flawia
24.06.05, 22:44
Czyli kolejne pytanie z serii "czy jestem dobrą mamą"... Mam wrażenie, że
mojej 3 miesięcznej Zuzia nie robi różnicy czy jej śpiewam czy nie, a wręcz
jej to chyba przeszkadza przy zaspianiu (może traktuje to jako dodatkowy
bodziec utrudniający zasypianie?). To samo z głaskaniem... Przykro mi też, że
najskuteczniej uspokaja ją tylko cyc w buzi a nie jak np. wezmę ją w ramiona,
pogłaszczę itp... Może to za wcześnie? Ojej ciągle się martwię czy dobrze
robię... Czasem dopada mnie dół i wtedy myślę, że właściwie każdy (ale z
cycem!) mógłby mnie w zasadzie zastąpić, no po prostu nie czuję wyraźnie żeby
wyróżniała moją osobę... Czy to się z czasem samo zmieni?