Czy wolno uczyć raczkowania?

26.07.05, 16:24
Pytam , bo moja córeczka od poczatku nie cierpi leżenia na brzuszku, w
związku z tym większosć dnia spędza na siedząco. Wiem ,że raczkowanie bardzo
korzystnie wpływa na rozwój dziecka dlatego zależy mi , aby pojęła tą
umiejetność. Czy powinnam czekać , aż sama zacznie próbować czy może mogę
jakoś jej pomóc lub zachęcić do tej czynności? Moje dotychczasowe
doświadczenie pozwala mi sądzić ,że jeżeli nie zasugeruję jak się raczkuje to
poprostu pominie ten etap i najpierw zacznie chodzić,bo wszelkie czynności ,w
których musi leżeć na brzuszku strasznie ją denerwują.
    • gosiak149 Re: Czy wolno uczyć raczkowania? 26.07.05, 16:44
      Ja ze swoim małym chodziłam na rehabilitację z powodu asymetrii. Jak już się
      wszystko wyrównało, ale pani doktor przepisała jeszcze kilka zabiegów ("bo nie
      zaszkodzi"), rehabilitantka zaczęła go uczyć pełzać. Nic z tego nie wyszło.
      Mały podnosił już pupę i po prostu pominął etap pełzania. Zaczął raczkować.
      Wtedy rehabilitantka zaczęła go uczyć jak raczkować poprawnie, to znaczy, żeby
      podnisił kolanka, a nie suwał nimi. Więc chyba można uczyć raczkowania.
      Pozdrawiam.
      Gosia
      • awa32 Re: Czy wolno uczyć raczkowania? 26.07.05, 16:59
        ja mysle ze nawet trzeba pomoc dziecku i uczyc go jak raczkowac.z mojm synkiem
        tez chodzilam do rechabilitantki i ona wlasnie pokazala jak go uczyc
        tz.przytrzymywac mu lekko pupe w gurze i rownoczesnie trzymac mu nozki zeby sie
        nie rozjezdzaly.moj syn tez nie znosil lezenia na brzuszku ale odkad nauczyl sie
        przewracac nie polezy na plecach!teraz tez dopiero zaczyna raczkowac ale z
        karzdym dniem jest coraz sprawniejszy.a propo siadania to rechabilitantka
        odradzalo bo wtedy dziecku nie chce sie ruszac bo jest fajnie i wszystko
        widzi...a ono musi cwiczyc miesnie,koordynacje...wiec mysle ze ucz.pozdrawiam
        • myelegans Re: Czy wolno uczyć raczkowania? 26.07.05, 19:13
          Moim zdaniem raczkowania nie da sie "nauczyc", gdyby trzeba uczyc to duzo
          dzieci by nie raczkowalo. A co z tymi, ktore nigdy nie byly "rehabilitowane".
          To jest etap rozwoju, ktory dziecko osiaga jak mozg jest gotowy, a nie nogi,
          brzuch i miesnie. Jak nie jest neurologicznie gotowe, to zadna rehabilitacja
          nie pomoze. Poza tym ,wiele dzieci pomija tez etap i nie raczkuje, tylko
          zaczyna wstawac, chodzic trzymajac sie sprzetow, a pozniej chodzic samodzielnie.
    • mila255 Re: Czy wolno uczyć raczkowania? 26.07.05, 19:21
      Nie zgodze sie ze stwierdzeniem ze rehabilitacja nie pomoze, a wlasnie ze
      pomoze moj synek tez byl rehabilitowany nie lubil lezec na brzuszku
      przekrecanie glowki sprawialo mu problem strasznie sie martwilam , ale po 4
      tygodniach reguralnych cwiczen dostal takiego przyspiszenia ze przed
      skonczeniem 4 miesiecy przewracal sie z brzuszka na plecy i odwrotnie, dzieki
      temu tez wzmocnil miesnie karku bo nie cuagnal ladnie glowki do siadu w tej
      chwili jestemy po cwiczeniach i mam andzije ze bedzie juz wszystko dobrze.
      Rehabilitacja ujest glownie poto zeby budowac nowe polaczenia w mozgu bo mozg
      niemowlaczka jest jak plastelina i wiel rzeczy naprawde mozna zrobic.
      • tabaluga0 Re: Czy wolno uczyć raczkowania? 26.07.05, 20:42
        Czy moge cie prosic abys przypomniala kilka cwiczen na raczkowanie ? chodzimy
        na rehabilitacje ale nastepna wizytra dopiero za miesiac a maly raczkuje do
        tylu, nie umie przesuwac raczek do przodu.
    • asiula14 Re: Czy wolno uczyć raczkowania? 26.07.05, 20:53
      No właśnie, ja też mam problem. Wsadziłam moją 8 miesięczną córeczkę (teraz
      prawie 8,5 miesiąca) do kojca a ona w ciągu trzech dni nauczyła się stawać za
      pomocą uchwytów.Teraz chce tylko stać.Trzy dni temu oglądałam program (Klub
      młodej mamy)i dowiedziałam się, że dziecko wręcz powinno raczkować. Kładę ją na
      dywanie a ona tylko siada albo pełza do tyłu. Też bym prosiła o jakieś wskazówki
      jak nauczyć dziecka raczkowania.
      pozdr.
      • mamaemmy Ale.. 26.07.05, 21:16
        ..dobry temat!Tak się złożyło,że dzis o to pytałam naszą rehabilitantkę.Chodziło
        mi o to,że na forum wyczytałam,że jakaś mama słyszała od innej mamy,że ta
        mamasmilez tatą układali dziecko w pozycji do raczkowania i jedno brało nogi,drugie
        brało ręce i sami za dziecko odwalali takie raczkowanie,aż dziecko załapało.Więc
        moja rehabilitantka powiedziała,że to jest owszem,możliwe,ALE trzeba obciążać
        kolanka,więc najlepiej jak najpierw rodzicom pokaże to rehabilitant i dopiero wtedy.
        Pozdrawiam wszystkich co czekają na raczkowaniesmile))
    • aniab28 Re: Czy wolno uczyć raczkowania? 26.07.05, 22:29
      My też czekamy na raczkowanie,nz razie synek nas zadowala jedynie pełzaniem we
      wszystkie strony.Chociaż starsza córka nie raczkowała tylko zaczeła
      chodzić,dlatego ciekawa jestem jak będzie z naszym małym smykiem,może jednak
      pójdzie w ślady siostry...?hi hi
      Pozdrawiam-Ania
      • a_pynia Re: Czy wolno uczyć raczkowania? 26.07.05, 22:41
        Moja córka także nie cierpiała leżeć na brzuchu. Najpierw nauczyła się siadać
        (z wielkim trudem, bo z leżenia na plecach) i dopiero potem, jak się
        przewracała na bok, to nauczyła się turlać i leżeć na brzuchu. A "raczkowanie"
        to przecież posuwanie się do tyłu, czyż nie? Wydaje mi się, że dzieci najpierw
        raczkują do tyłu, dopiero potem do przodu. Zeby pobudzić Agatkę do ruszenia
        się, bawiłam się z nią, jak z kotkiemsmile. Agatkę rajcowały szelki od wózka
        (kolorowe) więc ciągnęłam je po podłodze, zeby próbowała złapać. Szybko się
        nauczyła chodzić na czworaka smile.
    • hanula Re: Czy wolno uczyć raczkowania? 27.07.05, 02:41
      bezstress napisała:

      > Pytam , bo moja córeczka od poczatku nie cierpi leżenia na brzuszku, w
      > związku z tym większosć dnia spędza na siedząco. Wiem ,że raczkowanie bardzo
      > korzystnie wpływa na rozwój dziecka dlatego zależy mi , aby pojęła tą
      > umiejetność. Czy powinnam czekać , aż sama zacznie próbować czy może mogę
      > jakoś jej pomóc lub zachęcić do tej czynności? Moje dotychczasowe
      > doświadczenie pozwala mi sądzić ,że jeżeli nie zasugeruję jak się raczkuje to
      > poprostu pominie ten etap i najpierw zacznie chodzić,bo wszelkie czynności ,w
      > których musi leżeć na brzuszku strasznie ją denerwują.

      Osobiście uważam, że najlepszą motywację do raczkowania stanowi kot. Moje
      dziecko nauczyło się raczkować, żeby złapać kota. Potem nauczyło się chodzić,
      żeby złapać kota szybciej. Potem nauczyło się mówić "kot", to było jej pierwsze
      słowo. Mówię ci, kup kota.
      Nie wiem, może pies też by się nadał.
      • myelegans Re: Czy wolno uczyć raczkowania? 27.07.05, 03:34
        Bez przesady z tymi cwiczeniami, jak dziecko bedzie gotowe i odpowiednio
        zmotywoane, vide kot, albo w moim przypadku nakladana na reke maskotka, to
        zacznie raczkowac, tak samo jak bedzie gotowe, to zacznie chodzic, tego sie nie
        powinno przyspieszac, bo po co. To czy dziecko bedzie raczkowalo czy nie zalezy
        od dziecka nie od rodzicow, czy rehabilitantow.
        Kiedys byly teorie, ze dziecko powinno raczkowac, dla dobrego rozwoju mozgu,
        nawet zmuszano dzieci chodzace, to cofniecia sie w rozwoju i raczkowania w
        tunelach. Te teorie zostaly zwertyfikowane i raczkowania nie uwaza sie za
        niezbedny krok rozwojowy, dzieci nieraczkujace rozwijaja sie tak samo dobrze
        jak tre raczkujace. JA nie raczkowalam, moj maz nie raczkowal, (oboje mamy
        doktoraty smile
        • mila255 Re: Czy wolno uczyć raczkowania? 27.07.05, 09:19
          Gratuluje doktoratow ale czasami niesamowity rozwoj intelektualny, umyslowy nie
          idzie w parze z rozwojem ruchowym takze chyba nie ma wplywu czy sie raczkuje
          czy nie raczkuje. Chodzilo ja tak przynajmniej zrozumialam o inna kwestie.
    • weronikarb Re: Czy wolno uczyć raczkowania? 27.07.05, 08:20
      Moj tez nie cierpial lezenia na brzuszku i byc moze dlatego rozwoj ruchowy byl
      do tylu.
      Siadac sam z lezacego nauczyl sie dopiero ok. 10/11 m-ca
      Ale zaczne od poczatku. Pewnego dnia wlasnie w/w m-cach zaczal stawac przy
      lozeczku oprocz tej umiejetnosci nie umial lezec na brzuszku (choc przewroty
      umial), nie umial sam siadac (posadzony siedzial pieknie-siadal z pol lezacego,
      albo z lezacego ale musial sie podciagnac) nie umial pelzac ani raczkowac.
      Zaczelam go uczyc raczkowania. Sama przy nim na czterech smile Pokazywalam jemu
      jak ma robic pozniej cwiczylam z nim, zabawke kulalam przed nim.
      Az w 11 m-cu zaczal sam raczkowac, od razu tez sam siadac i w 13 m-cu juz
      samodzielnie chodzic.
      Warto cwiczyc, my cwiczylismy w ciagu dnia tak dlugo az mu sie nie znudzilo.
      Dalo efekt
      • bezstress Re: Czy wolno uczyć raczkowania? 28.07.05, 13:31
        Podciągam temat , bo widzę ,że nie tylko ja mam ten problem.
        Do myelegans: raczkowanie , jest potrzebne. Miło ,że macie z mężem doktoraty,
        ale udowodniono ,że raczkowanie pomaga dziecku rozwijać współpracę między
        półkulami mózgowymi. Znam też moją córeczkę i wiem ,że jest strasznym
        leniuszkiem. Nie podciągała główki dopóki nie pokazaliśmy jej jak to się
        robi , podobnie jest z innymi czynnościami. Niestety przez to ,że uwielbia
        siedzieć chyba nie poczuje sama motywacji do raczkowania. Myślę ,że
        ćwiczenia ,które mogą być dla niej świetną zabawą na pewno jej nie zaszkodzą ,
        a ja będę miała pewność ,że dołożyłam wszelkich starań , aby ułatwić jej naukę
        tej umiejętności. Jeśli mimo to pominie raczkowanie to trudno, nie będzie
        tragedii. Dlatego jeśli możecie się podzielić ćwiczeniami na raczkowanie bardzo
        poproszę.
        • echoo Re: Czy wolno uczyć raczkowania? 28.07.05, 15:43
          Skopiowałam to z jakiegos starszego watku:

          "Ćwiczenia są bardzo proste:
          1. Kładziesz dziecko na jakiejś piłce lub wałku, tak aby miało uniesione
          bioderka i zginasz nóżki jak do klęku, trzeba pilnować aby dłonie miały
          wyprostowane paluszki (żadnych piąstek). Wtedy dziecko próbuje przemieszczać
          się do przodu i odpycha się raz z jednej raz z drugiej nóżki
          2. Klasyczne taczki - unosisz dziecko do góry trzymając za bioderka i wtedy
          porusza się na samych rączkach, uwaga kręgosłup ma być prosty, bez żadnych
          wygięć
          3. Dziecko siedzi, a ty próbujesz popychać je w bok, aby straciło równowagę
          (wtedy maluch powinien zaprzeć się na drugiej rączce i nie upadnie)
          4. Dziecko leży, a ty podciągasz go do wstania na krzyż (czyli twoja prawa
          dziecka lewa i na odwrót), wtedy malec pomaga sobie złapać równowagę
          podpierając się drugą rączką
          5. Kładziesz dziecko na brzuszku i przesuwasz zabawkę dookoła, tak aby pełzało
          wokół własnej osi
          6. Stawiasz dziecko na chwileczkę na rozstawionych nóżkach i trzymasz w pasie i
          w kroku, pilnując aby całe stopy przylegały do podłogi - to ćwiczenie
          przygotowuje do nauki prawidłowego stania i chodzenia.
          UWAGI: dziecko musi być wypoczęte, rozebrane najlepiej do pampersa lub w luźnym
          body, gołe stopy. Najlepiej ćwicz na kocyku, lub materacu łóżka (podłoże nie
          może być za miękkie, ani za szorstkie). Ćwiczenia należy wykonywać 3 razy
          dziennie, nie za długo, tak aby dziecko się nie zniechęciło, tylko uważało to
          za zabawę (co jest raczej trudne)."

          Mysmy jeszcze nie probowali, wiec nie wiem czy dziala smile

          Pozdrawiam
          • bezstress Re: Czy wolno uczyć raczkowania? 28.07.05, 16:02
            DZięki echoo!
            właśnie o to mi chodziło smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja