nie mam już siły-pomóżcie

03.07.05, 09:50
mój 2-miesięczny synek od urodzenia ma duże problemy z zasypianiem.Chyba
nigdy nie zdarzyło się, żeby zasnął spokojnie i bez wrzasków.Na ogół wygląda
to tak, że kiedy widzę, że jest zmęczony i zaczyna marudzić, pakuję go do
wózka, jeśli nie pomaga, kołyszę i tulę, a i tak po kilku minutach marudzenie
przechodzi w płacz i nie sposób go uspokoić. Jest bardzo żywym dzieckiem,
kiedy nie śpi cały czas się rusza, aż czasami mam wrażenie, że jest jakiś
nadpobudliwy, staram się ograniczać mu bodźce z zewnątrz. Nie mam złudzeń, że
kiedykolwiek nauczę go zasypiać samodzielnie, tu chodzi o to, że on w ogóle
nie umie zasnąć bez histerii, nawet na rękach. Co robić? Dawniej wybawieniem
były dla nas spacery, zasypiał bez problemu, a od jakiegoś czasu wybudza się
po jakiejś pół godzinie i płacze.
Pocieszcie mnie dziewczyny, czy to minie z wiekiem, kiedy sobie ustabilizuje
pory snu? Czy to dlatego, że ma niedojrzały układ nerwowy? Spotkałyście się z
takim przypadkiem? Dodam, że usypianie nocne wygląda identycznie jak w ciągu
dnia, płacze, wije się, rzuca. Śpi od 22 do 5 rano.

Marmolinka i Michaś
    • nalle_marta Re: nie mam już siły-pomóżcie 03.07.05, 09:57
      Wiesz - mieliśmy podobnie. Córeczka zasypiała tylko na "klacie" u taty smile
      Potem gdzieś przeczytałam, żeby dziecko dosyć ściśle owinąć - tak "na mumię". I
      pomogło!!! A też córeczka bardzo machała rączkami, wierciła się - sama się
      wybudzała. Taką zawiniętą w kokonik delikatnie gładziliśmy po główce, czole i
      prawie natychmiast zasypiała.
      Do teraz (6 m-cy) czasem metodę związania rączek stosujemy - a jak zaśnie
      delikatnie odwijamy.
    • confuzzed Re: nie mam już siły-pomóżcie 03.07.05, 10:32
      U mnie to samo-tylko wieczorem jest lepiej(córka ma 3 miesiące), nie pomaga
      noszenie, owijanie, nie cierpi smoczka. Padam ze zmęczenia. POzdrawiam-musimy
      jakoś przeżyć.
    • lilamon Re: nie mam już siły-pomóżcie 03.07.05, 18:16
      Moja córeczka jest bardzo spokojna, ale kiedy ma kolkę zaczyna wlaśnie kręcić
      marudzić kopie. Tak małe dziecko może mieć często kolki i dlatego tak żle
      zasypia, może masowanie po brzuszku lub okłady z ciepłej wody ,herbatka z kopru
      wloskiego. Zobaczcie czy jak masujecie go po brzuszku to czy prostuje nogi jeśli
      tak to wtedy już znacie powód nadpobudliwości-to kolka.
    • agcyb Re: nie mam już siły-pomóżcie 03.07.05, 18:23
      Ja mam podobna sytuacje. Moja corcia ma 4 tygodnie. Jest bardzo nadpobudliwa i
      aktywna i od jakichs 2 tygodni zaczelismy miec problemy z usypianiem jej. Tez
      rzuca sie, macha raczkami i histerycznie placze. Jedynym co pomaga ja uspokoic
      to wsadzenie jej w nosidelko na klate. Ale tak nie mozna z nia spac! Owijania
      na mumie nie cierpi i jescze bardziej sie frustruje, owinac ja mozna jedynie
      jak juz jest prawie spiaca, ale znowu jest ryzyko ze sie ja tym rozbudzi. A jak
      sie nie zawinie to sama nie potrafi sie uspokoic i przestac miotac
      lapkami.Wszystkie metody wyprobowalam: spiewanie, szuszanie, szeptanie,
      noszenie, wozenie, bujanie i nic nie dziala. Uspokaja sie tylko albo przy cycu
      albo w nosidelku. I jak tu zyc?
      • kaja_ja Re: nie mam już siły-pomóżcie 03.07.05, 21:54
        Niestety trzeba to przeczekac,napewno będzie lepiej.U nas na początku usypianie
        to był koszmar.Teraz Kajka ma 5,5 msc i wieczorem około 20 kładę ją do łóżeczka
        i od 20.30 do 7,7.30 śpi,przeważnie bez problemów(teraz chyba jej wychodzą
        ząbki więc trochę marudzi przez sen) gdyby kiedyś ktoś mi powiedział,że tak
        będzie nie uwierzyłabym w to za nic w świecie.Nasze wieczorne usypianie
        wyglądało tak- 2 godz bujania w wózku, na rączkach itp a dzidziol ryczał i
        ryczał wkońcu zasypiał ze zmęczenia,wózek całą noc stał przy łóżku i musiałam
        bujac nim co 15 min bo na tyle usypiała.W dzień prawie nie spała.
        Teraz to zupełnie inne dzieckosmile całe szczęście bo już prawie oszalałam.
        Powodzenia.
        • marmolinka Re: nie mam już siły-pomóżcie 04.07.05, 07:16
          bardzo dziękuję za pocieszenie kaja_ja. Czy twoja córeczka sama nauczyła się
          zasypiać, czy jakoś jej w tym pomogłaś? U nas nie działa ani owijanie, ani
          smoczek. Mam wrażenie że również przytulanie jeszcze bardziej synka rozdrażnia.

          Marmolinka i Michaś
          • kaja_ja Re: nie mam już siły-pomóżcie 04.07.05, 09:05
            Któregoś wieczoru poprostu postanowiłam,że będzie spała w łóżeczku i Kajka się
            na to zgodziłasmilenie odbyło się to bezboleśnie oczywiście na początku musiałam
            siedziec przy niej podawac smoczek,który namietnie wypluwała żeby za chwile za
            nim płakac,głaskałam po głowce, trzymałam za raczkę,czasami zdażały się takie
            wieczory,że musiałam wspomagac sie suszarką ale w końcu udało sie sama zasypia.
            Ta przemiana nastąpiła gdy nasza czarownica skończyła 3 msc.Wcześniej takie
            rzeczy nie działały,moim zdaniem dzidzia musi dorosnąc takie maluszki mają
            niedzojrzały układ nerwowy do tego często dochodzą kłopoty z ukł.pokarmowym i
            dlatego są takie rozdrażnione,poprostu nie radzą sobie z tym swiatem.
            Jeszcze jedna b. ważna rzecz trzeba zachowac spokój gdy jesteś rozdrażniona
            dziecko to b. dobrze wyczuwa wiem,że to bardzo trudne przy takim wyjcu, ale
            zauważyłam,że gdy ja byłam spokojna dziecko również.Powtarzaj sobie,że to tylko
            przejściowy okres,że wszystko się unormuje,możesz wspomóc się melisą,ja zjadłam
            niejedno opakowanie Persenusmile).Trzymaj się wiem ,że to bardzo trudny okres dla
            Ciebie.Pozdrawiam.
        • justa78 Re: nie mam już siły-pomóżcie 04.07.05, 08:45
          oj i u nas było to samo.
          Jak miał 4 m-ce to zaczął zasypiać spokojnie wieczoraj, ale dzienne drzemki to
          był dramat.
          Miesiac temu zastosowałam uśnij wreszcie w połaczeniu z odzwyczajaniem od
          smoka - śpi teraz w nocy 9-10 h + w dzień w sumie ok 3 H, ma 8,5 m-ca. Nie jest
          to rekord w spaniu, wiem, ale w porównaniu z tym co było jest boskosmile
        • patunia79 Re: nie mam już siły-pomóżcie 04.07.05, 20:58
          Podpisuję się pod tym co napisała Kaja_ja, no jakbym czytała własne słowa, mój
          Patryk od urodzenia nie spał wiele, usypianie to był wielki koszmar, ja padalam
          ze zmęczenia a on wył, wreszcie ja z nim wyłam z bezradności i wycięczenia.
          Jednak z czasem od ok 2 miesiąca zycia zaczął sam ustalać pory snu i czuwania i
          nawet sam usypiał w łózeczku, gdzie przedtem spał tylko w wózku koło naszego
          lóżka i też musiałam go bujać chyba ze 3 godz przed usnięciem a i tak zaraz się
          budził.
          Teraz Patryk ma prawie 6 miesięcy, może nie usypia sam ale śpi ładnie i
          spokojnie, kiedy tylko widżę że jest zmęczony przystawiam go do cyca lub utulam
          i kładę do łózeczka i usypia.
          Także nie martwi sie na zapas napewno nauczysz maluszka uspyiać ale to wymaga
          czasu, jednemu wystarczy miesiąc innemu trzy. Mój patryk uczył sie tego 2
          miesiące.
