nie lubi wozka

07.09.05, 16:31
Jak czytam wypowiedzi, ze spacerujecie 1-2 godziny to umieram z zazdrosci.
Moj synek (2 miesiace) nie przepada za wozkiem. Czasami sie udaje wrocic do
domu bez placzu, ale przewaznie nie.
Wychodzimy na spacerek... i albo sie przyglada misiom zawieszonym przy
wozeczku, albo spi. Po kilkunastu minutach zaczyna sie drzec lub budzi sie i
zaczyna sie drzec. Jak go wyjme z wozka, wezme na rece w pozycji pionowej, to
zadowolony. Natychmiast sie uspokaja i rozglada. Ale jak ja mam spacerowac z
nim na rekach i wozkiem popychanym brzuchem (bym bardziej, ze maluszek nie
trzyma jeszcze sam glowki, wiec potrzebuje dwoch rak do niego).
Czy ktoras z Was tez tak miala i jakos "nauczyla" grzecznego lezenia w
wozeczku?
Czekam az usiadzie, moze wtedy bedzie zadowolony, bo bedzie sobie obserwowal
swiat, ale to jeszcze tyle tygodni sad
    • christych Re: nie lubi wozka 07.09.05, 16:41
      Moja córcia od początku nie tolerowała wózka, rzadko kiedy w nim śpi, usnęła w
      nim 4 razy, a ma pół roczku. Wychodziłam z nią na spacer na rękach, bo
      nosidełka też nie toleruje. Teraz , gdy ją sadzam w wózku jest trochę lepiej -
      połowę spaceru spędza zazwyczaj w wózku, drugą połowę na rękach- teraz nie
      wystarczy patrzeć na świat, trzeba też dotykać, więc spacerujemy i dotykamy
      listków , drzewek, słupków.
      • a.koltan Re: nie lubi wozka 07.09.05, 16:43
        Mam podobna sytuację z miesięcznym bobasem. Spacer dla mnie = sie stres!!!!
        • christych Re: nie lubi wozka 07.09.05, 16:47
          Ja się przyzwyczaiłam i przestałam tym stresować- gdy idę z mała sama na
          spacer, nie zabieram wózka i chodzimy sobie po osiedlu, gdy idę z kimś
          zabieramy wózek , w razie czego jedna osoba pcha wózek, druga niesie dziecko.
          Takie spacerki też mogą być przyjemne.
    • mamaifilip1 Re: nie lubi wozka 07.09.05, 17:31
      Moze dziecku jest nie wygodnie, moze zbyt goraco?
      Pozdrawiam
    • mwk2 Re: nie lubi wozka 07.09.05, 19:27
      Ja mialam ten sam problem. Teraz moj maly ma 3 miesiace i potrafi lezec w
      wozku. Zaczelam od tego ze usypialam go w domu i dopiero wtedy wychodzilam na
      dwor. Gdy bylismy na dworze to jak sie obudzil to siadalam na lawce kladlam go
      na moich kolanach, sadzalam na "fasolke" pokazywalam swiat ale generalne malo
      nosilam. Potem doszlam do tego ze zaczelam go usypiac w wozku na dworze. Pomogl
      mi smoczek. Udalo mi sie wprowadzic smoczek tylko do zasypiania. Teraz jak dam
      malemu smoka to mu sie kojarzy ze snem. Usypiam w ten sposob ze przechylam
      wozek tak ze stoi tylko na tylnich kolach (czyli tych blizej mnie) opieram sie
      ciezarem na raczce. Maly bardzo lubi te pozycje. Nie wiem czy w ten sposob
      lepiej mnie widzi, lekko go bujam (gora dol) i usypia.
      Czasami zdarza sie ze jeczy w wozku ale nie jest to juz taki straszny placz jak
      na poczatku tylko raczej marudzenie.
