schaapje
11.07.05, 17:38
Dziewczyny, poniewaz jestem mama malego wrzaskliwca, nie raz korzystalam z
Waszych porad. Teraz po ponad miesiacu "walki" moge powiedziec, ze sytuacja w
jakims stopniu zostala przeze mnie opanowana. Dlatego postanowilam podzielic
sie swoimi radami z tymi wszystkimi, ktorzy wciaz jeszcze walcza w chaosie i
stworzyc taki watek, ktory bylby, powiedzmy, esencja wiedzy nt uspokajania
wrzeszczacych noworodkow i niemowlakow. Mam nadzieje, ze sie dolaczycie
Otoz w naszym przypadku zadzialalo:
1. odkrycie (i nauka rozpoznawania ataku), ze dziecko ma kolki i podawanie
najpierw Infacolu, a teraz Debridatu
2. odkrycie, ze dziecko czasem boli brzuszek (np jak mama zje surowe jablko)
i ze nie jest to typowy atak kolki - teraz unikam tego, co szkodzi, a jak
dziecko placze, bo je boli, nie wpadam we frustracje, bo znam przyczyne
placzu i wiem, ze kiedys minie
3. powtorne przeczytanie "jezyka niemowlat" Tracy Hogg - pierwsze czytanie
bylo tuz po powrocie do domu i przyznam sie, ze bylam po nim jeszcze glupsza
niez przed
4. zastosowanie 'latwego planu' Tracy, choc w wersji zmodyfikowanej (w koncu
kazde dziecko jest inne) - teraz juz wiem, ze moje dziecko bardzo potrzebuje
wprzewidywalnosci, czyli do znudzenia codziennie o tej samej porze powtarzamy
te same czynnosci (i nagle okazalo sie, ze moj wrzaskliwiec moze zasnac w
ciagu dnia w 5 minut, marudzac tylko przez 3, a nie wrzeszczac do upadlego
przez 30 min!)
5. modyfikacja kapieli - dbamy o to, zeby podczas kapieli mala miala zakryty
brzuszek - po prostu kladziemy jej mokra myjke na brzuszku i polewamy woda,
zeby nie wystygla. nie wiem, czy bylo jej zimno, czy nie lubi wystawiac
golego brzuszka na otwarta przestrzen, w kazdym razie wczesniej podczas
kapieli byla zawsze awantura
6. obserwacja dziecka! - mozna powiedziec, ze do znudzenia nic innego nie
robie, tylko sie jej ucze - co oznacza jaki placz, czy macha raczkami bo jest
zadowolona, czy dlatego, ze zmeczona, czy teraz jest glodna, czy nie
zaspokoila potrzeby ssania itd, itp
7. zwrocenie szczegolnej uwagi na to, zeby po karmieniu malej sie odbilo. w
przeciwnym razie (zwlaszcza w nocy) bardzo ja meczy powietrze, chrumka,
chrzaka, trzeszczy i nie moze spac - a to oczywiscie konczy sie placzem
Powiem szczerze, ze gdyby nie Wasza pomoc i wsparcie, juz dawno wyladowalabym
w wariatkowie

. Teraz mam swiadomosc, ze to, co wiem o moim dziecku to
zaledwie ulamek tego, co powinnam wiedziec, ale czuje, ze jestem na dobrej
drodze. Nie, jeszcze nad tym nie panuje, ale przynajmniej juz wiem, co sie
dzieje i rozumiem. I dzieki temu zaczynam czuc sie bezpieczniej jako matka. A
dzieki temu moje dziecko tez czuje sie bezpiecznie
Dziekuje Wam za wszystkie rady i zachecam do przylacznia sie do watku!
Schaapje
acha - jeszcze jednego nie udalo mi sie ani opanowac, ani tym bardziej
zrozumiec - dlaczego moje dziecko wyje w wozku na spacerze

. ale moze
kiedys rozgryze, o co chodzi...