krew mnie zalewa....

09.08.05, 13:20
Moja koleżanka ma miesięczną, piękną córeczkę, którą karmi mieszanką.
Najpierw daje jej 60 ml jak małą zje dorabia jej 30, później kolejne 30 itd.
itd., mała zasypia na 15 minut później znów jest głodna i dzielenie mieszanki
zaczyna się na nowo. Na pytanie dlaczego nie da jej 120 ml na raz odpowiada,
że kiedyś mała nie zjadła i miesznka poszła do zlewu. Czy tak się robi??? Nie
karmiłam miesznką więc nie wiem, ale wydaje mi się, że chyba lepiej jest
podać całość i najwyżej wylać niż dzielić na części, odpiszcie prosze bo może
niepotrzebnie się denerwuje.
Druga sprawa to pampersy, czy to, żę chłoną więcej kupki oznacza, że można je
zmieniać co 3 godziny mimo to, że maleństwo zrobiło kupkę? Może przesadzam,
zastanawiam się czy ją szurnąć, czy się nie wtrącać. Jeśli przesadzam to też
wolałabym wiedzieć. Pozdrawiam Ania
    • anka1 Re: krew mnie zalewa.... 09.08.05, 13:28
      a szurnij ja, szurnij, czy chce zeby dziecko sobie pupke odparzylo ?
      z mieszanka to tylko sobie roboty dodaje, ja wolalam wylewac.
      • bezstress Re: krew mnie zalewa.... 09.08.05, 13:42
        No szurnąć to może przesada, ale może rzeczowe argumenty podane w przekonujący
        sposób trochę ją nawrócą..
    • zbrojwskas co ona taka skapa ??? 09.08.05, 13:40
      w kupce lezec ? ciekawe czy jej bylo by milo ?
      a mleko to moja raz zje mniej raz wiecej i czesto musialam wylewac czasami dorabiac ale dzielic na porcje i co 10 minut przygotowywac , malenstwo czeka powietrza sie nalapie z placzu jak jest glodne.

      logiki nie widze , skapa z wyboru czy musi oszczedzac?
      • bemark76 Re: co ona taka skapa ??? 09.08.05, 17:08
        oszczedna baba nie ma co.... tylko oszczedzanie na wlasnyhm dziecku to juz
        przesada....
    • renata28 Re: krew mnie zalewa.... 09.08.05, 13:44
      Naprawdę znasz kogoś takiego. Może ona po prostu jest bardzo biedna i chce
      trochę zaoszczędzić. Ale to i tak bez sensu, bo jak dziecko sobie pupę odparzy,
      to więcej wyda na różne kremy - no chyba, że jedynym lekarstwem będzie
      wietrzenie.
      A tak swoją drogą to biedne to dzieciątko. To dzielenie mleka, normalnie nie do
      uwierzenia.
    • weronikarb Re: krew mnie zalewa.... 09.08.05, 13:53
      Ja wylewalam jak nie wypil ale to do 3 m-ca pozniej zostawialam w lodowce.
      No ale szwagierka zostawiala i podgrzewala w mikrofali.
      Pampersy to zas wiele wyda na lekarstwa na odparzenie oraz zakazenie ukladu
      moczowego.
      Wiem bo szwagierka jak nie bylo kupy to nie zmieniala wcale przez 5-8 h teraz
      leczy zapalenie - i tak dlugo mala wytrzymala bo ok. 14 m-cy
    • magdek2 Re: krew mnie zalewa.... 09.08.05, 14:30
      włosy na głowie sie jeżą.... po przeczytaniu niektórych postów, to ja jestem
      nienormalna, jak dziecko nie chce to resztę wylewam, butelki wyparzam w
      sterylizatorze, robię mieszankę tuż przed jedzeniem i nigdy nie przyszłoby mi
      do głowy odgrzewać resztek, a pieluchę sprawdzam jak często widzę potrzebę i
      jest okazja i jeśli jest nawet trochę mokra to zmieniam, a kupa to od razu, no
      ale mała ma pupę bez jedego pryszcza czym zadziwiam zawsze lekarkę, ale teraz
      juz wiem dlaczego, owa pani zmieniłaby szybko zdanie gdyby musiała poleżec we
      własnej kupie lub siku, tak chociaż jeden dzień...
    • wenus.z.willendorfu Re: krew mnie zalewa.... 09.08.05, 14:40
      Zacznę od tego, że naprawdę mało kto (a zwłaszcza młode matki)
      tolerują "wtrącanie się". Jeżeli już chcesz porozmawiać z koleżanką, to
      delikatnie, np. wspomnij, że słyszałaś, że niemowlęciu powinno się zmieniać
      pieluchy natychmiast po zrobieniu kupy, bo inaczej grozi to naprawdę
      strrraszliwymi odparzeniami i nie wiadomo czym jeszcze.
      Co do mleka- cóż, jeżeli tak woli (a zakładam, że dziecko między jedną porcją a
      drugą nie zanosi się płaczem z głodu), to z tym bym nic nie robiła. Ważne, że
      nie przygotowuje tej mieszanki na cały dzień i nie odlewa po kawałku na kolejne
      porcje.
    • szaramysz2 Re: krew mnie zalewa.... 09.08.05, 15:04
      Moja mala zjada bardzo roznie. Raz potrafi wciagnac 90ml a przy innym karmieniu
      tylko 30. Zazwyczaj wlewam jej 60 ml, jak zabraknie to dolewam wiecej (zawsze
      mam zapas rozrobionego, gotowego mleka, ktore wystarczy tylko podgrzac -
      Srajdolina nie czeka wiec pol godziny))a jak nie doje to mlesio laduje w zlewie.
      Nigdy nie obudzila sie z wrzaskiem po 15 minutach, wiec raczej najada sie do
      syta.

