Lubicie karmic piersia?

25.06.05, 11:59
Mnie przed porodem kolezanki mowily, ze to koszmar, ze bola sutki wciaz, mleko
sie wylewa, biustonosz gniecie itp. A mnie sie podoba i lubie, jak mala sie do
mnie przysysa i z taka radoscia ssie. Co prawda mam problem z czestoscia
karmien,wiem, ze czasem nie jest glodna tylko ssie bo sie chce pobawic i
nacieszyc, ale nie mam serca jej tego odbierac (zwlaszcza, ze w nocy sie tylko
raz budzi- miedzy 4 a 5, za co jej jestem wdzieczna).
Problem jest czasem na wycieczkach, bo musi ssac NATYCHMIAST kiedy czuje taka
potrzebe, inaczej jest straszny wrzask. A ze jezdzimy w kazdy weekend gdzies,
to juz mialam okazje ja karmic na trasie rajdu samochodowego (siedzac w
samochodzie), na dziedzincu zamku (ale nikogo nie bylo) i ma schodkach
niewykonczonego jeszcze bloku, kolo kublow na smieci... A jak to jest u Was?
    • june26 Re: Lubicie karmic piersia? 25.06.05, 12:06
      Ja karmię już 8,5 m-ca,choć ostatnio synek więcej je kaszek z mleczkiem i zupek
      itp. niż ssie cycusia.Ma jednak chwile ze marudzi i bardzo chce cycusia.Od
      początku miałam zamiar karmić choć bywało ciężko.Lubiłam jednak bardzo jak mały
      ssie,to było taki słodkie.Nigdy mi to nie przeszkadzało.Karmiłam już w
      samochodzie,sklepie,w domach u znajomych, w pracy,zawsze było ok.Nigdy nie
      zabrałabym Adasiowi przyjemności jedzenia z cyca.Kobieta i dzidzia są wtedy
      blisko siebie.Mały sie relaksuje a ja mam pewność ze zjada to co powinien.
      pozdrawiam
      • nataliamackowiak Re: Lubicie karmic piersia? 25.06.05, 12:32
        Ja karmię też 8,5 miesiąca. Od tygodnia karmie już tylko dwa razy na dobę, a
        tak przez pierwsze pół roku tylko pierś, potem 5-6 razy na dobe pierś+inne
        jedzonko. W sumie to lubię karmic, jestem szczęśliwa i zadowolna, że karmie
        długo Oliwkę, choć łatwe to nie jest. Na początku piersi obolałe, pogryzione,
        potem przy ząbku pierwszym też, ból straszny, zęby zaciskałam ale karmiłam.
        Teraz Oliwka ma 6 ząbków, od wczoraj "coś się dzieje", wyjda chyba nastepne,
        znów mnie jakoś dziwnie chwyta przez te bóle dziąsełka, piersi mnie ciut bolą,
        ale to co...
        Chciałabym dotrzeć do wszystkich mam, powiedziec im, aby dały dziecku to, co
        moga dac najlepszego czyli swoje mleczko. Ale nie jestem w stanie dotrzec do
        nich...
        Pozdrawiam.
        Nataliasmile
        • pampeliszka Re: Lubicie karmic piersia? 25.06.05, 12:38
          Powiem Ci,ze sie obawiam pierwszych zabkow...Mala ma na razie 3 miesiace, wiec
          jeszcze pewnie troche czasu mam, zanim mnie pogryzie. Nie ma na to jakichs
          sposobow, zeby malucha oduczyc gryzienia?
          • nataliamackowiak Re: Lubicie karmic piersia? 25.06.05, 12:41
            Hihi-Oliwka miała pierwszy ząbek własnie na 12 tygodni!!! smile
            Gryzła nie tak wiesz-jak dorosły cos ugryzie-ale po prostu źle chwytała pierś,
            bo ząbek stał się czymś, co przeszkadza jej w chwytaniu piersi...jak
            mówiłam "niewolno", to nic nie dawało, była za mało, żeby to zrozumieć.
            nic sie na to nie poradzi. Miałam pierś jedną pogryziona do krwi, dwa dni
            używałąm karmiąc ta piersią kapturków silikonowych-chociaz to nie takie łatwe-
            ale sie zagoiło i ok.
