POMOCY dziecko na rękach!!!!!

17.07.05, 08:06
Mój synek ma 2,5 miesiąca. Od tygodnia jest w domu sajgon, bo mały ciągle
wydziera się w niebogłosy a uspokaja się dopiero, gdy weźme się go na ręce.
Nie wiemy co robić. My z mężem nigdy go dużo na rękach nie nosiliśmy. Często
się z nim bawimy i wygłupiamy, ale na ręce staramy się nie brać. Mamy
opiekunkę do dziecka i przypuszczamy, że ona nosi małego dużo na rękach.
Proszę pomóżcie mi coś z tym zrobić, bo w domu jest tylko wrzask i nie można
nawet obiadu spokojnie zjeść!!!!
    • kamioda Re: POMOCY dziecko na rękach!!!!! 17.07.05, 11:10
      Przepraszam ale ty zostawiasz takie małe dziecko z opiekunką?? brrr
      wierzę że masz b.ważne powody
    • mika_p Re: POMOCY dziecko na rękach!!!!! 17.07.05, 12:05
      No cóż, w tym wieku dziecko drze się, gdy czegos potrzebuje - widocznie twoje
      potrzebuje noszenia na rękach i przytulenia. Sama zabawa i wygłupianie nie
      wystarczą.

      A obiad jedzcie na raty, najpierw jedno, potem drugie
      • luxfera1 Dziecko 2-miesięczne 17.07.05, 14:34
        bardziej niż wygłupów potrzebuje stabilizacji.A stabilizacja to także
        zapewnienie bliskości która czasem dla malucha jest równoznaczna z
        dotykiem,stąd te rączki.
        a czy ustaliliście z opiekunką żeby go nie nosiła? Czy nie możecie jej po
        prostu spytać czy go nosi? I na koniec...jeśli zdążyła go przyzwyczaić bo go
        nosi DUŻO to co na litość
        boską jest dla Was ważniejsze od takiego maleństwa??przeciez jeszcze trwa urlop
        MACIERZYŃSKI.Rece mi opadły...
        • veev Re: Dziecko 2-miesięczne 17.07.05, 14:48
          > co na litość
          > boską jest dla Was ważniejsze od takiego maleństwa??
          > przeciez jeszcze trwa urlop
          > MACIERZYŃSKI.Rece mi opadły...

          Nie wszystkim przysluguje (ja na przyklad mam wolny zawod, pracuje na umowe o
          dzielo i macierzynskiego nie mam) i naprawde roznie w zyciu bywa sad Staram sie
          nie oceniac innych, nie wiedzac, jakie maja uwarunkowania i powody.

          Pozdrawiam,

          v.
      • hanula Re: POMOCY dziecko na rękach!!!!! 17.07.05, 15:00
        > A obiad jedzcie na raty, najpierw jedno, potem drugie.

        Ja przez pierwszy rok mojego dziecka zawsze jadłam zimne obiady, bo nieodmiennie
        budziło się z płaczem, gdy tylko usiadłam do stołu. W okolicach pierwszych
        urodzin umiało już mniej więcej dać sobie radę łyżeczką. Teraz mam drugie
        dziecko i znów jem obiady na zimno. To jedna z tych niedogodności, z którą
        rodzice muszą się po prostu pogodzić.

        > No cóż, w tym wieku dziecko drze się, gdy czegos potrzebuje - widocznie twoje
        > potrzebuje noszenia na rękach i przytulenia. Sama zabawa i wygłupianie nie
        > wystarczą.

        No właśnie. Jest jeszcze za małe, żeby wami manipulować. Naprawdę bardzo
        potrzebuje przytulenia.
    • schaapje Re: POMOCY dziecko na rękach!!!!! 17.07.05, 17:37
      przeczytalam odpowiedzi dziewczyn i troche mnie zezloscily - nie lubie krytyki,
      jak sie nie zna calej sytuacji, a moralizowac jest na pewno latwiej, niz pomoc.
      tylko ze jak nad tym pomyslalam, to mi wyszlo, ze one moga miec racje. dziecko
      potrzebuje czulosci i ciepla i niestety czesto kosztem naszych przyzwyczajen i
      wolnego czasu. taki juz urok posiadania dziecka.