      Co do pamperkow z kupa.... FUJ!!!
      Niech kolezanka sobie wyobrazi, ze musi siedziec w brudnych majtkach....
    • mmala6 Re: krew mnie zalewa.... 09.08.05, 16:23
      To z mlekiem jeszcze przejdziewink O ile, jak pisala Wenus, dziecko nie ryczy z
      glodu pomiedzy "dorobkami", moze kolezanka nie ma pieniedzy i naprawde szkoda
      jej wylewac mleka.Jakby nie bylo, to akurat jestem w stanie zrozumiec.

      Ale kupki w pampersie???w zyciu!!ja sie co prawda "denerwuje" na malego jak co
      godzine robi bobka wielkosci czeresniwink))ale zmieniam pieluszke bez mrugniecia
      okiem!!nie wyobrazam sobie lezec z czyms takim, biedne dzieckosad
      Na temat pampersa deliktanie bym porozmawiala, moze wyprobowalaby inne tansze
      pieluszki (o ile ten brak zmiany wynika z oszczednosci)....sama nie wiem.Nikt
      nie lubi wtracania, ale dobra rada zatroskanej kolezanki to co innego.
    • lizaxo Re: krew mnie zalewa.... 09.08.05, 17:01
      No paranoja z tym wszystkim. Po pierwsze ta matka robi sobie tylko dodatkową
      robotę i tym samym uczy dziecko złych nawyków. Oczywiście powinna robić mleko
      całościowo, sama w szybkim czasie zaobserwuje ile zjada i nie bedzie musiała za
      każdym razem wylewać mleka. Poza tym z karmieniem butelkowym tak jest , że się
      czasem troche wylewa bo dziecko nie zawsze musi zjeść całość.Jednak powinna
      skończyć robienie mleka na raty bo to dla mnie bez sensu. Co do pampersów to
      wybacz , ale najwyraźniej zachowuje się jak kobieta z Ciemnogrodu. Absolutnie
      dziecko nie może leżeć z kupą bo może to się skończyć okropnymi
      odparzeniami.Tym bardziej , że w pamperse może dłużej leżęć jak robi siusiu a
      nie kupę , kupa niestety się nie wchłania. Pierwszy raz słyszę o takim
      bezsensownym zachowaniu. Przetłumacz je. Pozdrawiam
      • basia153 Re: krew mnie zalewa.... 09.08.05, 17:24
        Wlos sie jezy Czy ona wech stracila? Pozdrawiam
    • sonnja1 Re: krew mnie zalewa.... 09.08.05, 18:01
      Z tyni pieluchami to sie wydurnia, a co do mleka...jesli ona naprawde chce
      (musi) oszczedzac, to lepsze robienie po 30 ml, niz zostawianie resztek i
      odgrzewanie, jak juz komus tak zal wylac.

      pozdr
Pełna wersja