pampeliszka
25.06.05, 11:59
Mnie przed porodem kolezanki mowily, ze to koszmar, ze bola sutki wciaz, mleko
sie wylewa, biustonosz gniecie itp. A mnie sie podoba i lubie, jak mala sie do
mnie przysysa i z taka radoscia ssie. Co prawda mam problem z czestoscia
karmien,wiem, ze czasem nie jest glodna tylko ssie bo sie chce pobawic i
nacieszyc, ale nie mam serca jej tego odbierac (zwlaszcza, ze w nocy sie tylko
raz budzi- miedzy 4 a 5, za co jej jestem wdzieczna).
Problem jest czasem na wycieczkach, bo musi ssac NATYCHMIAST kiedy czuje taka
potrzebe, inaczej jest straszny wrzask. A ze jezdzimy w kazdy weekend gdzies,
to juz mialam okazje ja karmic na trasie rajdu samochodowego (siedzac w
samochodzie), na dziedzincu zamku (ale nikogo nie bylo) i ma schodkach
niewykonczonego jeszcze bloku, kolo kublow na smieci... A jak to jest u Was?