            Nataliasmile
            • pampeliszka Re: Lubicie karmic piersia? 25.06.05, 16:42
              A ja myslalam,ze jeszcze mam ze trzy miesiace spokoju...
    • kanna Czy samochód stał? 25.06.05, 13:45
      Mam tylko nadzieję, że jak w czasie tego rajdu ja karmiłas, to samochód STAŁ.

      Synka karmiłam 14 mies, córeczka ma teraz 4 i jest karmiona przez trzy (cały
      pierwszy jadła mleko z butelki, bo nie potrafiła ssac piersi.)

      Karmienie jest wygodne i nie trzeba myć buteklek. dzieci ładnie usypiają przy
      piersi, mozna wszędzie pójść.
      Ucze dzieci, ze pierś nie jest zabawką, tylko słuzy do zaspokajania głodu,
      czasem , jak mała marudzi, daję jej possac żeby sie uspokoiła. Jesli tylko
      bierze do buzi i wypluwa (tak się bawi) to zabieram, bo piers trzeba szanować smile
      Natomiast sama czynność karmienia nie jest dla mnie jakość szczególnie mila -
      choc nie jest to też niemiłe. Najlepszym słowem jest "wygodne"

      pozd. Ania
      • kanna Re: Czy samochód stał? 25.06.05, 13:47
        A ja karmilam na schodach sklepu w Gdańaku, w kościele, nad morzem, na statku,
        na promie, w Kopenhadze, w centrum handlowym, w pokoju hotelowym... wszędzie.

        pozd. Ania
        • nataliamackowiak Re: Czy samochód stał? 25.06.05, 13:56
          taki wątek o karmieniu lub niekarmieniu w miejscach publicznych już był nie
          raz...zdania sa jak zwykle podzielona.
          Pozdrawiam.
          Natalia-na "nie" smile
      • pampeliszka Re: Czy samochód stał? 25.06.05, 16:59
        Nasz- stał... W Czechach w weekend nie ma problemu z miejscami publicznymi i
        gorszeniem ewentualnych przechodniow biustem, bo wszyscy wyjezdzaja "na chaty" i
        wszedzie jest pusto (poza Praga...). A ten rajd to sie wzial nie wiadomo skad i
        smieszny byl, bo samochody rajdowe jezdzily miedzy rowerami, pieszymi i zwyklymi
        samochodami. Policja niby pilnowala, ale bez przekonania.
    • boza75 Re: Lubicie karmic piersia? 25.06.05, 18:17
      Ja też lubię.Karmię dopiero 2,5 miesiąca,ale chciałabym jak najdłużej.Nie obyło
      się oczywiście bez zapalenia piersi,gorączki,zwątpienia, czy Mały się najada
      itp.Ale jestem dobrej myśli.Mój Maluszek tak słodko wtula się w cycusia i z
      zapałem ciągnie!A ja sobie go obserwuję i się rozczulam.Ten mój cycuś to cały
      świat dla niego.Trochę się wkurzam, jak przysypia po paru minutach, ale nijak
      nie mogę go dobudzić.Po 15 minutach budzi się i przypomina sobie, że jest
      głodny.A jeśli chodzi o karmienie w miejscach publicznych, to ostatnio się
      odważyłam i nakarmiłam Małego w parku, bo nie chciało mi się wracać do domu i
      znowu taszczyć wózka po schodach.I czułam się dość dziwnie,ciągle patrzyłam,czy
      ktoś nie idzie i przypadkiem nie gapi się na mnie.Ale tym sposobem mieliśmy
      bardzo dłuuugi spacer.Męczy mnie tylko jedna wizja: niedługi powrót do pracy i
      koniec sielanki.
