Ma 4 miesiące i chodzi........

08.06.05, 21:13
Ale to nie jest powód do radości, bo taki odruch powinien zaniknąć do 6
tygodnia życia dziecka. U nas to nie nastąpiło. Córcia ma jeszcze asymetrię.
Sama wychwyciłam nieprawidłowości i żałuję tylko, że tak późno udałam sie do
neurologa. Teraz zalecone mamy ćwiczenia metodą Vojty. Czy jest ktoś kto miał
podobny problem. Potrzebuję wsparcia, jest mi bardzo smutno!
    • julka76 Re: Ma 4 miesiące i chodzi........ 08.06.05, 21:20
      Margin
      Nie zamartwiaj sie, na pewno za jakis czas sama zobaczysz, ze nie bylo warto.
      Kazde dziecko jest inne i gdzies ma jakies odchylenia od normy. Cwicz ze swoim
      malenstwem. Glowa do gory.
      Julka
    • maja42 Re: Ma 4 miesiące i chodzi........ 08.06.05, 21:33
      Będzie dobrze, nas tez wysyłali do neurologa i na rechabilitację (napięte "za
      kótkie" mięśnie karku, zaciskanie pięści itd), kazali ćwiczyć, straszyli.
      Ćwiczyliśmy codziennie w domu. Teraz Janek ma 9 m-cy zaczyna powoli chodzić i
      nie widze żeby coś było nie tak. Tylko jak śpi na boku to bardzo główkę do
      tyłuodchyla. Ale jest w porządku. Więc głowa do góry! nie smuć się.
      • mamaroksany Re: Ma 4 miesiące i chodzi........ 08.06.05, 21:40
        zajrzyj na forum rechabilitacja tam są mamy z podobnymi problemami. Pozdrawiam
        Aga
    • mama_olka Re: Ma 4 miesiące i chodzi........ 08.06.05, 21:45
      Margin,
      Jezeli twoja córcia ma juz problemy ortopedyczne, to rzyczywiscie jest sie czym
      martwic, ale z zanikanien odruchu chodzenia - to nieprawda.
      Wystarczy dziecko zanurzyc po pas w wannie, aby sie o tym przekonac.
      Jest po prostu za ciezkie by utrzymac swój ciezar na nozkach i kiedy dotknie
      nimi podlogi - próbuje, przejete, przede wszystkim na nich ustac, nie mówiac o
      chodzeniu. Wiemy o tym z angielskiego filmu o rozwoju niemowlaków.
      Spróbowalismy tak podtrzymywac naszego malca, zeby tylko lekko dotykal
      paluszkami ziemi. I ... zaczelo sie! Uwielbia to i "chodzi" w ten sposób po
      calym mieszkaniu. A kiedy "dojdzie" do czegos interesujacego - przykuca, kleka
      i podpiera sie raczkami (teraz ma dopiero 4-ry miesiace - wiec go caly czas
      podtrzymujemy, aby nie obciazal stawów i kregoslupa). Na badaniach przy
      szczepieniu nie dal sie pani doktor polozyc na brzuszku, bo zaczynal biec,
      kiedy tylko poczul cos pod stopkami.
      Tak wiec, jezeli to nie problemy ortopedyczne czy neurologiczne, to ... milej
      zabawy (ale, jeszcze raz - ostroznie z obciazeniami).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja