jj09
08.07.05, 07:37
Najpierw były kolki, a teraz to sama nie wiem czy ząbki,
czy charakter, czy chęć poznawania świata, czy po prostu tak ma być.
Jak jestem w pracy to małą opiekują się moi rodzice, czyli w sumie
jest nas czwórka i wszyscy są nią zmęczeni.
Ona po prostu nie zajmie się niczym na dłużej niż 5 minut,
jak nie potrafi dosięgnąc czegokolwiek, jak jest głodna,
jak jej nie odpowiada jakaś pozycja, jak chce być na rekach,
jak ją kładę obojętnie gdzie to "muczy", a gdy nie reaguję to potrafi
się rozbeczeć.
Na spacerach często też przezywamy koszmar, no bo jak zacznie
ryczeć to szybko trzeba znać przyczynę - dlaczego???
Czy ona będzie marudzić tak cały czas, czy to się skończy
jak pójdzie do szkoły

Dziś dała popis od 5-ej rano. A ja chyba mam chandrę, bo teraz ja
beczę od godziny.
Czy Wasze dzieci przestały marudzić?