    • alicia83 Re: nie lubi wozka 07.09.05, 19:31
      agawa75!jakbym czytała samą siebie-w sumie to tak mi raźniej, że nie tylko u
      nas wózek wydaje sie czasami niepotrzebnym zakupemsmileale na powaznie,wydaje mi
      się,że niektóre dzieci bardziej od innych potrzebuja przytulania przez
      rodziców,bo nasza Wiktoria(3miesiace) jest dobzre ubrana,suchutka,najedzona,a i
      tak wózek jest ble,a rodziców rączki oksmileczasami mam tego dośc,że nie możemy
      spokojnie pospacerować,prawie od narodzin maleństwa bolą mnie non stop plecy od
      noszenia i nachylania,ale to przeciez nie trwa wiecznie,prawda...?smileja mam o
      tyle dobrze że mamy taras i zawsze zamiast spaceru mozemy posiedzieć sobie tam
      i nie musze sie zamartwaic jak tu niesc dzidzie i pchac wozek jednoczesnie.
      • saola1 Re: nie lubi wozka 07.09.05, 19:52
        Łączę się z wami w bólu, bo przecież miało być tak pięknie - godzinne spacerki
        ze szczęśliwym bobaskiem, a tu nic tylko ryk, ryk, ryk. Moja córcia w swoim
        krótkim pięciomiesięcznym życiu w gondoli jechała może z kilka razy i to
        uprzednio uśpiona na rączkach i do tego wózeczka włożona uncertain Wszelkie próby
        pójścia na spacerek w czasie czuwania kończyły się wiadomo jak. Mnie uratował
        fotelik samochodowy i nosidełko. W nosidełku maszerujemy na spacerki popołudniu
        z tatą, bo wiadomo, chłop silny i dziecko bez problemu podźwiga, natomiast do
        południa wsadzam małą w fotelik zamontowany na stelaż wózka i szczęśliwie pcham
        ten pojazd z córcią, którą zaopatruję w pieluchę do gryzienia i jej ulubione
        grzechotki. Jak zaczyna się nudzić to ja zaczynam jej spiewać i przyspieszam
        kroku bo wiem, że czas do domu. Majunia wytrzymuje tak około 30 minut ale to dla
        mnie i tak wielki, wielki sukces!!! Teraz czekam na moment, kiedy przesiądziemy
        się do spacerówki, bo mam nadzieje, że czas spacerków przez to się wydłuzy.
        Pozdrawiam wszystkie mamy naszych wyjątkowych bobasków!
        Gosia

        Moja Majka
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=25928748&a=25928748
    • mama_jaka Re: nie lubi wozka 07.09.05, 19:53
      witam,
      u nas dokladnie ten sam problem; z reszta tak bylo ze starszym Synem i teraz z
      Malutka (11 tyg). Maly dopiero kolo roku polubil wozek do tego czasu spacery
      byly udreka; czuje ze z Babulka bedzie to samo; tylko ci gapowicze dzialaja mi
      na nerwy, patrza z litoscia na dziecko a o mnie pewenie mysla, ze wyrodna
      matka...pozdrawiam
    • kasika75 Re: nie lubi wozka 07.09.05, 20:01
      u mnie było tak , w gondoli nie , nawet w domu , spacer nie dłuzej niz 15 min
      potem płacz i raczki , czekalismy az usiadzie i kupilismy spacerowke , ale jest
      to samo, mysle ze juz sie przyzwyczaił do raczek i nic innego pewnie nie
      pozostanie jak noszenie , a kregosłup juz mi siadł dawno temu
      • ewulka30 Re: nie lubi wozka 07.09.05, 20:45
        cześc kochane!!!
        u nas to samo, synek ma 7.5mca wiec to juz troche trwa!!!
        wszyscy spaceruja po parku z dziciaczkami, a my ciagle "na sygnale"-tak było od
        samego poczatku, biegiem do domu, bo zima nie chciałam go wyciagac z wózka.