      • anna7777 Re: Lubicie karmic piersia? 25.06.05, 18:31
        ja bardzo lubie karmic piersia,karmie 3 m-ce i czasami to juz nie moge sie
        doczekac do nastepnego karmienia,corcia jast wtedy tak blisko...
        problemy o byly tylko przez pierwsze dni,a teraz zadnych tylko piersi takie duze
        i brzydkie sie zrobilysad(pozdr.
    • asia9946 Re: Lubicie karmic piersia? 25.06.05, 20:59
      luuuubie kamic, karmie juz 3 miesiace, ale powoli bede wprowadzac butelke, raz
      dziennie, wrocilam do pracy wiec musze, ostatnio pojechalam do pracy a synus
      nic nie chcial jesc plakal (za mama), przeciez tak byc nie moze
      zobaczymy co z tego wyjdzie smile
      pozdrawiam J.
    • duramgama Re: Lubicie karmic piersia? 25.06.05, 22:26
      A lubimy, lubimy...
      I jemy, i pijemy, i przytulamy się , i usypiamy. Full service.
      Może w nocy, kiedy oczy muszę podtrzymywać za pomocą zapałek, a dziecię
      zapragnie possać sobie po raz piąty w ciągu kilku godzin - entuzjazmu nieco
      brakuje, ale ogólnie karmienie piersią przerosło moje najśmielsze oczekiwania.
      Zawsze wyobrażałam sobie, że to musi być cudowne. I JESTsmile
      Odpukać! - nie borykałam się z żadnymi problemami laktacyjnymi (poza faktem, że
      na początku miałam mało pokarmu, ale szybko się z tym uporałyśmy) - żadnych
      bolących czy poranionych sutków, żadnych zastojów. No, ale zębochy to jeszcze
      przed nami więc zapeszać nie będę...
      A karmię tam gdzie mnie sytuacja do tego zmusi i nie mam nic a nic przeciwko
      rodzicielkom dożywiającym swoje pociechy w miejscach publicznych. Pełna empatia.
      Ukłon w stronę NATURY. Ale wątków poświęconych tej sprawie było aż nadto, więc
      nie będę wywoływać wilka z lasu, ani zagębiać się w temat argumentując szeroko.
      Pozdrawiam wszystkie karmicielki-naturelkismile
      • duramgama Re: Lubicie karmic piersia? 25.06.05, 22:28
        "zagębiać" - he, he...
        zagłębiać, rzecz jasna, choć niechcący nieźle wyszło...smile))
    • agatris Re: Lubicie karmic piersia? 25.06.05, 22:53
      ja uwielbiałam, i myslałam że to potrwa i potrwa...a tu nagle synuś w wieku 4,5
      miesiaca nagle się odstawił od cyca i za zadne skarby nie dał sie namówić na
      powrót do tej jakże miłej i wygodnej formy karmieniasad(
      w naszym przypadku to matka(ja) przezyła traumę i rozpacz z powodu zakończenia
      karmienia, no cóż
      a szkoda bo pokarmu miałam duzo, żadnych problemów z brodawkami, zastojem
      pokarmu czy złym ssaniem
      mój mały skorpionik jest charakterny
      pozdrawiamy
      • duramgama Re: Lubicie karmic piersia? 25.06.05, 22:59
        A to ci dopiero numerek z Niego!
        Skorpion powiadasz? A z którego? Bo ja z 5 listopada, a moja mała z 17.