      ja tez staram sie nie nosic na rekach, choc mam mniejsze dziecko, ale tak
      naprawde bardzo chetnie je przytulam trzymajac na ramieniu do odbicia i czesto
      zamiast na rekach, klade sobie wzdluz zlaczonych kolan - wtedy ona czuje moj
      dotyk, ale nie jest noszona i kolysana. po prostu jestesmy blisko siebie...
      moze sprobujcie tego - wtedy da sie zjesc obiad, choc nie sa to warunki
      komfortowe...
    • wiolkak Re: POMOCY dziecko na rękach!!!!! 17.07.05, 19:22
      oprócz tego co już tu napisano jest jeszcze jedna wazna rzecz - dziecko w tym
      wieku zaczyna sie bardzo wszystkim interesować i dobrze wie ze na rękach jest o
      wiele ciekawiej niż w łóżeczku, w którym jest cały czas to samo i ma rację oraz
      prawo do tego bo jest malutkie i wszystkiego się dopiero uczy! co do obiadów i
      noszenia to robimy to z meżem na raty
      • brogla Re: POMOCY dziecko na rękach!!!!! 17.07.05, 21:17
        Jeny dziewczyny. No widocznie musiała wrócić do pracy. Moze nei przysługiwał
        jej macierzyński? Moze trzeba bedzie porozmawiaćz opiekunka ,zeby nie nosiła
        dziecka, bo jak bedzie ważyło 10 kg to kregosłup jej nie wytrzyma. Druga
        strona to ,ze dziecka szybko sie przyzywczaja,bo ile mozna lezec na plecach ,
        a na rekach teń świat calkiem fajnie wyglada. Przez zabawy też mozna pokazać
        dziecku uczucia. Potrzebuje bliskoćci i korzystaj z tego. do zimnych obiadów
        też sie przyzwycziłam. Moze wsadzajcie maleństwo w nosidełko takie na brzuch i
        wtedy bedzie Wam łatwiej, a odkładajac zajmijcie je tak, zeby nie zauważyło
        zmiany. U nas akurat to pomagało. Od kiedy córka zaczeła raczkować, to tak
        jużnie chce na rece. A i jeszcze za kazdym razem kiedy przyjeżdzaliśmy do
        rodziców mówilismy im ,zeby nie przesadzali z tym noszeniem , bo potem w domu
        sobie nie damy rady.
        Pozdrawiam
        • luxfera1 Może mnie troche i poniosło poprzednim razem ale.. 17.07.05, 22:40
          przeczytałam wątek jeszcze raz uważnie i niestety wychodzi mi na to samo.W domu
          sajgon,"krzyczy wniebogłosy"czyli nie jest to zwykły płacz,nie da sie zjeśc
          obiadu,i opiekunka która rozbestwiła małe.A mnie ciekawi gdzie tu jest miejsce
          dla 2,5 miesięcznego maleństwa.Nie wiadomo czy matka była z nim u lekarza,czy
          mu coś nie dolega czy to nie kolka,czy nie infekcja dróg
          moczowych,alergia...Nie ma tu ani słowa troski...od innej strony...A może mały
          płacze własnie dlatego że opiekunka go też NIE NOSI.Może jego podstawowa
          potrzeba DOTYKU nie jest zapewniona?Wiem że teraz posypią sie gromy ale może
          wystarczyłoby coś zrobić z priorytetami?
    • mika_p Re: POMOCY dziecko na rękach!!!!! 18.07.05, 01:15
      A czy czasem synek nie wyladował w drugim pokoju, tak jak planowałas ? Nie
      słyszy rodziców (dzwieki nocy sa bardzo wazne), mniej ich widzi - potrzebuje
      bliskosci ?
      • anka1 Re: POMOCY dziecko na rękach!!!!! 18.07.05, 08:57
        dzieci potrzebuja czulosci, milosci, ciepla, poczucia bezpieczenstwa. jesli
        teraz tego swojemu dziecku nie dasz potem za to odpokutujesz.moje dziecko ma
        prawie 1,6 roku i jesli chce to biore je na rece i przytulam.
        poza tym dzieci zwlaszcza takei malutkie nigdy nie placza bez powodu. moze
        wasze cierpi z jakiegos powodu i dlatego placze ?
        • piekielna24 Re: POMOCY dziecko na rękach!!!!! 18.07.05, 09:41
          Jezuuuu, ale żeście zjechały kobiete. Nie każdy może sobie pozwolić na
          macierzyński, a czasami taki wybór mamy, ze chce wracać do pracy. Co do tego
          płaczu maluszka, wydaje mi sie, że zaczyna być ciekawski świata, takim właśnie
          płaczem oznajmia rodzicom, że chce oglądać świat z rączek, a nie na leżąco.
          Wcale opiekunka nie musiała dużo nosić, tak to już jest z dziećmi, niby ma 2 i
          pół miesiąca a już wie czego chce. Całkiem dobrym rozwiązaniem jest zakup
          leżaczka, wtedy można spokojnie zjeść obiad, po ciężkim dniu w pracy i mieć
          malucha cały czas przy sobie. Jednnak o przytulaniu należy pamietać bo to
          bardzo ważne nizależnie od wieku dziecka.
          Pozdrawiam Renata
          • kika48 Re: POMOCY dziecko na rękach!!!!! 02.08.05, 21:53
            Piekielna ma rację. Czemu od razu tak na nią skoczylyście? Różnie uklada się
            zycie. Może na prawdę musiala wrócić. A moze chciala. To Jej decyzja i wcale to
            nie oznacza, że jest zlą matką i że powinnyście ją krytykować. Moja mala ma 11
            miesięcy. Chcę z nią posiedzieć przynajmniej do roku. I Ok.Ale rozumiem, że
            ktoś podjąl inną decyzję. Poza tym początki są trudne. Przynajmniej ja tak
            wspominam pierwsze miesiące. Przecież malec w domu to wielka rewolucja!!!
            ps. A tak na marginesie, może rzeczywiście maleństwu coś dokucza, może np. ma
            kolki. Może jest uczulone na coś z Twojej diety, jeśli karmisz piersią. Glowa
            do góry. Moja mala byla baaaaaarzdo absorbująca na poczatku. W sumie nadal jej
            to zostalo, ale inaczej się objawia. smile Choć o cieplych obiadach już dawno
            zapomnialam, dobrze,że i tak ich nie lubie smile
    • mmala6 Re: POMOCY dziecko na rękach!!!!! 03.08.05, 00:09
      Obiad mozna zjesc jak dziecko zasnie na ten przykladwink

