Moje dziecko mnie wykończy...;(

12.07.05, 23:04
...w kwestii jedzenia. Pisałam niedawno, że Karolina odmówiła jedzenia
łyżeczką. Myślałam, że to zęby... Ale już nie jestem tego taka pewna. Obecnie
je łyżeczką tylko i wyłącznie dynię z ziemniakiem Hippa i jabłko (ewentualnie
z morelą) obojętnie której firmy. Sama paszczę rozdziawia. Dziś spróbowałam
dać jej warzywka z indykiem (Hipp) i po pierwszych dwóch łyżeczkach była
histeria, awantura, jakbym ją ze skóry obdzierała...
Skojarzyłam teraz, że problem z jedzeniem łyżeczką zaczął się dokładnie w
dniu, gdy dwa tygodnie temu próbowałam wprowadzić jej też coś z mięskiem...
Mała ma 7,5 miesiąca. Od dawna powinna jeść mięsko. Jak patrzę na wybór dań
dla maluchów, to aż mi przykro, że ona tego nie chce jeść.
I co ja mam zrobić??? Czy którakolwiek z Was miała taki problem? Jak sobie z
nim poradzić, przeczekać? Przejdzie jej to kiedyś i zacznie normalnie jeść?
Ile czasu będzie jadła samą dynię z ziemniakiem...
Pozdr.
Asia
    • bazia74 Re: Moje dziecko mnie wykończy...;( 12.07.05, 23:33
      Witam
      Nie wiem czy Ci to pomoże, ale mój syn (7 miesięcy)c podobnie ale z kolei nie
      chce jeść deserków tylko samo mięsko z marchewką - kupuję takie gotowe Gerbera -
      zupki i obiadki. W grę nie wchodzi żadne jabłko ani mieszanka z nim innych
      owoców. Pluje i się bardzo denerwuje. Nie ma mowy o wciśnięciu jednej łyżeczki
      deserku. Aż do dzisiaj kiedy to zrozumiałam, że Hubert po prostu przepada za
      marchewką! Zmieszałam mu jego jabłkowy deserek + brzoskwinie z MARCHEWKĄ i
      wyobraź sobie zjadł z wielkim smakiem cały słoiczek głośno krzycząc aaaaaaaa,
      albo mniaaaaaaaaam. Spróbuj może dodać do zupki to co ona lubi może da się ją
      oszukać.
      Życzę powodzenia
    • monikaj1 Re: Moje dziecko mnie wykończy...;( 12.07.05, 23:38
      Moja córka jest w podobnym wieku. Pluje mięsem że hejsmile Ja się tym nie
      przejmuję - spokojnie czekam, aż jej przejdzie.
      Może problemem Twojego dziecka jest konsystencja tych nowych posiłków? Nie ma w
      nich przypadkiem kawałków, z którymi nie bardzo wiadomo, co zrobić?
      • myelegans Re: Moje dziecko mnie wykończy...;( 13.07.05, 05:19
        Mozesz ograniczyc mleko, wtedy mala bedzie jadla co innego. Tak poradzil mi moj
        pediatra, jak moj synek-niejadek, oprocz mleka odmowil jedzenia wszystkiego.
        Zlikwidowalam jeden posilek mleczny, zaczal jesc mieso, ktore musi jesc dla
        zelaza, inaczej anemia gotowa.
        Miksuj jeszcze zupki na papke, moze farfocli nie toleruje, u nas byl inny
        porblem, papek nie toleruje, teraz mieso idzie w pasztetach i galaretkach, ale
        juz je.
    • zuzaleczka Re: Moje dziecko mnie wykończy...;( 13.07.05, 11:04
      witaj,
      a może twoje dziecko nie lubi dań z mięsem HIPPa, bo moja córcia np. zajada się
      GERBEREM (wszelkie możliwe kombinacje smakowe) a BOBOVITĄ pluje na kilometr
      (mimo że niby w skład deserku wchodzą te same owoce, ona go nie chce)
      pozdrawiam
    • kanna Re: Moje dziecko mnie wykończy...;( 13.07.05, 11:55
      Odpuść. Nie rób problemu, proponuj różne rzeczy (różnych firm, niektóre dzieci
      lubia tylko domowe jedzenie), a jak nie idzie, to dopychj Hippem z dynią. Nie
      przejmuj sie, nie spinaj, to minie. Im bardziej będziesz naciskała, tym wiekszy
      bedzie opór.
      Ugotuj warzywa , pokrój w słupki i daj tak - może bedzie lubila sama jeść?

      Najwazniejsza sprawa - zadne dziecko nie zagłodziło sie na smierć, mając dostęp
      do jedzenia.

      pozd. Ania
      • leigh4 Re: Moje dziecko mnie wykończy...;( 13.07.05, 12:04
        Zgadzam się:odpuść. Nie chce jeść słoiczków(albo mięsa) niech nie je. 7 i pół
        miesiąca to nie jakiś imperatyw do jedzenia zupek mięsnych(lub innych potraw).
        Mój synek w ogóle nie tolerował jedzenia ze słoiczków, kończyło się pluciem i
        zaciskaniem usteczek. W ósmym miesiącu dałam sobie spokój z próbami wciśnięcia
        mu czegoś słoiczkowego i zaczęłam sama gotować mu zupki. I problem niejadka
        zniknął. Rozmawiałm potem z naszą panią pediatrą, która ma sama dwie córki i
        powiedziała, że sporo dzieci nie lubi smaku i zapachu słoiczkowych potraw. Może
        z Twoją pociechą tak właśnie jest?Mój synek ma aktualnie półtora roku, raczej
        nie jest niejadkiem, ale nie wszystko lubi. Lubi zdecydowane i oryginalne
        smaki: ulubionym daniem jest spagetti ze szpinakiem i z czosnkiem, zsiadłe
        mleko i ...krewetkismile Nie przejmuj się więc wcale. Ew. zapytaj lekarza, czy nie
        trzeba podawać mu żelaza lub witamin w kropelkach.
    • arorat4 Re: Moje dziecko mnie wykończy...;( 13.07.05, 11:56
      A może nie dawaj gotowych dań. ja małemu dałam tylko raz i to 1 łyżeczkę i
      zaczął pluć.Więc nie próbowałam nawet z innymi. Z gotowych je tylko owocowe deserki.
      • peggy1 Re: Moje dziecko mnie wykończy...;( 13.07.05, 13:56
        Ja juz dawno odpuscilamsmile))) Moj je codziennie zupe pomidorowa i
        brzoskwiniesmile))) I ze sloiczkowych rzeczy w tym momencie tylko to. Wczesniej
        jadl gruszki ale mu sie odwidzialosmile))) Ja mu kroje warzywa na kawalki a on sam
        zjada. Gdybym go chciala nakarmic nie zje za zadne skarby swiata. Podobnie
        robie z mieskiem. Kto powiedzial ze on musi jesc wszystko na az jako zupe a nie
        oddzielnietongue_out Synek ma 11 i tak sam konsumuje odkad sie wkladac do buzi
        cokolwiek nauczylsmile)))
    • gumitex Re: Moje dziecko mnie wykończy...;( 13.07.05, 16:17
      dokładaj trochę zmiksowanego mięska do tej dyni. Ja tak robię z żółtkiem,
      którego moj nie przełknie, a z marchewką wszystko wchodzi.
Pełna wersja