Mały ssaczek nie znoszący rozłąki z mamą

05.07.05, 10:35
Mam czteromiesięcznego synka,jest kochany,ale nie pozwala mi odłożyć się do
łóżeczka na dłużej niż 15 min.przytulony do mnie potrafi spać nawet trzy
godziny.Odkurzam, gotuje i piorę nosząc go w nosidełku.Mój maluszek nie
uznaje smoczka, do wózka wkładam go tylko po uśpieniu ale nie na
długo.Wszelkie próby położenia go na chwilę samego kończą się żałosnym
płaczem.Owszem będzie się bawił w leżaczku ale widząc mamę.W nocy śpimy razem
i wtedy jest dobrze.Teraz też piszę z synkiem na ręku (śpi jak aniołek )
gdybym go odłożyła zaraz się obudzi.Co robić???
    • agcyb Re: Mały ssaczek nie znoszący rozłąki z mamą 05.07.05, 12:04
      A czy zasypia Ci przy piersi? Moja Mala ma 4 tygodnie i ma tak samo. Mi sie
      wydaje, ze to dlatego ze sie przyzwyczaila do zasypiania przy piersi i jak sie
      przebudza to musi miec mame obok siebie, bo jak zasypiala mama i cyc byly zaraz
      przy niejsmile Ale to tylko moja teoria. W kazdym badz razie staram sie teraz
      jakos rozdzielic cyca i zasypianie. Nie jest latwo, i czasami sie niestety
      poddaje, ale zobaczymy. Sukces maly juz osiagnelam bo zaczela znowu spac w
      lozeczku, ale zanim zasnie w nim musze wykonac caly nowy rytual masowania jej
      pleckow i szuszania. Cos za cossmile
      • edyta.k3 Re: Mały ssaczek nie znoszący rozłąki z mamą 05.07.05, 21:28
        Zasypia tylko przy piersi.Myśle że moim błędem było to,że nie podawałm mu
        smoczka w pierwszych tygodniach życia.Teraz protestuje przy każdej
        próbie.Bezpiecznie czuje się tylko przy piersi.Ciąże przechodzłam ciężko
        (tabletki,szpital,kroplówki)to też napewno miało jakiś wpływ na maluszka.Ten
        ciągły strach i poczucie winy że nie donoszę...Twoje maleństwo jest młodsze
        więc spróbuj podawać mu smoczka puki jeszcze się da.Pozdrawiam
    • reneek Re: Mały ssaczek nie znoszący rozłąki z mamą 05.07.05, 14:07
      Witaj!
      Miałyśmy to samo, Malutka ma teraz 6 mscy i zostaje z niania. Lekarka mowila,
      ze dziecko tak odreagowuje dyskonfort w ciazy, cesarskie ciecie oraz jest
      nadwrażliwe i trzeba z nim ostroznie, pomalutku i nic na sile. Z czasem Mala
      poprostu sama zaczela zasypiac np. w wozku, chociaz wieczorem zapsyia przy
      piersi i budzi sie jak nie spie przy niej, ale wydaje mi sie, ze z czasem i z
      tego zrezygnuje, tyle ze potrzebuje wiecej czasu niz inne dzieci, zeby sie po
      troche usamodzielniac. Cierpliwosci i cieszcie sie swoimi aniolkami - kiedys
      bedziemy wspominac jak to bylo milo, jak Malenstwo zasypialo na naszej piersi,
      a teraz nie chce sie nawet przytulic.
      pozdr
      Renata
      • edyta.k3 Re: Mały ssaczek nie znoszący rozłąki z mamą 05.07.05, 21:19
        Pewnie masz rację,od 21-go tygodnia ciąży byłam na tabletkach żeby ją
        utrzymać,średnio raz w miesiącu lądowałam w szpitalu,mały urodził się w 36
        tygodniu ciąży ale z dobrą wagą-3500.Pozdrawiam
Pełna wersja