hanka13
10.06.05, 09:43
Drogie Mamy,
bede Wam bardzo wdzieczna za rade: jak wprowadzalyscie nowe pokarmy swoim
maluszkom? Moj synek ma juz ponad 7 m-cy, i poza cycusiem akceptuje tylko
kaszke na mleku modyfikowanym, lyzeczka...pije - tylko herbatki- soczki sa
dla niego za kwasne

Podawalam mu jablko, gruszke, marchwianke, zupki jarzynowe Gerbera i Bobovity,
brokuly, dynie....probowalam podawac te nowosci solo po odrobince, albo
mieszalam z mleczkiem albo kaszka, zeby powoli "oswajal" sie z nowym smakiem-
nic z tego! Jesli nawet uciesze sie, bo jednego dnia przelknie pare lyzeczek
zupki z kaszka, to nastepnego dnia juz po lyzeczce jest albo plucie, albo
zaciska usteczka- i koniec! I tak jest ze wszystkim....
Kaszke je odkad skonczyl 5 m-cy; wtedy zaczelam tez proby z sokami,
jabluszkiem i marchewka- i od poczatku bylo jak opisuje....tylko kaszke
zaakceptowal.
Poradzcie Mamy, czy probowac codziennie cos mu podawac- oczywiscie nic na
sile, np przez 2-3 dni jablko, potem 2-3 dni zupke na marchwi itp, potem znowu
cos innego.........czy np przez tydzien codziennie probowac dawac to samo (np
zupke)? czy lepiej probowac nie codziennie, a robiac np kilkudniowe odstepy?
Czy podawac mu cos innego- ale co?
To juz zaczyna byc problem, bo choc Kubus nie ma niedowagi, do grubaskow tez
nie nalezy (wazy 8 kg), ale najgorsze jest to, ze nie dostaje potrzebnych mu
juz przeciez teraz dodatkowych skladnikow- np zelaza....Obawiam sie tez, ze
jesli teraz nie zacznie jadac normalnie, to z kazdym miesiacem moze byc gorzej
z akceptacja czegos poza cycusiem..... a moze wlasnie odwrotnie, musi do tego
dojrzec? /zabkow jeszcze nie ma/.
Co robic? Pediatra mowi: prosze probowac! Ale jak i co, tego nie mowi...
czekam na Wasze rady

pozdrawiam
hanka