powrót do pracy-zapasy pokarmu

03.08.05, 09:15
Witajcie!Od 1.IX wracam na pół etatu do pracy/potem na cały/ i chciałabym
zacząć robić zapasy mojego mleczka, tylko mam problem:dziś po raz pierwszy
spróbowałam odciągnąć pokarm i jednorazowo udało mi się 50ml/była to pierś z
nocy, czyli całkiem pełna/, z drugiej, z której Mały jadł o 6 dociągnęłam
tylko 20ml.Czyli mam 70 ml i co dalej?Dlaczego nie mogę odciągnąć więcej,może
to wina laktatora-mam zwykły używany Medeli.Mleko niby jeszcze mam, ale nie
odciągnę go.Jak wy to rozwiązałyście?Próbować odciągać po trochę w ciągu dnia
i mieszać, żeby wyszła jedna porcja, czy dać sobie spokój i ten jeden posiłek,
gdy mnie nie będzie, zastąpić sztucznym mlekiem?Nawet się zastanawiam, czy mam
wystarczającą ilość pokarmu, bo wczoraj Mały był ważony i w przeciągu miesiąca
przybył 570 g i pediatra powiedziała,że trochę mało.Do tej pory było OK.Mały
za tydzień skończy 4 m-c.Bardzo bym chciała,żeby jeszcze we wrześniu karmić
Małego tylko moim mlekiem.Podzielcie się swoimi doświadczeniami.A jak się uda,
to w czym najlepiej mrozić mleko?Mam nadzieję,że będzie pił mleko z butli, bo
czasami daję mu Plantex i pije go bez problemu.
    • calineczka81 Re: powrót do pracy-zapasy pokarmu 03.08.05, 10:38
      Też wracam do pracy 1 IX. Zapasy robię już od tygodnia. Mam laktator aventa i
      na początku też ściągałam mało i udawało mi się to tylko podczas karmienia mały
      przy jednej piersi a laktator przy drugiej i tak ściągałam ok 30 40 ml czasami
      tylko 20. teraz ściągam już normalnie ok 100 ml z jednej piersi ale nie podczas
      karmienia. Czyli z czasem tego mleka leci coraz więcej bo piersi przyzwyczajają
      się do większej produkcji mleka i do laktatora. Odciągnięte porcje przechowuję
      w lodówce, zlewam do jednej butelki ale przed połączeniem chłodzę do tej samej
      temperatury a wieczorem opisuję i mrożę. Na początku w ciągu całego dnia
      ściągałam tylko ok 120 ml a teraz już nawet 300 ml. Mrożę w butelkach po
      jogurtach pitnych bakomy. Pozdrawiam
      calineczka81
      • kam31 Re: powrót do pracy-zapasy pokarmu 03.08.05, 12:08
        Ja tez na pierwsze dni gdy wrocilam do pracy na caly etet nagromadzilam pare
        buteleczek po 150ml (mrozilam w butelkach do karmienia), a potem sciagalam w
        pracy (2-3 razy) i przywozilam do domu i mrozilam na nastepne dni. Gorzej bylo
        zgromadzic w weekend, kiedy karmilam mala sama. Takze bywaly dni kiedy balam
        sie czy jej wystarczy, ale jakos samo sie to regulowalo (czasami np. dluzej
        spala i nie potrzebowala tak czesto jesc). Ale przyznam, ze sciaganie pokarmu w
        pracy nie jest proste, krepowalo mnie to troche, bo nie zawsze jest mozliwosc
        odizolowac sie od wszystkich na te 15 minut. A toaleta to nie najlepsze
        miejsce tongue_out.
    • magda742 Re: powrót do pracy-zapasy pokarmu 03.08.05, 15:51
      dziewczyny, a na ile przed powrotem do pracy trzeba zaczac sciagac, zeby
      wystarczylo? ja wracam w listopadzie...
    • dusia75 Re: powrót do pracy-zapasy pokarmu 04.08.05, 09:48
      Ja też zamierzam wrócić do pracy we wrześniu i nie wiem jak się zabrać do
      robienia zapasów mleczka. Powiedzcie w czym najlepiej mrozić mleczko aby było
      wszystko ok ? Wiem że potrzebny mi będzie pewnie podgrzewacz. Proszę
      podpowiedzcie mamy jak postępowac z mleczkiem krok po kroku aby bylo ok.
      Pozdrawiam Edyta
      • joakal Re: powrót do pracy-zapasy pokarmu 04.08.05, 10:10
        podgrzewacz nie jest konieczny - mrożę w małych słoiczkach (po koncentracie
        pomidorowym) i potem przestawiam taki słoiczek dzień wcześniej do lodówki - a
        przed karmieniem do kubeczka z gorącą wodą
        mrożę po ok 60 ml w jednym słoiczku - wtedy 2 wystarczają na jedno karmienie
        z czasem piersi przyzwyczajają się do odciągania i więcej można ściągnąć - ale
        nie przesadzajcie
        chodziłam do szkoły w weekendy odkąd mała skończyła 6 tyg. zamroziłam dla niej
        wcześniej mnóstwo mleka i potem okazało się że było go dużo za dużo - przed
        wyjściem do pracy można ściągnąć (po nocy jest zawsze więcej), starczy na jeden
        posiłek, po powrocie też mleka będzie dużo więc można zmagazynować na następny
        dzień (to już są dwa) w ciągo dnia można podać dziecku coś innego do jedzenia
        (jak już jest wystarczająco duże)
        biorąc pod uwagę że już 4 miesięczne dziecko powinno jeść co ok 3 godz to trzy
        posiłki powinny wystarczyć smile
Pełna wersja