ, ŻE DZIECKO TO WYKORZYSTA, BĘDZIESZ MIAŁA CORAZ GORZEJ, ZWŁASZCZA
      NA SPACERACH NIE DOPUŚĆ DO TEGO, ABY CHCIAŁO NA RĘCE. KILKA RAZY TAK ZROBICIE
      NA DWORZE I JUŻ ONA SIE "UZALEŻNI" !!!
      OJ, PISZE DUZYMI LITERAMI...smile
      Musisz sie przemóc, dac troche popłakać, nie podnos dziecka. Ja też czasem np.
      przy kolkach albo przy ząbkowaniu , nauczyłam oliwkę do noszenia trochę, itp,
      ale potem-jak mijaja złe dni-tak nie robiłam...
      Powodzenia.
      Natalia
      • moniaweg Re: na rączki, na rączki, na rączki... 30.05.05, 13:14
        Lacze sie z Wami w bolu smile
        Moja corcia uwielbia raczki i zadne odzwyczajanie nie poskutkowalo (a nauczylam
        Ja np zasypiania, nie budzenia sie, a raczej nas w nocy. Z raczkami nie wyszlo :
        ( ). Najlepiej jest Jej na kolanach, a jesli siedzi lub lezy sama np na macie
        potrzebuje towarzystwa
        • 76kitka Re: na rączki, na rączki, na rączki... 30.05.05, 13:47
          ja tez miałam naręczny model, na spacerach był cyrk, bo mały był za mały do spacerówki, a w gondoli niczego nie widział i wył jak syrena, koszmar się skończył gdy mąż zafundował nosidełko, mielismy chicco go plus, od 2-go miesiąca życia, jak zasnął to mozna go było w tym nosidełku położyć, a i czasem w domu się przydawało. Dzieci są ciekawe świata i nie chcą leżeć bez końca, ale na bnauke samodzielności u takiego malucha jeszcze za wczesnie. dzieci z tego wyrastaja teraz za nim nie mogę nadążyćsmile
          • happy.mama.kasi Re: na rączki, na rączki, na rączki... 30.05.05, 14:29
            My mamy az dwa nosidelka (jedno dostalismy w prezencie od kumpeli, ktora sie
            nade mna zlitowalasmile), ale Kasia jest jeszcze za mala. To znaczy z tego co
            wiem, w nosidelku mozna nosic dziecko od 3 m-ca.
            Pozdrawiam
            • 76kitka Re: na rączki, na rączki, na rączki... 31.05.05, 11:33
              pytałam się ortopedy przy okazji kontroli bioderek w 6-tym tygodniu zycia, powiedział, że dziecko musi mieć skończone 2 miesiące. taki spacerek półgodzinny czy godzinny napeno nie zaszkodzi, zresztą można położyć nosidełko na płasko i niech sobie dzidzia leży. Mój mały był noszony w ten sposób, na całe szczęście z kręgosupem ma wszystko ok
              • happy.mama.kasi Re: na rączki, na rączki, na rączki... 31.05.05, 13:27
                Dzieki, juz niedlugo zaczne ja nosic- ma 2,5 m-ca.
                Pozdrawiam- Asia, mama Kasi
    • mila255 Re: na rączki, na rączki, na rączki... 31.05.05, 11:43
      Mam podowny problem raczki raczki i tylko mamusi raczki i to jest wlasnie ten
      bol najwiekszy bo nie mam czasu na nic dzis calkiem przypadmiem zasnal i spi
      juz 30 minut wiec jestem zdiwiona bo tak to 5 minut krotkiej drzemki i zaczynał
      płakac. Nie wiem jaki jest sposob zeby oduczyc raczek probowalam juz wielu
      rzeczy maty, karuzeli, nosidełka niestety nie przejawia zainteresowania moze
      poprostu potrzebuje czasu sama nie wiem kiedy to przejdzie imam andzije ze
      niedlugo bo jestem juz wyczerpana.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja