do stosujących "Uśnij wreszcie"

08.09.05, 18:06
Od jakiegoś tygodnia zaczeliśmy wdrażać tą metodę.
Jeżeli chodzi o wieczorne zasypianie to nie ma z nim problemu, synek zasypia
sam w łóżeczku po kąpieli i po butli, i to bardzo szybciutko.
Rano gdy obudzi się o 7.30 biorę go do piersi, naje się, potem zaś odkładam do
łóżeczka, tam sobie troszkę pofika i też sam zaśnie.
Ale problemy pojawiają się przy późniejszych drzemkach, w południe i po
południu. Nie obejdzie się bez płaczu, a uśnięcie zajmuje mu jakieś 50 min
(przy pierwszej próbie zaśnięcia bez cyca trwało to 1,5 h). Uważam, że ten
czas zasypiania powinien ulec znacznemu skróceniu, a jeżeli nie to nie powinno
być aż takich krzyków.
Zastanawiam się gdzie popełniamy błąd, staramy się go wyciszyć, dać pieluszkę
do ssania, w pokoiku jest ciemno a on i tak płacze. Nie widzę żadnych efektów
w dzień.
Mój mąż zabrał się do czytania tej książki i stwierdził, że dotyczy ona
zasypiania wieczornego, nikt nic konkretnie nie mówi, że tak się też zasypia w
dzień.
Ja mam inne zdanie, ale podejrzewam, że różnie też można odbierać tę książkę.
Odkładamy go do łóżeczka po pierwszym ziewnięciu, przed tym troszkę trze oczka
i już widzę że zaraz będzie ziewanie.
Jak jest u Was, po jakich sygnałach odkładacie pociech do łóżeczka i jak ta
metoda sprawdza się w dzień?
Poradźcie coś!
    • monis_26 Re: do stosujących "Uśnij wreszcie" 08.09.05, 18:10
      Zapomniałam dodać, że synek ma prawie 5 miesięcy, więc nie sądzę żeby było za
      późno na wprowadzanie tej metody i powinien on w miarę szybko ją podłapać.
      No cóż, chyba że jest wyjątkowo oporny wink
    • agahej Re: do stosujących "Uśnij wreszcie" 08.09.05, 19:19
      Moja córeczka ma 6 miesięcy i zachowuje się identycznie. Wieczorem nie ma
      problemu a w dzień coś strasznego. Potrafi płakać 1,5 godziny zanim uśnie. Mia
      lam właśnie kupić tą książkę o której piszesz ale teraz nie wiem czy to ma
      sens. Nic ci nie mogę doradzić bo mam dokładnie taką samą sytuację. Pozdrawiam.
      • marti15 Re: do stosujących "Uśnij wreszcie" 08.09.05, 22:10
        Witajcie,
        Ja mam to samo, ale trwa to już miesiąc. Marysia wieczorem zasypia sama, ale w dzień tragedia.
        Wrzeszczy strasznie. Nie mogę jej nawet uspokoić. Gdy biorę na ręce, wyrywa się i wije. Od dziś
        przestałam tak ją usypiać w dzień. Mam dość już jej płaczu i nie widzę efektów, a wręcz przeciwnie. Teraz
        jak jest śpiąca to przy wchodzeniu do pokoju i przytulaniu od razu zaczyna płakać. W ogóle nie chce
        spać w domu tylko na spacerze, a aefekt taki, że cały dzięn potem marudzi bo jest zmęczona. Nie wiem
        jak ją usypiać w dzień, przytulać się nie chce, w łóżeczku nie chce, na ręku nie chce. Może ktoś pomoże?
        Marta
        • akrusz Re: do stosujących "Uśnij wreszcie" 08.09.05, 22:16
          ja probowalam "becikowac" maluszka - strasznie plakal, jak to robilam sad
          alepotem, a zwlaszcza po obroceniu go na brzuszek na moim reku (dzidzia jest
          wyprostowana, glowka lekko skrecona na bok) - szybko sie uspokajal i zasypial -
          czasem po kolysaniu na kolanach na boki. pomaga tez szumienie do uszka
          (glosnie - jesli glosno placze) no i -rewelacja - suszarka na brzuszek (przez
          pieluszke) po paru minutach zamieniana na radio nastawione na szum miedzy
          stacjami. a czasem nic nie pomaga....

      • asia06 Re: do stosujących "Uśnij wreszcie" 09.09.05, 12:57
        Moje dziecko zasypia w dzień, kiedy się zmęczy. I wtedy nie ma problemów z
        uśnięciem, zasypia w mig. Jest to jakoś tam uregulowane godzinami, ale nie tak
        dokładnie - raz chce spać np. o 11:30, innym razem o 12, a innym po 12 (w nocy
        za to zasypia dokładnie o 21, ale też się sama tego domaga, nigdy nie jest tak,
        że prubuję ją kłaść do łózeczka, jak tego nie chce). Dzidzia ma 3 miesiące
    • gkjustyna Re: do stosujących "Uśnij wreszcie" 09.09.05, 08:43
      a w jakim wieku masz dziecko? moze trzeba pomyslec o skroceniu dzremki w dzien
      moim zdaniem nie powinnas klasc prezd poludniem drugi raz tylko po tym cycu
      (lub na odwrot) i po poludniu skoro nie chce usnac bo ma problem widocznie nie
      czuje takiej potrzeby
Pełna wersja