W ogóle nie śpi w dzień Ratunku!!!

03.09.05, 00:43
Moj problem moze jest typowy, bo co dziecko to obyczaj wink Moja corcia ma 2,5
miesiaca i tylko przez pierwszy miesiac porzadnie sypiala w dzien (albo i to
nie). Wynagradza mi to co prawda nocami, bo od godziny 21 do 6 rano z 1-2
przerwami na karmienie (ale spi ze mna w lozku) paktycznie 'nie ma dziecka'
chyba nie mozna sie wyspac lepiej przy takim niemowlaku. Za to w dzien nie spi
prawie wcale moze 1-2 razy po pol godziny a czasami tylko po 15min. dluzej w
sumie wychodzi usypianie niz samo spanie. Nie musze chyba mowic, ze czasu mi
brakuje zeby sie wysikac a co dopiero inne rzeczy robic. Moze ktos mial
podobnie albo ma jakis madry sposob na usypianie w dzien? Wszystkie triki typu
noszenie, bujanie, zaslanianie zaslon, wozenie w wozku,chodzenie na spacer,
wystawianie na dwor nie bardzo skutkuja, troche dluzej potrafi pospac jedynie
przy cycku ale ile mozna siedziec ze spiacym dzieckiem na kolanach?
    • belusia02 Re: W ogóle nie śpi w dzień Ratunku!!! 03.09.05, 03:38
      i tak masz fajnie, że zasypia Ci choć przy cycku. Mój Misiek ma 4 miesiące i
      jego dzienne spanie ogranicza się do 2 sesji półgodzinnych. Mają one miejsce po
      conajmniej godzinnym usypianu. Mam nadzieje, że nasze Łobuzy z tego wyrosną bo
      jak długo można robić wszystko w nocy no i jeszcze znaleść czas na sen...
      Nie jesteś sama, pozdrawiam


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27026676
      • e-magda Re: W ogóle nie śpi w dzień Ratunku!!! 03.09.05, 14:24
        Ja mialam to samo. 2, 3 drzemki po poł godziny i męczarnia z usypianiem. Ale
        gdzieś od 11 miesiąca ma jedną drzemkę po 2-3 godziny, a ja w końcu mam czas
        dla siebie.
    • idid Re: W ogóle nie śpi w dzień Ratunku!!! 03.09.05, 19:29
      Mam od paru dni to samo z synkiem, też 2,5 miesiąca. Do tej pory po oznakach
      zmęczenia (ziewaniu i marudzeniu przy aktywności) kładłam go do łóżeczka i
      prędzej czy później zasypiał z pomocą smoczka (często wielokrotnie wkladanego),
      smoczek wypadł czyli dziecko spało. Od paru dni gdy kładę go spać jest
      niemiłosierny ryk, jakby nie chciał iść spać, zanosi się płaczem aż go zatyka.
      Na rękach się uspokaja, ale nie usypia, niestety dalszej innej aktywności nie
      chce. Po walce ze smoczkiem w końcu zamyka oczy, ale cały czas ssie (czuwa) a w
      międzyczasie stęka i marudzi. Potem ryk na kolejne karmienie (ale to normalna
      oznaka u synka - nie informuje mnie inaczej o głodzie), potem się bawimy, mata,
      uśmiechy, pogadanka, następnie nic go już nie interesuje i koło się zamyka.
      Myślę, że z każdym takim cyklem jest coraz bardziej przemęczony i trudniej mu
      zasnąć, ale za nic nie mogę go uśpić sad
      W nocy na szczęście zasypia i śpi (oczywiście z 1-2 przerwami na karmienie).
      Sama już nie wiem co robić sad Wcześniej myślałam, ze jak skończą się upały to
      będzie lepiej ze spaniem w dzień, ale zrobiło się gorzej sad
      • agatkaros Re: W ogóle nie śpi w dzień Ratunku!!! 03.09.05, 21:19
        Mój synek ma 2 miesiące i od jakiegoś tygodnia mam z nim to samo. Wcześniej
        ładnie spał na spacerach, a teraz w ogóle nie chce leżeć w wózku, krzyczy,
        uspokaja się tylko na rękach. Spanie w dzień też nie wychodzi, jakieś dwie do
        trzech drzemek po najwyżej 45 minut.
        Coraz mniej czasu mamy z mężem dla siebie sad(( Co prawda w nocy śpi pięknie,
        budzi się raz na karmienie, albo i nie, wtedy budzi się dopiero ok. 5 rano, no
        ale w nocy to my też śpimy...
        Sama nie wiem, co robić, już mnie ręce bolą od trzymania i noszenia go. A
        Wszyscy mowili nam, że on taki grzeczny, zaczarowali nam dziecko sad(
Pełna wersja