Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziecku?

18.07.05, 22:20
Mój na ogól twierdzi ,że musi odpocząć po pracy.Pomaga mi wykąpać dziecko gdy
jest w domu i pobawi się czasem , ale np nie zmieni pieluchy, nie
nakarmi.Kiedy ja chcę odpocząć od dziecka muszę dzwonić po babcię.Czy skoro
on zarabia a ja opiekuję się dzieckiem powinnam się domagać by pomagał mi w
codziennych obowiązkach?
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437

src="lilypie.com/baby1/051209/2/0/1/+0" alt="Lilypie Baby Ticker"
border="0" /></a>
    • dusia75 Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 18.07.05, 22:32
      Ja na mojego męża nie mogę narzekać. Do 2 miesiąca życia mojego synia kąpał go
      tylko mąż.Pierwszy raz wyszłam z domu na 1,5 godz gdy mały miał 2 tyg i
      oczywiście został z nim tatuś, przewijanie itp nie ma żadnego problemu. Jest to
      nasze drugie dziecko i przyznać muszę ze mogłam na niego liczyć zawsze. A ja
      wredna i tak nieraz na niego narzekam. Pozdrawiam Edyta, Szymon i Nikoa
    • sabko Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 18.07.05, 22:38
      Mój mąż przychodzi z pracy dopiero ok. 19.00 więc faktycznie cały obowiązek
      opieki nad Oliwką spada na mnie, jednak wieczorami i w wolne dni bardzo mi
      pomaga. Kąpie, przebiera itp. Pomaga mi też w obowiązkach domowych, mamy
      podzial, Wojtek myje podłogi, sprząta łazienkę i WC.Ponieważ bardzo lubi gotować
      często obiadek *a raczej kolacjia* też jest jego dziełem.
    • gochna13 Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 18.07.05, 22:41
      mój mąż na początku bał się wziąść małego na ręce bez rożka, a teraz przewija
      pieluchy, karmi, pomaga przy kąpaniu. Bez obaw zostawiam z nim małego (który
      skończył 9 miesięcy) nawet na 8 godzin. Ja pracuję 1x w tygodniu, a dodam, że
      mój mąż ma na głowie i swoją pracę i budowę domu. Nie widzi problemu w tym, że
      pomaga mi przy dziecku...ale problem widzi moja teściowa...hahaha
      • kamioda Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 18.07.05, 22:50
        Pozdrowienia dla teściowej!!! ha ha
    • kamioda Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 18.07.05, 22:48
      Opieka nad dzieckiem to jeden etat 24/dobe, zajmowanie sie domem drugi
      etat,więco co może powiedzieć mąż który wróci po 8 godzinach z pracy??
      Mój zawsze był chętny do pomocy ale trzeba było prosić- taki już typ.A jak sie
      role odmieniły i został z dwujką maluszków(3 lata i rozek) a ja do pracy to
      nawet sam mi mówił że za mało mnie deceniał.Wywiazał sie z tego świetnie bo
      robił wszystko w domu i przy dzieciach.Teraz znów on pracuje a ja z trzecim w domku.
      Dziewczyny trzeba stanowczo domagac sie swoich praw i umieć poprosić o pomoc bo
      nie każdy facet się domyśli.Tacy już są.
    • aada100 Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 18.07.05, 22:50
      Mój mąż baaardzo pomaga! Mamy 2,5 letnią Kingusię i 2,5 miesięcznego Łukaszka.
      Gdyby nie mąż-nie poradziłabym sobie. Jak jest w domu on zajmuje się Kingą a ja
      Łukaszkiem. Kąpie ją, daje jej jeść, zabiera na spacer, na rower. Tworzą duet
      nie do zdarcia. Przez to Mały jest poszkodowany, bo tatuś nie ma czasu dla
      niego. Rozumiecie - Córunia Tatunia! Pa
    • mmala6 Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 18.07.05, 22:52
      Moj tez pomaga ile moze.A wlasciwie nie POMAGA tylko po prostu ZAJMUJE SIE
      swoim dzieckiem, ktore, dla przypomnienia, jest w 50% jegosmile))
      • milka73 Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 18.07.05, 23:04
        Nie przejmuj się, nie wszyscy tatusiowie sa tacy jak w powyższych postach.
        Wiele moich kolezanek ma ten sam problem co ty i ja w sumie też gdyż mój mąż
        jest w domu najczęściej tylko w weekendy (delegacje). Jak juz jesteśmy razem to
        ma wiele zaległych spaw do załatwienia i znowu siedzimy z dzieciną same w domu.
        Ale kiedy już wszystko pozałatwia no to wtedy ja mu daję "popalić"smile:
        porządki, zakupy, przewijanie (o tym trzeba za każdym razem przypominać bo w
        przeciwnym razie dziecko byłoby w jednej pieluszce przez cały dzień), spacerek,
        kąpiel, karmienie itp. A potem znowu jest zmęczony...
        Pozdrawiam
        Kasia
        • kate33 Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 19.07.05, 08:45
          Mój mąż od pierwszych dni kąpał małego i przez dłuższy czas ta działka należała
          tylko do niego. Przewijał go, ubierał, nosił na rękach. Ale i tak ciągle
          wydawało mi się, że się za mało jeszcze zajmował synkiem (z perspektywy czasu
          widzę, że nie miałam racji). Wprawdzie nie wstawał do niego w nocy bo i po co,
          przecież on by piersią nie nakarmił, a poza tym chciałam aby był wypoczęty
          ponieważ ma pracę fizyczną i nie siedzi w robocie. Bywały dni, że wracał
          umęczony z pracy ale po krótkim odpoczynku, potrafił zająć się chwilę małym.
          Wiesz, jak Twoje dziecko urośnie to samo będzie się domagało od ojca uwagi. Mój
          synek po powrocie taty tak sie rwie do niego i płacze jeżeli go nie weźmie i
          się z nim nie pobawi, że nawet nie musze go teraz prosić, aby zajął się
          dzieckiem. Synek skutecznie sam go to tego zmusza, ha, ha...
          Pozdrawiam, Kaśka
    • pszczolka Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 19.07.05, 08:47
      Ja nie mogę na swojego męża narzekać. Od 2 tygodnia życia kąpał małą ( i kąpie
      nadal a mała ma 2 latka), OD momentu jak odstawiłam małą od piersi, mąż usypia
      ja wieczorem...no i bardzo mi pomógł w samym procesie odstawiania- wziął na
      siebie opiekę, usypianie i karmieie w te dni. Ogólnie jest super...jeśli tylko
      wróci z pracy chodzimy razem na spacery- jeszcze nie było tak,. ze on siedział
      w domu a my spacerowałyśmy same. Zmienia pieluchy. No może troszke bałagani i
      czasem gdy ja sie kapie a on ma pilnować Juci zagapi sie w telewizor, ale
      właśnie zdałam sobie sprawę, ze jest cudowny.
      Pozdrawiam
    • weronikarb Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 19.07.05, 08:56
      No w koncu to tez jego dziecko smile
      Od urodzenia synka jedynie go nie kapie (maly ma 20 m-cy).
      Wszystko robil przy nim - wstajemy tez na zmiane w nocy (maly butelkwoy)
      Jak zostal z nim pierwszy raz calkowicie sam (ja wrocilam do pracy po
      macierzynskim) to wtedy dopiero zrozumial ile sie nalatalam aby dzieckiem sie
      zaopiekowac, posprzatac, poprac, wyprasowac, ugotowac itp. sprawy domowe i ze
      starczylo mi czasu i ochoty.
      Teraz jakos mi sie opuscil w pracach domowych - maly to istny szatan i nie
      potrafi sobie tak zorganizowac zeby zajac sie dzieckiem i domem, na ogol
      calkowicie pochlonie go maly a na reszte nie starcza mu czasu smile
      Czasami tylko jakas zupe zdazy ugotowac jak podrzuci na godz. babci na dol smile
    • nataliamackowiak Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 19.07.05, 09:01
      Ja jestem zdania, że tak jak facet pracuje zawodowo, tak kobieta pracuje
      wychowując w domu dziecko. Jest to też męczące, trudne - tylko niekmtórym się
      zdaje że jak się jest na wychowawczym, to sie leży i nic nie robi...
      Więc jak mój mąż wraca z pracy, dzielimy sie obowiązkami zarówno domowymi, jak
      i przy dziecku.
      Jakis podział musi być.
      Do autorki wątku-ciesz się, że masz po kogo zadzwonić, bo ja akurat nie mam.
      Mój mąż wyjeżdża w czwartek na przeszło tydzień-pierwszy raz-i wiem, że będzie
      mi samej ciężko. Ale muszę sobie poradzić.

      Pozdrawiam.
      Nataliasmile
    • wenus.z.willendorfu Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 19.07.05, 09:09
      Cóż, nasze małżeństwo od początku było oparte na zasadzie całkowitego
      równouprawnienia: wspólnie przeżywaliśmy ciążę i wspólnie zajmujemy się
      dzieckiem. Z konieczności ja bardziej, bo nie pracuję, ale naprawdę nie mogę
      narzekać. Gdy tylko mąż wraca z pracy, to najpierw idzie do małej i właściwie
      zajmuje się nią do jej pójścia spać (co nie następuje przed 21.30). Mamy też
      swoje specjalizacje, np. kąpielą zajmuje się wyłącznie on, ale tylko ja obcinam
      paznokcie.
      Reasumując: myślę, że każda rodzina powinna ustalić swoje zasady, ponieważ
      każdemu odpowiada co innego.
      Pozdrawiam
      • popinka Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 19.07.05, 11:16
        ja mam super męża i mam nadzieję że to nigdy się nie zmieni. Bardzo pomaga mi
        przy małej. w nocy wsaje , przewija i daje mi do karmienia, w weekendy to już
        wogóle mogę sobie nadrobić zaległości z tygodnia i obowuiązkowo wychodze gdzieś
        do miasta (tylko mleko zostawiam i nie musze si e martwić)
        mam nadzieję że mu się nie zmieni za parę lat smile
        jak wraca z pracy to też moge odetchnąć. jeszcze nigdy nie usłyszałam że jest
        zmęczony albo coś w tym stylu
        • kaleta76 Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 19.07.05, 11:23
          ja tez mam super męża i zawsze moge na niego liczyć.teraz sa wakacje, wiec
          wszyscy mówią ze mam fajnie -mąż jest nauczycielem-bo zajmie się mała.ja
          pracuję do 14.30, bo mam przerwe na karmienie.wiec pedze do domu, szybko sie
          przebieram, Jagódka juz domaga sie piersi, potem jakis obiadek trzeba zrobic i
          tak ok. 16 wychodzimy na dwór - do 19 spacerujemy, wracamy jemy kolacje i o 20.
          kapiel i spanko.maz co 2 dzien zostaje z mała bo w wakacje pomaga moim rodzicom
          w firmie, wiec wychodzi o 6 a wraca o 21.30, a nastepnego dnia Jagódka, na
          pewno jest zmeczony ale sie nie skarzy.jestem mu bardzo wdzieczna, bo naprawde
          pomaga mi bardzo, ale to bardzo
    • charl75 Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 19.07.05, 10:00
      Ciesz sie ze masz babcie, po ktora mozesz zadzwonic, ja jestem sama z dzieckiem
      od poniedzialku do piatkusmile) Maz jest "weekendowy" ze wzgledu na prace, a ja
      jestem tylko samasmile)
      • arleta.kamilek Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 19.07.05, 11:20
        Wszystkie macie idealnych meżów... Tylko pozazdroscić...
        Arleta
    • qwer1234 Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 19.07.05, 11:28
      Nie wyobrażam sobie innego układu czyli takiego bez pomocy partnera. Jak ktoś
      wyżej napisał przecież to jego dziecko w 50%.
      Mój mąż nie robi tylko jednego...nie karmi piersią.
      Natomiast w kwestii domagania się pomocy o której piszesz to już inna sprawa.
      Moim zdaniem zależy to od tego jaki układ chcecie tworzyć. Jeśli tradycyjny to
      Ty jesteś od dziecka, garów, sprzątania a facet od zarabiania. Jeśli partnerski
      wtedy podział obowiązków wygląda inaczej a w zasadzie go nie ma bo jesteście
      substytucyjni... prowadzicie dom i zajmujecie się dziećmi razem. Te rzeczy
      warto ustalić przed ślubem i na początku bycia razem, żeby potem nie było
      przykrych niespodzianek i niepotrzebnych stresów.
    • krabe Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 19.07.05, 11:54
      mój pomaga mi i w tygodniu i w weekendy a zaraz po urodzeniu synka był po prostu
      niezastąpiony, nie wiem jakbym sobie poradziła wówczas bez niego. sprzątał,
      prasował małemu ciuchy, wstawał i przewijał go w nocy, przebierał, kąpał.
      naprawdę nie mogę narzekać. w tygodniu gdy wraca z pracy bierze małego na
      spacer, potem bawi się z nim,wieczorem kąpie i szykuje do spania a jesli go
      proszę to także go karmi.
      • sobeautyfull Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 19.07.05, 18:17
        No to mnie pocieszyłyście , nie ma cosmile
        Mimo wszystko jakoś nie mam sumienia więcej wymagać od mojego partnera. Kiedy
        widzę jaki padnięty wraca do domu poprostu nie mam sumienia gonić go do roboty.
        Dzisiaj bawiac się z dzieckiem poprostu zasnął.. Naszczęście jest jeszcze
        babcia..
    • wiolkak Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 19.07.05, 19:26
      ja nie mam sumienia od niego nie wymagaćwinkna szczęście tak jak u wiekszosci
      dziewczyn mój mąż sam rwie sie do małej, jak jest w domu to jedyna rzecz jaka
      mnie interesuje to karmienie (szkoda mi czasu na odciaganie bo chętnie by
      chłopina nakarmił)w nocy też wstaje żeby małą przewinąć i podaje mi do
      karmienia i na pewno nie mam wyrzutów sumienia że jest zmęczony po pracy -
      chciał dziecka tak samo jak ja
      • sobeautyfull Re: Czy mężowie, partnerowie pomagają przy dziec 19.07.05, 19:36
        Nię miałam na myśli tego ,że autorki powyższych postów "wymagają" od mężów by
        zajmowali się dzieckiem, chodziło mi o to ,że ja musiałabym tak zrobić w moim
        przypadku..Gratuluję takiego pomocnych mężów .Pozdrawiam
Pełna wersja