Czy któraś z mam może mi pomóc swoja radą?

16.08.05, 12:44
Mam problem z moja córeczka . Nie chce spac w swoim lóżeczku . Bardzo ładnie
je co 2 godzinki przyssysa sie bardzo dobrze do piersi ale jak tylko biore ja
na rece po skonczonym karmieniu i wkładam do łózeczka to ona natychmiast sie
budzi i juz nie spi a po 10 min. zaczyna płakac.
Przeczytałam ksiazke "Jezyk niemowlat" Tracyy Hogg ale stwierdziłam ze nie
bedze wprowadzac zadnych łatwych planów poniewaz moja mała nie da rady
wytrzymac 2,5 godziny bez jedzenia. Dodatkowo nie moge jej przewijac po
karmieniu bo wtedy ona sie budzi i musze znowu dawac jej cyca i tak w kólko.
Wiem ze noworodki reguluja sobie same swój rytm karmienia ale co zrobic ażeby
zechciała spac w swoim łózeczku?
Jak dotąd śpi na moim miejscu w sypialni. Aczkolwiek boje sie o nia gdyż
materac jest nieodpowiedni pozatm taki nowowrodek powinien spac w swoim
łóżeczku.
Może któras z mam umiałaby mi coś na ten temat poradzić.
Załamana mamusia Emilki sad

    • 76kitka Re: Czy któraś z mam może mi pomóc swoja radą? 16.08.05, 13:03
      u mnie pomogło gdy zamiast prześcieradełka położyłam kocyk z polaru, kiedy małego odkładam nie ziębi Go i się nie rozbudza.
      • apja Re: Czy któraś z mam może mi pomóc swoja radą? 16.08.05, 13:39
        Może poczekaj aż mała dobrze zaśnie. Swoją drogą ja lubiałam jak mały ze mna
        spał, bo kiedy chciał wyciągałam cyca i nie musiałam wstawac a ze mna spał do 9
        rano natomiast gdy wkładałam go do łóżeczka o 6.00 było juz po spaniu. Ale wiem
        że to może byc niebezpieczne. Teraz ma 17 m-cy i nagle sam zaczął spac w
        łóżeczku i nie chce z nami.
        Jeśli chodzi o przewijanie to przewijaj przed karmieniem a nie po, bo nigdy ci
        nie będzie spała. Zrobi kupe w czasie karmienia, przewiniesz to rozbudzisz i
        znowu musisz karmic i znowu zrobi kupe i tak w kółko. Są pampersy które
        wchłaniają kupke noworodków. Ale jak cie na nie nie stac to używaj tych co masz.
    • pentax5 Re: Czy któraś z mam może mi pomóc swoja radą? 16.08.05, 13:46
      Mam ten sam problem i bardzo bede wdzieczna jezeli ktos mi pomoze. Z gory
      dziekuje.
    • pulpcik Re: Czy któraś z mam może mi pomóc swoja radą? 16.08.05, 14:19
      zawijaj w rozek do karmienia. jak pozniej bedziesz odkladac to tego nie poczuje. u nas dzialalo.
    • smanelska Re: Czy któraś z mam może mi pomóc swoja radą? 16.08.05, 14:26
      przez jakiś czas po prostu możesz spać z małą, ja tak robiłam do 2 m-ca. teraz
      śpi w swoim łóżeczku i jest ok, bez problemów a rano i tak ją biorę do siebie
    • kura17 Re: Czy któraś z mam może mi pomóc swoja radą? 16.08.05, 14:30
      skoro czytalas "jezyk niemowlat", to powinnas wiedziec, ze cala sztuka polega na
      tym, aby dziecko USYPIALO samo w lozeczku, a nie zasypialo przy cycu badz
      kolysane na rekach, w wozku lub w inny sposob i potem bylo odkladane do
      lozeczka... sprobouj zastosowac sposob ukladania do snu z tej ksiazki, przy
      malutkim dziecku juz po kilku dniach go nauczysz, aby zasypial sam w lozeczku (i
      tam spal). nie musisz stosowac rygorystycznie "latwego planu" z ksiazki, mozesz
      go w ogole zaniechac lub dostosowac do potrzeb swojego dziecka - zamiast co
      2.5-3 godziny karm co 2 i juz, a reszte - wg propozycji z ksiazki.
      ja nauczylam swoje dziecko spac w lozeczku ta metoda (klasc do lozeczka zgodnie
      z wypracowanym "rytualem", gdy placze - podniesc, uspokoic, znow odlozyc, tak do
      skutku. po paru dniach powinno sie obyc bez podnoszenia, dziecko zasypia u
      siebie w lozeczku).
      takie spanie to duzo lepsza metoda niz "przy cycu" lub na rekach...
      ... nie przewijac dziecka z kupka??? klasc do spania z brudna pieluszka?
      dziewczyny, opamietajcie sie... wam by sie dobrze spalo z kupka w majtkach??? a
      wymagacie tego od swoihc dzieci... gdzie szacunek do nich?
      jesli dziecko nauczy sie zayspiac w lozeczku, to nie bedzie klopotu z
      rozbudzaniem po jedzeniu, dziecko NIE bedzie zasypiac przy cycku, tylko po
      jedzeniu bedzie przewijane i kladzione na drzemke do lozeczka (albo brane do za
      bawy, zalezy jak to sie ulozy, a po zabawie do spania)
      moj synek jak byl malutki, to do kazdego jedzenia prawie robil kupke, nie
      wyobrazam sobie polozenie go wtedy do spania sad zawsze trzeba przewinac!

      zycze powodzenia w uczeniu smyka dobrego zasypiania smile
      • mruwa9 Re: Czy któraś z mam może mi pomóc swoja radą? 16.08.05, 14:46
        Kobieto, co ty wygadujesz??Wychowywac-tresowac noworodka??? Noworodka, ktory
        zachowuje sie w najnaturalniejszy dla ssakow sposob, tj. chce byc caly czas
        blisko mamy? Niektore dzieci w miare bezbolesnie akceptuja lozeczko, inne
        walcza o swiete prawo spania z mama i wkladanie ich na sile do lozeczka jest
        niepotrzebnym zrodlem stresu mamy, ze dziecko nie zachowuje sie, jak zachodnie
        wspolczesne normy tego oczekuja (precz z dzieckiem do osobnego pokoju i
        osobnego lozeczka), przez co mama jest bardziej nerwowa, co z kolei odczuwa
        dziecko, ktoremu owa nerwowosc sie udziela, przez co jest jeszcze bardziej
        niespokojne, no i mamy bledne kolo. Mozna przeciez te potrzebe dziecka
        zaakceptowac, spac razem z niemowleciem, przez co zarowno mama, jak i dziecko
        zyskaja spokoj. Nie wiem, jak twoje dzieci, moje zupelnie inaczej budza sie
        same (czesto z placzem), zupelnie inaczej, gdy bylam obok (mowie o
        niemowletach)- wtedy pobudka jest z usmiechem, na wesolo. I wspolne spanie z
        dzieckiem wcale nie musi oznaczac, ze tak bedzie do pelnoletnosci...Przeciez to
        noworodek, na wychowywanie jescze przyjdzie czas!
        • evellek Re: Czy któraś z mam może mi pomóc swoja radą? 16.08.05, 15:48
          Mruwa9- atakujesz juz od wstępu- nikt Ci nie broni wyrażać swoich opini i
          opowiadać o doświadczeniach ale po co odrazu osądzać drugiego??
          ...wg. mnie uczenie samodzielnego zasypiania to nie "tresura". Kiedy dzidziuś
          juz umie sam spać jest spokojniejszy i weselszy a przede wszystkim wyspany- no
          i mama teżsmileu nas odkąd maluszek śpi sam w swoim łóżeczku na prawdę wiele się
          zmieniło na lepsze...acha i oczywiście uważam też, że dzieci należy wychowywać
          od początku a nie jak skończy kilka miesięcy...
    • mamapiotra Re: Czy któraś z mam może mi pomóc swoja radą? 16.08.05, 18:38
      ja próbowałam różnych metod. W efekcie nie chce mi sie już walczyć, nie spać, i gonić w nocy. Przyzwyczaiłam sie że mały śpi z nami w łóżku.
      • agnieszka10012 Re: Czy któraś z mam może mi pomóc swoja radą? 16.08.05, 20:19
        Dzieki za rady ale rozbieżnośc jest ogromna - jedni za drudzy na nie.......
        Pocieszam sie tylko ze nie jestem samotna która spi z dzieckiem i widze ze w
        większosci oduczenie dziecka od spania z rodzicami jest nie lada sztuka.
        Musze znalezc własny złoty środek.
        Dzieki za rady
        Pozdrawiam Agnieszka
    • mika_p Re: Czy któraś z mam może mi pomóc swoja radą? 16.08.05, 20:27
      Co zrobić, żeby zechciała spać sama w swoim łożeczku ? Dać jej czas na
      oswojenie się ze światem.

      Może twoja bliskość, ciepło i zapach są córeczce niezbędne, aby czuła się
      bezpiecznie ? A może po prostu nie odpowiada jej zapcha materacyka ?

      Moja córka ma ponad 4 miesiące, też nie chciała spać w kołysce, godzina to był
      sukces, a ze mną spała i 5. Po karmieniu zostawiałam ją na kanapie, wtedy spała
      trochę dłużej, lub u mnie na rękach. Jak już koniecznie musiałam ją odłożyć z
      kolan do kołyski, to czasami przykrywałam ją zdjęta z siebie koszulką, żeby
      czuła zapach.

      Teraz, poza tym, że mi "się popsuła" i spi ogolnie nie za długo, nie robi
      problemów z pobytem w łożeczku, spi około 3 godzin, daje się do niego odłożyć a
      czasami nawet zasypia.
      • inaas Re: Czy któraś z mam może mi pomóc swoja radą? 16.08.05, 21:22
        moim zdaniem jeszcze będzie czas na nauczenie niuni na spanie w łóżeczku,teraz
        jest za mała,po prostu potrzebuje mamy!!!!ja do tej pory też tak miałam,ale
        teraz mała ma prawie 5 mieś i bez większych problemów nauczyłam ją spć w
        łóżeczku!!!!Powodzenia
Pełna wersja