Z dzieckiem na ręku-bez kolejki...

12.07.05, 12:12
Kobiety w ciąży,matki z dzieckiem do lat trzech i honorowi dawcy krwi...Kiedyś wszędzie były takie naklejki,w sklepach,bankach,a teraz nawet w aptece nie ma!Dlaczego?Czy ktoś może mi to wyjaśnić?Zawsze szlag mnie trafiał,jak w kolejce stała mama z niemowlakiem,lub kobieta w ciąży,a nikt jej nie przepuścił-oczywiście reagowałam-jakżesz mogłabym przepuścić okazje do awanturysmile)?Ale poważnie,wkurza mnie to,że odebrali takie prawa a narzekają,że niż demograficzny..
    • 76kitka Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 12:27
      gdy byłam w ciąży kilka razy ustąpiły mi miejsca panie, pewnie pamiętały jak to jest być w ciąży. Ani razu żaden pan nie ustąpił mi miejsca, ani nie przepuścił w kolejce, chyba że byli to znajomi panowie. Niestety społeczeństwo chamieje.
      • nemein Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 13.07.05, 14:32
        A ja niestety mam inne doświadczenia. Otóż panie nigdy nie przepuszczały mnie, ani gdy byłam w ciąży, ani będąc z dzieckiem. Za to panowie są bardziej uprzejmi. Nawet czekając na przejściu dla pieszych zatrzymują się przeważnie zmotoryzowani panowie.
    • kamioda Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 12:28
      Mnie w tej zas...Polsce już wszystko wnerwia.Żadnych praw praktycznie człowiek
      nie ma, haruje ciężko i co ma z tego?
      Swoją drogą ja na bezczelnie egzekwuje swoje "prawa".
      Pozdrawiam.
    • ka-ja Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 12:35
      Kiedy byłam w ciąży musiałam coś załatwic w urzedzie,zawsze jeżdził mąz ,ale tym
      razem ja sama ...2 tygodnie do terminu,śnieg,brzuch ciąży-kolejka.Niesmiało
      zapytałam czy mogę bez,a tu na mnie taka kobieta po 30,że niby dlaczego,mówie ze
      w ciąży(brzuch naprawdę miałam wieeeelki),a ona na to że może ona tez jest w
      ciązy i.t.d,solidnie na mnie nawrzeszczała.Zrobiło mi się przykro,wtedy języka w
      buzi zapomniałam,dopiero starszy Pan się za mną wstawił,no i Panie z
      biura,wyszły kiedy usłyszały wyzwiska....
      No cóż,i tak bywa niestety
    • iwka901 Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 12:39
      stałam na poczcie , dziecko -wtedy 3 mce , upał, mała płakała ,to wzięłam na
      ręce. Stałam z pół godz. nikt nawet nie spojrzał...
    • bri Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 12:53
      A mi tam wszyscy ustepowali, w urzedach, w metrze, nawet w kolejce po hot-dogi
      w Ikei przepuscila mnie grupka podrostkow. W Tesco to nawet raz zebralam
      ochrzan, ze sie nie pcham do przodu a mi sie po prostu nie chcialo z wozkiem
      przeprawiac bo tylko jedna osoba byla przede mna. Jak ktos sie krzywil ze sie
      wpycham do kolejki to sie usmiechalam do niego i tyle. Nie mialam skrupulow bo
      mialam dosc problematyczna ciaze. Mega wielkiego brzucha nie doczekalam bo
      urodzilam przedterminowo na poczatku 8 miesiaca. Pamietam, ze balam sie jak to
      bedzie po porodzie bo kiedy bylam w ciazy na kazdym kroku uslugiwano mi jak
      ksiezniczce wink
      • anka1 Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 13:38
        w Bialymstoku takie naklejki wisza, przynajmniej na poczcie.
        a jak widze ze nikt nie ustepuje przyszlej Mamie albo Mamie z Dzieckiem to ja
        wpuszczam Ja przed siebie i pytam glosno czy ktos ma cos przeciw. z reguly nikt
        nie protestuje, najwyzej cos sobie pod nosem mrucza. ale mam to w nosie smile
        • kinga3 Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 19:34
          Mnie kiedyś na poczcie dziewczyna z przodu kolejki zawołała, że mam iść, bo
          pewnie mi ciężko (już było po terminie), jak podeszłam do okienka, to stary
          dziad zaczął się wydzierać, co tu się dzieje... Jak mu dziewczyna fuknęła, że
          pani w ciąży się dzieje, to on powiedział, że to on jest w ciąży, a ja po
          prostu jestem taka gruba!
          Bardzo mile wspominam moje wszystkie wizyty (w ciąży i z Antosiem na ręku) w
          Urzędzie Skarbowym Poznań Śródmieście.
          A na poczcie, jak mi się z Antosiem być zdarzy, to nie przepraszam za jego
          zniecierpliwienie. Oczywiście, nie prowokuję go do płaczu, ale jak się
          rozbeczy, to niech cierpią wszyscy, skoro nie są wyrozumiali: dziecko- nie
          dziecko, sprawy trzeba załatwić. Przyjemniej by się im w kolejce stało...
    • jezusowa Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 20:07
      No niestety ,rzadne tabliczki nie pomogą jak społeczeństwo nieuczłowieczone.
      Ja z dwójką małych dzieci muszę uważać żeby mi ktoś bez kolejki nie wlazł , a
      co dopiero mówić o ustępowaniu mi m-ca czy jakieiś pomocy. Najgorsze są babki
      od 35 lat wzwyż i faceci w tym samym przedziale wiekowym .Będąc na trzy
      tygodnie przed terminem jechałam tramwajem z 4 letnią córką , starsza pani
      wchodząc do wagonu dosłownie dostała jakiegoś speeda na widok wolnego
      krzesełka , do którego próbowałam się dokulać ciągnąc dzieciaka za sobą , ale
      byłam za wolna .Jedną ręką trzymałam dziecko ,które obijało się o brzuch,drugą
      trzymałam oparcie a starsza pani z wielką uwagą oglądała krajobrazy za oknem.
    • mynia0 Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 20:46
      jest takie prawo - kobiety w ciąży i z dziećmi do lat 3 mają prawo być
      obsługiwane poza kolejnością. ja z tego prawa korzystam i w urzędach i w
      sklepie, jak mi dziecko marudzi. czasem ludzi sami przepuszczają w kolejce,
      czasem trzeba sie wykłócić o swoje. mam ma to prosty sposób - idę do okienka i
      GŁOŚNO pytam, czy zostanę obsłużona bez kolejki. na szepty i szumy w kolejce
      nie reaguję wcale. szkoda nerwów.
      • krawczykasia Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 20:51
        Hej, gdzie jest to napisane, to prawo? Przyda mi się i zacznę egzekwować. a co tam. pyskata jestem, ale muszę miec argument.
        Pozdrawiam Matki Polki
        • mynia0 Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 21:00
          nie mam pojęcia, gdzie - ale wiem, ze na pewno jest!!!
    • joanekjoanek Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 21:19
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=14725543&a=14727558
      • kuba-and-twins Re:Zanim dasz linka, sprawdź! 12.07.05, 22:02
        czy to jeszcze aktualne i odpowiada prawdzie!
        Ta ustawa została zastąpiona nową z dnia 12.03.2004 i - podobno, bo nie
        czytałam całej- nie ma tam już mowy ani o kobietach w ciąży, ani z dzieckiem...
        Zostali niepełnosprawni. Jak się komuś chce to sprwadzać, to można tu
        www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/8775
        Mamy takie społeczeństwo, jak nas rodzice wychowali!
    • milka73 Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 21:34
      Jak byłam już w widocznej ciązy to nawet mi sie dostało w tramwaju, że nie
      ustepuje miejsca pani z dzieckiem, które miało ok. 5 lat. Żenada.
    • mamaloli Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 21:49
      Kiedyś poszliśmy z córeczką do przychodni
      pobrać krew. Oczywiście poczekalnia pękała w szwach.
      Myślicie ,ze ktoś słoewm się odezwał ?Ze ktoś
      zaproponował zebyśmy weszli ?!
      Skąd...
      Czekaliśmy równą godzinę z 4 mies dzieckiem,
      nawet jej płacz nikogo nie wzruszył.
      Nie musze dodawać , ze w większości były to
      starsze paniusie ;takie co to biegają
      codziennie do kościoła i
      słuchaja wiadomego radia
      a na co dzień nie potrafią wykazać się
      zwykłym ludzkim odruchem.
      od tej pory z mała na badania chodzimy
      prywatnie a ja jak jestem
      w tamtej przychodni zawsze wpuszczam
      takie pary, czy też matki z dzieckiem ku
      wielkiemu oburzeniu świętych pań.
      W takich sytuacjach czasem nienawidzę ludzi...
      • mynia0 Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 21:55
        oj, dizwczyny - a po co czekacie, aż ktoś sie zlituje - wchodźcie bez kolejki i
        nie oglądajcie się na stare, wstrętne baby!!! one nigdy nie ustąpią miejsca w
        autobusie ani nie puszczą w kolejce, a jeszcze zbluzgają po drodze. a ze
        bluzgają tak, czy siak - ja wchodze bez kolejki i nie pytam nikogo o
        pozwolenie - zwyczajnie - informuję - ze teraz wchodzę z dzieckiem, bez
        kolejki. bądźcie bardziej pyskate, kochane!!!
        • mamaroksany Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 22:03
          Przy pierwszej ciąży szczypałam się żeby wchodzić bez kolejki w hipermarkecie
          bo mogę poczekać, dobrze się czułam więc nie robiło mi to różnicy. Natomiast z
          drugim dzieckiem kiedy naprawdę źle się czułam i zawsze mi się spieszyło byłam
          po prostu chamska, są kasy do obsługi poza kolejnością i nawet się nie pytałam
          po prostu wchodziłam, wykładałam na taśmę rzeczy a ludzie z reguły słupieli i
          patrzeli na mnie z miną jakbym conajmniej była kosmitą z zielonymi różkami. Raz
          nawet przed siebie wpuściłan drugą ciężarną a to dopiero był krzyk hehe, a to
          kasa dla ciężarnych więc paszli. Od tej pory jestem po prostu beszczelna i
          chamska ale nie mam zamiaru nic w tej kwestii zmieniać. Dziewczyny trzeba
          walczyć o to co się nam należy!!!!
          • tabaluga0 Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 22:19
            Ja bylam z maluszkiem na poczcie, a tu babka ok 50 lat z paczka i prosi mnie
            zebym ja przepuscila bo spieszy sie do pracy. Mogla wyjsc wczesniej a nie na
            ostatnia chwile. ja jej mowie ze chyba widzi ze jestem z dzieckiem a ona na to
            ze ona sie spieszy. oczywiscie jej nie przepuscilam. dodam ze w kolejce bylam
            tylko ja i ona.a mnie obsłuzyli w 15 sekund.
            • haganna Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 22:49
              Miałam podobnie - w 9 miesiącu stoję sobie (ledwo stoję!) przy okienku na
              poczcie, żeby wysłać L4 do pracy, a tu jakiś facet chce, żebym go przepuściła,
              bo mu się spieszy. To był jedyny raz, kiedy nie wytrzymałam i oburzona
              powiedziałam mu, co o nim myślę.
              Starsze panie awanturujące się o miejsce i panowie traktujący brzuch jak
              powietrze to reguła.
              • monia72 Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 22:55
                Ja mialam dlugo opory - bardzo ubawilismy sie z mezem w Tesco przy kasie dla
                ciezarnych i matek z dziecmi na widok panow udajacych, ze mnie nie ma. A pod
                koniec ciazy maz po prostu mnie wpychal na przod kolejki i nie reagowal na
                ludzi - teraz mysle, ze to dobra metoda. Podchodzil do przodu, mowil :
                Przepraszam ale zona jest w ciazy i ladowal co mial na lade albo wchodzilismy
                do urzedow. Hi hi ale sie nasluchalismy!
                • mamaemmy Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 23:34
                  No właśnie-supermarkety!Tesco!Też korzystałam z tej kasy-na chama się wepchnęłam a koleś-JA BYŁEM PIERWSZY!A ja na to :ale JA mam pierwszeństwo przy tej kasie i wskazałam mu palcem tabliczkę uśmiechając się.Ale mnie przeprosił,więc okej.Przeczytałam Wasze posty-nawet wydrukowałam sobie,który to artykuł z jakiej ustawy...A tu czytam dalej,że w uaktualnieniu nic o nas nie ma!To dlatego znikły te naklejki!!!Ale jak czytałam o chamstwie,jakie Was,dziewczyny,spotkało w ciąży,czy z małym dzieckiem..(brr..połowę sama przeszłam...)strasznie się wkurzyłam,podskoczyła mi andrenalina..Zapomniałam o TESCO!Oj-już wiem jak sobie poprawie chumor w razie pogorszenia nastrojusmile)-pojadę z małą do Tesco i ..zrobię małą rozróbę,jak będą problemysmile))
    • hania.robus Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 12.07.05, 23:47
      To prawo już od dłuższego czasu nie obowiązuje, niestety. Niektóre urzędy nadal
      jednak grzecznościowo je stosują i w tych miejscach nie czekam, aż ktoś raczy mi
      ustąpić, bo pewnie czekałabym do śmierci i nie znalazłby się nikt chętny do
      ustąpienbia. Dziewczyny więcej wiary w siebie i bycia asertywnym. Myślcie o
      swoich dzieciątkach a nie o marudzących dziadkach....Maluchom(tym w brzuszkach
      również) nie służy długie stanie w kolejkach, dlatego też korzystajcie z prawa
      nawet grzecznościowego jeśli takie obowiązuje.Pozdrawiam.
      • mamakasienki1 Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 13.07.05, 00:11
        Hej
        miałam się nie dopisywać ale co mi tam.
        Kiedy byłam w 9 miesiącu ciąży (brzuch gigant) jadąc z pracy autobusem tłok
        niemiłosierny, stanęłam sobie jak zwykle obok jakiegoś siedzenia w pewnym
        momencie mężczyzna zaproponował żebym usiadła, a kobieta obok "no coś Ty pani
        taka młoda może postać a Ty siedź".
        Inna sytuacja: Jadę do pracy, autobus prawie pusty, staje obok mnie dziadek tak
        pod 60-tkę i mówi, że mu miejsce zajęłam. Ja na to, że w autobusie jest dużo
        wolnych miejsc, a ja jestem w ciąży i ciężko mi biegać po autobusie, a on na
        to, że nie ja pierwsza i nie ostatnia jestem w ciąży, a on już się w życiu
        nastał i teraz może usiąść gdzie mu się podoba. To ja na to, proszę bardzo ale
        ja miejsca nie zmieniam. Pogadał jeszcze trochę jaka ta młodzież nie wychowana
        i jak niegrzecznie się odnosi do starszych itp. Dodam, że ma 27 lat.

        Pozdrawiam
    • yoko2 Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 13.07.05, 00:35
      no to ja nie będe gorsza ... :]

      jak byłam w ciąży (bliźniaczej) dowiedziałam sie że w pewnym hipermarkecie kasa
      uprzywilejowana która była zresztą troszke szersza służy do kupowania mebli...
      żenada
      w komunikacji miejskiej nastałam sie jak kretyn... raz pewna pani ustąpiła mi
      miejsca ale i tak nie zdążyłam usiąść bo "naganiaczka" zajeła to miejsce i
      udawała że głucha jest teraz śmieszne mi sie to wydaje ale wtedy minke miałam
      nietęgom :]

      na poczcie koło mojego domku nie stałam w kolejce (zawsze szłam na początek) i
      stać nie będe... teraz wjeżdzam z moim podwójnym wózkiem i odrazu do okienka...
      a co chyba mi sie należy...
      raz jak jeszcze moje maluchy w brzuszku siedziały jakiś pan uznał że on nie
      musi mnie przepuszczać i biegiem pobiegł do okienka, co bym go nie wyprzedziła,
      to go pani w okienku ku mojej ogromniej radości głośno pouczyła że kobiety w
      ciąży mają pierwszeństwo i powiedziała mu stanowczo,że ma mnie przepuścić... a
      jemu głupio sie zrobiło

      moim skromnym zdaniem ustępować sie powinno kobietom ciężarnym z małymi
      dziećmi, niepełnosprawnym i starszym nie dlatego, że tak każe prawo, ale
      dlatego, że tak powinno być, bo to świadczy o dobrym wychowaniu...

      ale prawda jest taka,że tych dobrze wychowanych to jak na lekarstwo a na reszte
      szkoda słów...
      • m.bednarczyk Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 13.07.05, 11:00
        Ja będąc w ciązy i to chyba już w 8 miesiącu musiałam wysłać parę niedużych
        paczek na poczcie. Kolejka jak cholera no to stanęłam na końcu. Kiedy już
        zbliżałam się do okienka pan który stał za mną spytał grzecznie czy mogłabym go
        przepuścić bo on ma tylko rachunek do zapłacenia a mi to raczej trochę zajmnie
        wysłanie tych paczek. Miałam ochotę strzelić mu w pysk, ale ręce zajęte.
        • a_pynia Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 13.07.05, 11:47
          Zastanawiam się, czy przypadkim taka znieczulica, to nie jest efekt czasów PRL-
          u, kiedy to bardzo często koleżnaki "wypozyczały" sobie dzieci, żeby się
          wcisnąć bez kolejki. Sama pamiętam, jak miałam około 12 lat stałam z siostrą za
          szynką przed świętami od północy do 6 rano. Byłyśmy 3 w kolejce. O 6 otworzyli
          sklep, szynki oczywiście zostało około 2 kg (po podziale przez panie sklepowe).
          Dla mnie zostało 30dkg szynki. Wtedy wpchnęła się pani w ciąży i sprzątnęła mi
          tą resztkę sprzed nosa. Naprawdę, chciałam jej zrobić coś złego... Może stąd ta
          niechęć. Zawsze przepuszczę kobietę w ciąży czy z maluszkiem, zwłaszcza że sama
          pamiętam, jak ponad 2 godziny czekałam do pediatry z wrzeszczącym 3 tygodniowym
          maleństwem i żadna matka (nawet z dziećmi w wieku szkolnym) mnie nie
          przepuściła, a lekarka nawet się nie zainteresowała. Lekarkę też zmieniłam.
        • kamioda Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 13.07.05, 11:48
          Chamstwo nie zna granic - takie nasze społeczeństwo-ehhh
          Ja dojeżdżam do pracy pociągiem(dojeżdżałam) takim podmiejskim ale kiedyś
          wybrałam się w sobotę z córką 3 letnią do pracy i wracałyśmy pośpiechem.Tłok był
          niesamowity bo z tego co pamiętam to chyba były ferie i wyjazdy.Konduktor
          otworzył mi przedział dla matki z dzieckiem więc sobie weszłyśmy i zajęłyśmy dwa
          miejsca a za nami ruszył tłum dzikich i zajął pozostałe.Ale się wtedy
          nasłuchałam że mogę wziąść dziecko na kolana( jazda ok 1,5 godź) i zwolnić jedno
          miejsce.A przecież byłam w przedziale uprzywilejowanym.Brrrrrr
          • kawusia76 Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 13.07.05, 12:44
            Wy to wszystkie jakieś delikatne jesteście! na forum ciąza nieraz pisałam o
            swoich dokonaniach w kwestii kolejek w urzędach,do kas w hipermarketach itd (
            co do komuniacji nie mam doświadczeń - nie jeżdzę miejskim transportem)oraz
            tepienia ludzkiej głupoty . teraz tez korzystam bez najmniejszych oporów z
            przywileju ,,dziecka na ręku".tyle ze chociaz jestem mała kobietką to pyskata
            jestem za 3 sztuki.nie pytam kolejki czy mnie przepusci - proszę
            kasjerkę,ekspedientke,urzędniczke itd.o obsłuzenie poza kolejnością i tyle. na
            komentarze odgryzam sie krótko i rzeczowo.
    • agatris Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 13.07.05, 12:44
      gdy byłam w ciąży(a brzuch miałam trudny do przeoczenia)rzadko kiedy ktoś
      gdziekolwiek ustapił mi miejsca, teraz jak chodzę gdzieś z małym tez nieczęsto
      sie to zdarza, ale od pewnego czasu zauwazyłam,ze syn sam wziął sprawy w swoje
      ręce i dość głosno egzekwuję nasze prawa, tak miągwi i wyje gdy stoimy w
      kolejce, że chyba dla świetego spokoju nas przepuszczają
      ma się charakterek
      pozdr
    • sabcia7 Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 13.07.05, 14:05
      ja tylko stojąc z dzieckiem na ręku w banku spotkałam sie z sytuacją ze mnie
      przepuszczają(jest tabliczka) ale tylko mezczyzni bo kobiety tylko patrzą czy
      przypadkiem nie bede chciala wejsc w kolejce przed nią
    • politato Re: Z dzieckiem na ręku-bez kolejki... 14.07.05, 10:22
      Tez to zaobserwowałem faceci przepuszczają kobiety w ciąży a kobiety jakoś nie
      zauważają ciężarnych ( moja zona twierdzi ze to dlatego że faceci wola
      przepuścić ciężarna bo się boja żeby nie zaczęła rodzić czy coś w tym stylu
      albo przeszli już swoje kiedy ich zony były w ciąży ) a babki to niestety
      zawiść czy jak smile
    • enut to prawo juz nie obowiazuje... 14.07.05, 11:20
      Dziewczyny! Prawo o przepuszczaniu bez kolejki kobiet ciezarnych i z malymi
      dziecmi juz nie obowiazuje. Mozna zatem liczyc na dobra wole osob w kolejce.
      Tylko ze... Ja rozumiem, ze wiele osob jest chamskich i za chiny nie wpuszcza
      takiej kobiety. I wtedy macie prawo na nie gadac. Sama mam male dziecko i wiem
      jak to wyglada. Natomiast wkurzaja mnie takie mamusie, co nawet sie nie
      zapytaja, czy moga, a pchaja sie na poczatek kolejki!!! Sytuacja z przychodni:
      kilkanascie osob w kolejce, przewaznie z maluchami, a wchodzi jedna z
      niemowlakiem, nie mowiac nawet dzien dobry, pcha sie. Rozumiem, ze ma male
      dziecko, ale ono spalo i bylo mu wszystko jedno. A moj juz sie nudzil i mial
      coraz gorsze pomysly... Zreszta nie tylko moj. A potem wywiazuje sie pyskowka...
      Odrobiny zrozumienia dla wszystkich zycze...
      • mamakasienki1 Re: to prawo juz nie obowiazuje... 14.07.05, 15:15
        No tak
        Ja już swoje przeszłam w przychodni i też mamusia z dzieckiem kilkuletnim tak
        początek szkoły wpakowała się przede mną choć moja miała 6 tygodni i
        wrzeszczała tak, że chyba na końcu miasta słyszeli. Bo ona tylko na bilans i u
        nich szybko. Poza tym u nas w przychodni można z niemowlęciem wchodzić bez
        kolejki i pytania kogokolwiek o zdanie. Ja niestety pyskata nie jestem i
        czasami tylko zęby zaciskam i wtedy też tak było. Chyba, że ktoś mnie już
        wkurzy to wtedy nie odpuszczę.
        • enut Re: to prawo juz nie obowiazuje... 14.07.05, 15:30
          Alez ja nie mam nic przeciwko temu, by matki z malenkimi dziecmi czy w ciazy
          wchodzily pierwsze. Jedynie prosze o odrobine kultury. Jezeli takie prawo macie
          w przychodni to OK., ale ogolnie takiego prawa nie ma i niektorzy (wiekszosc) o
          tym zapominaja. A wystarczy przeciez spytac "czy mozna?"
          Tez nie cierpie takich bab, co "tylko na minutke"... nie tylko w przychodni...
Pełna wersja