        U nas w domu, jak widać, Skorpiony rządząsmile)
        • agatris Re: Lubicie karmic piersia? 25.06.05, 23:05
          mój skorpionik z 18 listopada, hehe, także mamy prawie rówieśnikówsmile)
          mąż też skorpioniksmilejestem więc "przegłosowana"
          • duramgama Re: Lubicie karmic piersia? 25.06.05, 23:08
            Ale Skorpiony to fajne chłopaki i (fajne dzieczyny). Chyba nie zaprzeczyszsmile
            Poolestuję Cię jeszcze w innym wątku (tym o basenie)
            pozdrawiam
            • duramgama Re: Lubicie karmic piersia? 25.06.05, 23:09
              Pomolestuję...cholerka, palce na starość odmawiają posłuszeństwa
              • agatris Re: Lubicie karmic piersia? 25.06.05, 23:15
                hehe, nieźle sobie na dwa wątki lecimysmile)
                juz napisałam o basenie
                pozdr
      • katklos Re: Lubicie karmic piersia?- do agatris 26.06.05, 12:37
        Hej, u nas było identycznie - w wieku ok. 4 mcy synek nagle sie zbuntował i za
        nic nie chciał pic z piersi - ile ja sie napłakałam, narozpaczałam! Byłam
        autentycznie załamana, bo rownież nastawiałam sie na dłuzsze karmienie, szło
        tak gładko i bezproblemowo (i jakze przyjemnie!)... Ale ku memu wielkiemu
        szczęściu, po blisko tygodniu męki z laktatorem, Bartusiowi przeszły fochy i
        znow zaczał pić! Co to była radosć! Od tego incydentu jeszcze bardziej sobie
        ceniłam mozliwośc karmienia i te chwile spędzone z moim Maluszkiem - można
        powiedzieć - celebrowałam . Po raz drugi - juz na dobre Bartek "podziekował" w
        wielku 11 mcy - i wtedy juz nie rozpaczałamsmile Ale rozumiem Twoj smutek, gdy tak
        nagle odmowił współpracysad( POzdrawiam
    • io77 Re: Lubicie karmic piersia? 26.06.05, 11:58
      tak lubie karmic (juz 7 miesiecy)
      a poczatku bolalo teraz nie
      troche jest kryzys w nocy zdarza sie z maz zdziera mnie z lozka, gdy dziecko
      drze sie w nieboglosy smile a ja nic nie slysze

      i w ogole w roli matki karmiacej sie dobrze czuje, to chyba ta oksytocyna tak
      na moj nastroj wplynela
      tylko az sie juz boje jakiego dola dostane jak skonczymy sie karmic wink
      • pampeliszka Re: Lubicie karmic piersia? 26.06.05, 12:25
        To twarda jestes... Ja slysze przez najglebszy sen, jak mala sie budzi i zaczyna
        przerazliwie mlaskac oblizujac swoje male piastki (taki mily wstep do karmienia).
        Jest jeszcze jeden plus karmienia piersia- NIE MA PMS!!!! Szczerze mowiac trudno
        mi sobie wyobrazic, ze w chwilach malego kryzysu mam jeszcze zespol napiecia
        przedmiesiaczkowego i sie wsciekam.
    • grzalka Re: Lubicie karmic piersia? 26.06.05, 21:35
      Bardzo lubie, mnie to sprawia taka fizyczna radośc- za to nie cierpie, nie
      znoszę, karmic dzieci łyżeczka więc karmienie innymi pokarmami zostawiam innym.
      Moje dzieci to chyba wiedza, ze ja bardzo lubie karmic, bo córka odstawiła się
      sama jak miała niecały rok, jeden synek juz powoli chce sie odstawiac (8 m-cy)
      drugi na szczęscie jeszcze nie.
      • kaleta76 Re: Lubicie karmic piersia? 27.06.05, 08:01
        moja coreczka ma 11 miesiecy, nadal karmie piarsia i bede karmic tak dlugo jak
        sie da, choc wszyscy sie dziwia jak slysza ze jeszcze karmie.Jagodka i ja
        uwielbiamy takie przytulanie, patrzymy sobie w oczy i jest to cos tak naprawde
        tylko naszego, cos czego nikt inny nie zastapi.Fakt, ze biust nie nalezy do
        najpiekniejszych obecnie, ale to nic, wazne ze coreczka jest zdrowa, rozesmiana
        i jak wracam z pracy to szybciutko raczkuje do mnie i ja juz wiem o co
        chodzi... zamykamy sie w pokoju , przytulamy i juz mała jest cała w
        skowronkach smile kocham Cie coreczko
Inne wątki na temat:
Pełna wersja