      A tak powazanie- jak mozna mowic matce, ktora sie zna tylko z kilku napisanych
      zdan,ze nie zapewnia dziecku bezpieczenstwa, milosci, czulosci, ze nie przytula,
      i jeszcze zabraklo, zeby ktos napisal ze na pewno nie kocha i opieka powinna sie
      tym zainteresowac.No ludzie!

      Dziecko moze plakac z tysiaca powodow,jak boli brzuszek to tez zawsze bardziej w
      lozeczku niz na rekachsmile
      Jezeli wykluczysz kolki i inne dolegliwosci, to poszlabym za rada jednej z mam i
      zaopatrzyla sie w lezaczek (tak zreszta zrobilismy, choc Matek w zasadzie nie
      plakal), wtedy swiat wyglada inaczej a i mamusia jest caly czas na okuwinkPolecamsmile

      Nie przejmuj sie tym gadaniem, niektore mamy mysla, ze pozjadaly wszystkie
      rozumy i wiedza co jest najlepsze nie tylko dla ich dzieci ale i dla wszystkich
      pozostalychwink
    • zuzaleczka Re: POMOCY dziecko na rękach!!!!! 03.08.05, 12:51
      WITAJ,
      MOJA PYŚKA (7,5 M-CA) BYŁA NOSZONA PRAWIE CAŁY CZAS NA RĘKACH - CZY MOICH , CZY
      OPIEKUNKI (TEZ WRÓCILAM DO PRACY PO MACIERZYŃSKIM) I JUZ TAK JEST. OBECNIE
      POTRAFI SIE CHOC NA 10 MIN ZAJĄĆ CZYMŚ NA KOCYKU BO DO TEJ PORY NIE BYŁO O TYM
      MOWY. TEŻ SIE NA TO WŚCIEKAŁAM ALE TAK JUŻ JEST.MAŁA ABSORBUJE CZAS W 100 %.
      GOTUJĘ, SPRZATAM PO 21 JAK MAŁA SPI.
      TAKIE JEST ZYCIE
      • fryta84 Re: POMOCY dziecko na rękach!!!!! 03.08.05, 13:36
        zgadzam sie z mmala6
Pełna wersja