berecik7
02.07.05, 23:33
Nie rozumiem. Kiedyś moje dziecko (6 miesięcy obecnie) budziło się na
jedzonko co 3 godziny, a więc o 23, koło drugiej w nocy i o piątej nad ranem.
Kładę go o 8-ej. No i od tej ósmej przynajmniej do północy budzi się co
godzinę i płacze przez sen dopóki nie dam mu smoka. Wtedy natychmiast się
uspokaja. Po północy jest niewiele lepiej. Nie są to zęby, gdyż oglądał go
pediatra i stwierdził, że jeszcze nie idą. Nie jest to głód (o ósmej zjada
sporą porcję kaszki). No to o co chodzi?????