lud_mila
14.08.05, 09:38
Niemowlak mojej sąsiadki "ogląda" tv od rana do wieczora- czasem biernie, bo
cały czas jest w pokoju, w którym gra telewizor i nawet leżąc na macie zerka
sobie na tv, a czasem po prostu czynnie- koleżanka pakuje go do leżaczka (4m-
ce), stawia metr przed telewizorem, idzie gotować, sprzątać, czy czytać
gazetę, a dziecko patrzy na migające obrazki przez godzinę. Drzemki też ma
przy włączonym tv. Według niej nic nie szkodzi, że dziecko sobie "trochę
popatrzy".
Podajcie mi argumenty, najlepiej medyczne, przemawiające przeciw takiemu
postępowaniu. Bo przyznam, że mnie ich brak.