jak oduczyć od cycusia, musze wrócić do pracy!!!!

01.08.05, 21:36
Błagam o pomoc, jakieś wskazówki, może sprawdzone sposoby i rady na oduczenie
od cucusia!!! Nie chcę dziecka odstawiać od piersi, ale musze wrócić do pracy
za miesiąc. Ściągam pokarm małej (córcia ma 3,5 m-ca) ale ona jak widzi
butelkę to jakby widziała diabła. Tak potwornie krzyczy że aż się krztusi...
O smoczku uspokajaczu też nie ma mowy, zresztą nigdy go nie chciała i zawsze
wypluwała... Swego czasu się z tego ciesyłam bo myślałam że przynajmniej nie
będę miała kłopotu z odzwyczajaniem jej... co za ironia!!!! Błagam
wypróbowałam już 4 rózne smoczki, silikonowe, gumowe, różne butelki... Dotąd
mała karmiłam piersią w pozycji leżacej (bokiem do siebie) i wszystko było
ok... teraz jestem zrozpaczona... Jak ja wróce do tej pracy!!!! Błagam
pomózcie!!! Nie wiem czy w końcu ją "przegłodzić" i sama pociągnie wtedy z
butelki... Tylko czy nie zrobię jej krzywdy... Zazwyczaj pierś ssała co 2
godziny, a jak próbowałam być "twarda" i nie ryczeć razem z nią a dawać jej
tylko butelkę to potrafiła nie jeść przez 6 godzin.... POMOCY!!!!!!!!!
    • mynia0 Re: jak oduczyć od cycusia, musze wrócić do pracy 01.08.05, 21:55
      wiesz, nie jest to proste, ale...

      jak dziecko nie ma wyboru, zje z butelki. tak było u mnie - wracałam do pracy a
      na widok butli był krzyk. jeszcze w tym samym dniu dziecko zdezerterowało i
      wypiło mleko z butli.

      staraj sie nie stresować ani siebie ani dziecka i dawać butelkę, gdy jest
      spokojne. i niech butelką karmi ktoś inny , niż Ty. to bardzo często skutkuje.
    • moofka Re: jak oduczyć od cycusia, musze wrócić do pracy 01.08.05, 21:58
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=24190030&wv.x=2&v=2&s=0
      tu był podobny problem
      może Ci troche pomoze
    • elizaws Re: jak oduczyć od cycusia, musze wrócić do pracy 01.08.05, 22:07
      Z moim synkiem było podobnie, tyle że ja nie odzwyczajałam, bo odciągałam a
      karmiłam normalnie gdy wróciłam do domu. Synek ma 8 miesięcy i nadal tak robię.
      Daruj sobie smoczki. Mój Michaś nigdy nie zaakceptował butelek ze smoczkiem.
      Zresztą nawet nie ma smoczka do ciumkania. Przyzwyczajanie go do sytuacji,
      gdzie nie ma mnie w domu i nie ma cycusia na zawołanie trwało równy tydzień.
      Był karmiony łyżeczką. Z czasem kaszki, ale bardzo rzadko bo tego wynalazku do
      tej pory nie polubił. W miarę wprowadzaliśmy mu zupki, więc nie był głodny.
      Teraz zaakceptował ustnik zakładany na butelkę i tak spija odciągnięte mleczko.
      Myślę, że nieunikniona jest sytuacja, że twoja córka się przegłodzi, gdy ciebie
      nie będzie. Ale na pewno dostosuje się do sytuacji. Tak więc spróbuj łyżeczką.
      Na początku może zjeść niewiele (20-30 ml) ale da sobie radę.
    • mika_p Re: jak oduczyć od cycusia, musze wrócić do pracy 01.08.05, 22:09
      Spokojnie. Są dzieci, które przesypiają 10 godzin w tym wieku i nie jedzą, więc
      nie martw się. Jak córeczka się uprze i nic nie zje podczas twojej
      nieobecności, to bądź na 100 % pewna, że co dwie godziny będziesz mieć pobudkę
      w nocy.
      Wcale nie musisz odstawiać od piersi. Wiele matek ma taki problem jak ty - bo
      piersiowe dzieci nie chca nic innego. Skonsultuj się z lekarzem, moze zgodzi
      się na kaszkę na wodzie ? Może pozwoli wprowadzić jabłuszko ? To by był z głowy
      problem jednego posiłku.
      Idź też na forum Karmienie piersią, tam twój problem powtarza sie cyklicznie.
      I chodź do nas, kwietniowych matek:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23334
      Są wsród nas takie, co juz od kilku tygodni pracują, na pewno cię wesprą.
    • rianon Re: jak oduczyć od cycusia, musze wrócić do pracy 02.08.05, 09:12
      Znam tan problem az za dobrze. Ja to nazywam uczulenie na smoczekwink Ja kupilam
      kubek Aventu z ustnikiem 3+ wyjęłam z niego kauczukowy zaworek (bo Mloda nie
      umiała zassać) i poprosiłam moją mamę o pomoc (mąż niestety długo w pracy a
      mama mogła wziąć urlop) i zaczęła się nauka. Młoda dobijała wtedy do 4
      miesięcy. Dziań ułożyłyśmy tak: rano cycuś, potem mleczko modyfikowane z kubka,
      później zupka łyżeczką i po powrocie z pracy cycuś. W razie potrzeby dostaje w
      międzyczasie mleko (zostawiam odciągnięte) lub soczek. Przyzwyczajenie do picia
      z kubka zajęło tydzień (wcześniej dawałam jej pusty kubek do zabawy żeby się do
      niego przyzwyczaiła). Mojej mamie było łatwiej ją nauczyć bo Młoda nie czuła
      cycusia. Pierwszy dzień po urlopie mamy był koszmarny ale się nie złamałam.
      Egzystujemy już sobie tak 3 miesiące (w tym tygodniu Młoda kończy pół roku) i
      jest nam dobrze. Problem tylko w nocy bo trudno jej z kubka przez sen wodę
      podać i nie mogę jej oduczyć od pobudek. Ale na pewno coś wymyślę. Powodzenia w
      nauce picia z kubka i jedzenia łyżeczkąsmile
    • mapik77 Re: jak oduczyć od cycusia, musze wrócić do pracy 02.08.05, 10:17
      Serdecznie współczuję. Nie miałam takiego problemu, bo jak zauwazyłam, że mały
      nie za bardzo przepada za butelką (jak zostawał na kilka godzin z babcią to
      dostawał butlę) to zaczęłam dawać mu pić od 2-giego miesiąca. Więc do butelki
      był przyzwyczajony. Miesiąc przed powrotem do pracy zaczęłam go przyzwyczajać,
      że cycka dostaje rano, po południu, przed spaniem i w nocy. Oprócz tego
      zaczęłam wzbogadzać dietę o deserki i zupki. Udało się, Franek wytrzymuje bez
      cycka 8 godz. Smoczka Franek nie toleruje od urodzenia. Mleka nie ściągałam,
      daję mieszankę. Wróciłam do pracy jak mały skończył 5 m-cy. Szczerze to nie
      wiem jak bym postępowała gdyby dziecko nie chciało nic innego niż pierś. Może
      miałam szczęście, że udało mi się bez większych problemów ustawić jedzenie
      małego. Pewnie każde dziecko jest inne (banalne stwierdzenie), ale pozostaje Ci
      uzbrojenie się w cierpliwość i próbowanie. Może w końcu zechce jeść z butelki.
      Może spróbuj za jakiś czas z łyżeczką - pierwsze deserki, czy kaszki. Są takie
      od 4-tego m-ca (oczywiście w małych ilościach na początek). Frankowi bardzo
      smakował ryż z jabłkiem. Życzę powodzenia.
Pełna wersja