        Kiedy tylko zrobiło sie cieplej branie na ręce było jedynym sposobem aby dłużej
        pobyc na dworze. potem to nawet fajnie bo droge do parku przetrzymał w wózku a
        potem siadalismy na ławce.
        ale dzis to nam dał popalic, bo wybralismy sie dość daleko a on nic tylko na
        rece, nie chciała siedzieć ani lezec...
        chcieliśmy być twardzi... ale sie nie udało
    • vinka29 Re: nie lubi wozka 07.09.05, 22:44
      .Witam.
      Pare dni temu mialam ten sam problem na spacerach.Włozylam malemu poduszeczke zeby mial wyzej główke i odsłaniam budke,zeby wiecej widzial.Pomoglo
    • agawa75 Re: nie lubi wozka 08.09.05, 15:02
      Przykro mi ze u Was tez tak, ale... ciesze sie ze nie jestem sama.
      Ale... dzisiaj udalo sie wyjsc na spacer jak usnal. Pospal godzine! I tyle tez
      bylismy na dworzu.
      Pozdrawiam!
      • peggy1 Re: nie lubi wozka 08.09.05, 15:33
        Na te dzieci nie ma rady sad((((
        Moj ma rok i sie nadal drzew nieboglosysad( Dobrze ze czasai kaawalek moze sam
        przejsc (ale to tez ciezko bo nie chce sie trzymac za reke i idzie w swoja
        strone a ja jeszcze o wozek musze zdbac). Czasami slysze komentarze ze jestem
        zla matka bo sobie "beztrosko " pcham wozek a w srodku wrzszczace w nieboglosy
        i wyrywajace sie dziecko smile)))) Daleko juz nie mam odwago sama jezdzic. Byl
        czas ze bylo troche lepiej i znow jest gorzej. Ja sie pocieszam ze to jeszcze
        pare mieisecy i juz sam wszedzie bedzie chodzilwink))
        Taki urok dzieci - a moze pokolenie chodziarzy rosnie....
        • 19maj Re: nie lubi wozka 09.09.05, 11:39
          nie pocieszyłaś mnie moja córcia też nie lubi wózka jak nie płacze to piszczy
          próbowałam z poduszkami ale nic nie skutkuje Yt jeszze parę miesięcy się
          pomęczysz a ja moja Natalka ma dopiero 4 miesiące
          • alicia83 Re: nie lubi wozka 09.09.05, 14:59
            hej!moja Wiktoria jest z 21maja.juz sie wypowiadalam wczesniej,a teraz mi
            jeszcze razniej,mnie tylko martwi to,ze tyle wszedzie wypisuja o dlugich
            spacerach a tu nici.godzinka i po wszystkim...
            • 19maj Re: nie lubi wozka 09.09.05, 15:09
              jak nieraz ją wezme w nosidełko to po 15 minutach śpia nieraz z mężem ją
              bierzemy na rękę i wózek mając nadzieję że uśnie a tu nic z tego nieraz uśnie
              ale rzadko.teraz śpi wiec wyjde może trche pochodze
    • mchan Re: nie lubi wozka 08.09.05, 21:32
      No coz.. dołączam. Moj syn od poczatku nie lubil wozka. Na 5 sekund skutkowalo
      podnoszenie mu glowki poduszką, wieszanie zabaweczek, a nawet wozenie w gondoli
      siedzacego "w nogach" podpartego kilkoma podusiami. Teraz jezdzi, leżąc na
      brzuchu, sciagnieta jest budka i on obserwuje caly swiat, ktory rozposciera sie
      przed nim. Jakos to jeszcze znosi, ale jak dlugo??? Oczywiscie wzbudzamy spora
      sensacje w miescie.
      Mam to gdzies! nie inwestuje w lepsza spacerowke niz ta nakladana na stelaz
      gondoli, bo moze wcale sie nie przydac.
      Pozdrawiam
      M.
      • sylwiawm Re: nie lubi wozka 09.09.05, 10:24
        Moja to samo. Dopiero jak zmieniłam z gondoli na spacerówkę to jest super. Leży
        odrobinę uniesiona i wszędzie się rozgląda. Jak zaśnie mogę rozłożyć spacerówkę
        całkiem na płasko
Inne wątki na temat:
Pełna wersja