    • maniekme Re: nie mam już siły-pomóżcie 04.07.05, 10:01
      Hej robisz jeden podstawowy błąd - kołyszesz dziecko a to dostarczanie mu
      nowych niepotzrebnych wrażeń - u nas początek tez był kiepski dopiero "Język
      Niemowląt" pozwolił mi spojrzec na moja mało jak na normalnego czlowieka
      mającego swoje potzeby - pomyśl sobie jak bys sie czuła jak byla bys senna i
      ktos by Toba kołysał albo co gorsza machał Ci przed twarzą jakimis wynalazkami -
      jeszcze raz przed snem jak najmniej wrażen. Pozdrawiam Iwona
    • hanka13 Re: nie mam już siły-pomóżcie 04.07.05, 10:42
      Witaj, my mielismy podobnie....
      usypianie bylo rownoznaczne z placzem, niewaznwe, czy zaczynalam usypiac synka
      po pierwszym ziewnieciu, czy gdy byl bardzo zmeczony, czy zanim sie bardzo
      zmeczyl....nie pomagalo kolysanie, brak kolysania, tulenie, szuszanie, klepanie
      po pleckach, radio ani suszarka w tle....
      wiesz, co pomoglo? usypianie przy cycusiu.....maly zaczal zasypiac z blogim
      usmiechem na twarzy. Dodam jednak, ze nie polecam- no bo teraz musze go od tego
      odzwyczaic (zreszta, przyzwyczailam go do tego z innego powodu niz placz-
      chcialam odzwyczaic go od smocka, bo zaczal zle ssac piers, i jedyne co pomoglo
      uspokoic go zamist smoka - to byl cycussad
      pozdr
      hanka
      • niunia_ania Re: nie mam już siły-pomóżcie 04.07.05, 17:38
        Poszukaj sobie w necie książki "język niemowląt" polecam. Napisała ją tzw.
        zaklinaczka dzieci Tracy coś tam. Ja jestem już po tej lektórze i spokojniej
        czekam na poród. Możesz poradzić się lekarza, może twoje dziecko ma refluks i
        dlatego budzi się tak często. Przyczyn może być wiele, zacznij od obserwacji
        dziecka, kiedy się budzi, jak długo zasypia i w jakich okolicznościach.
    • janka19 Re: nie mam już siły-pomóżcie 04.07.05, 20:40
      Mam bliźniaczki i problem ten dotyczył mnie podwójnie, ale do czasu. Po
      lekturze wyżej wspomnienej ksiązki zaczęłam je uczyć samodzielnego zasypiania.
      Zaczęlismy je kąpać codziennie (wczesniej było co drugi dzień), potem jedzonko.
      Następnie lądowały w lożeczku, my spuszczaliśmy rolety,czytaliśmy bajkę,
      włączalismy muzyka bobasa i wychodzilismy z pokoju-wszystkie czynności zawsze o
      tej samej porze, typowy rytuał.
      Oczywiście na początątku było sporo krzyku i to stereo.Darły się w niebogłosy
      aby tylko znowu wylądować na rączkach Ale dalismy radę. Podchodzilismy do
      łożeczek,głaskalismy, całowaliśmy i wychodziliśmy. Wszystko trwało to ok.
      tygodnia. Ale sie oplacalo. Teraz właśnie słyszę że jedna nie spi tylko gaworzy
      do wiszącej kaczki, jeszcze parę minut i zasnie sama. I o to własnie chodziło.
      Ostatnio moj tata pinował jednej, gdy my z drugą bylismy u lekarza.Po powrocie
      usłyszeniśmy "Mała w ogóle nie spała, bujałem ją, nosiłam a ona nic tylko
      marudziła i płakala na zmiane" Od nas usłyszał "On potrzebowala poprostu
      świętego spokoju, trzeba było ja położyć sama by zasnęła" "Naprawdę ???"Nie
      mógł uwierzyc tata ! Faktycznie położona w swoim łożeczku już po minucie
      spała smile
    • olgaelga Re: nie mam już siły-pomóżcie 04.07.05, 21:45
      Mój synek od małego przesypia w nocy 12 godzin (karmię go przez sen), ale w
      dzień to jak śpi godzinę to jest święto. Uznałam, że mu wystarcza nocny sen i
      jak widzę że w dzień jest marudny to sadzam go na bujubuju i mówię do niego lub
      "śpiewam". Jak jest zmęczony to zasypia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja