budzenie w nocy

08.09.05, 20:53
moje pytanie związane jest ze snem nocnym. moj synek 6 miesieczny budzi sie w
ciagu nocy co 2 godziny, jestem czasmi padnieta. pomozcie mi, moze znacie
jakas metode. ??? pozdrawiam
    • netmenka29 Re: budzenie w nocy 08.09.05, 21:18
      Wiesz, mój jutro kończy 7 miesięcy i większości nocy też budzi się co 2, czasem
      3 godz. A to na picie, a to na jedzenie, a to zmiana pieluchy a to zły sen....
      może górne ząbki wychodzą a może po prostu ma potrzebę poprzytualnia się, co
      ostatnio zauważyłam. Całe dnie razem i w nocy też musi poczuć się kochany. Nie
      wiem... też jestem padnięta, ale wierzę - bo co innego zostało - wierzę, że
      kiedyś to minie. Oby jak najwcześniej....
      • mchan Re: budzenie w nocy 08.09.05, 21:22
        Te 6 m-ne synki chyba tak maja wink Co najciekawsze moj synek kiedy mial 3
        miesiace budzil sie tylko raz! Szedl spac o 20 a budzil sie na karmienie o 5
        rano. Wszyscy mi zazdroscili, no i zaczal sie budzic dwa razy (jakos to
        przezylam), ale teraz kiedy potrafi mi przerwac sen 7 razy, juz mnie to
        solidnie wnerwia. Zwlaszcza, ze za tydzien wracam do pracy i bede niewyspana.
        Moze ktos wie jak sobie poradzic z nocnymi żarłokami?
        pzdr
        M.
      • gkjustyna Re: budzenie w nocy 09.09.05, 08:38
        polecam usnij wreszcie moja teraz sama zasypia i spi cala noc a budzila sie
        kiedys czesto smile
        • basetla80 Re: budzenie w nocy 09.09.05, 21:20
          cudowna jest ta Twoja Kruszynka. zazdrosze tego calonocnego spania. dzisaj
          nakarmiłam Kacperka kaszka ryżowa może pospi dłużej zobaczymy. znajoma doradzila
          mi zebym w nocy dawała synkowi wody przegotowanej zamiast piersi to wtedy moze
          sie zniecheci do tego wstawania. pozdrawiam serdcznie.
          • moniaweg Re: budzenie w nocy 10.09.05, 06:40
            Chyba Cie nie pociesze smile
            moja 10 m-czna corcia do 4 m-ca budzila sie co 1-2 godz, pozniej co 3. Ok 7 m-
            ca stwierdzilam, ze juz nie daje rady i zaczelam stosowac metode zaklinaczki -
            poskutkowalo, ale nie na kazda noc. Z metoda z "Usnij wreszcie" - to samo.
            Obecnie ma nocki kiedy spi od 19.30 do 6.15, ale przewaznie budzi sie 2 razy na
            picie (i pije naprawde duzo). Przepajanie w dzien nic nie pomoglo i tak pije w
            nocy. Nie dochodzenie do Niej w nocy (wytrzymalam tydzien) konczylo sie
            nieprzespana calo noca, poniewaz plakala, zasypiala, plakala...dopiero kiedy
            wypila zasypiala na dobre.
            Moj organizm juz sie troche przyzwyczail, nie bylo wyjscia. Najgorsze jest to
            ze od 2 m-cy pracuje, duzo jezdze samochodem, a z koncentracja kiepsko.
            Podobno dzieci, ktore wybudzaja sie w nocy zaczynaja ladnie spac ok 2 roku
            zycia. A wiec caly rok przede mna smile
            • wiewiora12 Re: budzenie w nocy 10.09.05, 10:22
              No to mnie zalamalas! Moja 5.5 mies. Ninka zasypia sama od dawna i bez problemu
              (Zaklinaczka), natomiast w nocy budzi sie co 2h. Zalozylam, ze skoro w dzien je
              co 3h, a po tym nocnym obzarstwie rano wcale nie jest glodna (raz wytrzymala do
              14, bo zrobilam eksperyment), to budzi sie z przyzwyczajenia. Wiec metoda
              Zaklinaczki usilowalam ja oduczyc tego budzenia. Teraz budzi sie 2 razy. Z
              tendencja wzrostowa ( na poczatku bylo 1). Za 3 tygodnie wracam do pracy i
              cienko to widze... Dodam, ze wg madrych testow mam Anioleczka!!
    • boza75 Re: budzenie w nocy 10.09.05, 11:14
      Dziewczyny!U mnie jest to samo.Dziś synek kończy 5 miesięcy i też budzi się w
      nocy co 2, a nawet 1,5 godziny.Idzie spać po 20 i pierwsza pobudka już koło
      23.Właśnie wróciłam do pracy i jestem wykończona.Sama miałam dziś zacząć taki
      wątek,bo coraz gorzej znoszę te nocne pobudki.Karmię piersią i zastanawiam się,
      czy chodzi mu o jedzenie, czy tylko o przytulenie,moją bliskość.Bo w dzień je
      przecież co 3 godziny i jest OK.Smoczek nic nie pomaga,pluje nim na kilometr.Na
      dodatek ostatnio przeniesiony po karmieniu do łóżeczka wybudza się i zasypia
      ponownie tylko przy piersi.Próbowałam go przetrzymać, ale po godzinie wstawania
      i podawania mu smoczka dałam za wygraną.Ponieważ pije też sztuczne mleko,
      zastanawiam się, czy po kąpieli nie spróbować mu dać porządnej butli,może pośpi
      dłużej.Już sama nie wiem.Jeszcze dodam,że w ciągu dnia umie sam zasypiać w
      łóżeczku.Oj, ciężkie mamy te nocki.
    • kasiuncia25 Re: budzenie w nocy 10.09.05, 11:34
      Moj synek od trzeciego miesiąca budził sie raz w nocy, zjadał i spał dalej.
      Teraz ma 8 miesięcy i od jakiegoś tygodnia budzi sie kilka razy, dziś trzeba
      było wstać 7 razy... Nie ma problemu z zasypianiem przy tych pobudkach ale
      trzeba dać pić albo jesć. Skąd ta zmiana? No i jak go od tego odzwyczaić? HELP!
      • joannanb Re: budzenie w nocy 10.09.05, 12:10
        Dziewczyny narzekacie a co ja mam powiedzieć moje blkiźniaki mają 7,5 mies a
        starsza corka 5 lat.Dzieci zasypiają same ale budzą się w nocy czesto(te
        mlodsze).Nie pracuje ale caly dzień jestem sama, mąż wraca ok godz 18-19.Pranie
        sprzątanie, prasowanie i gotowanie na mojej glowie.Dzieci nie piją z butelki a
        gdy w nocy chcę dać im wody z niekapka płaczą jeszcze głośniej.Na przetrzymanie
        nie mogę zbytnio wziąć bo obudzi się drugie.Córeczka mleko pije właściwie tylko
        w nocy, synek mógłby 24 godz na dobę.W dzień jedzą o 8 kasza, o 12 obiad,o 16
        deser i o 19.30 kasza potem kąpiel i spanie.Pierwsza pobudka 23-24 potem 4 i od
        6 koniec spania.Nie piszę tu o przebudzeniach przy których wystarczy
        smok.Próbowałam już chyba wszystkiego dodam że starsza córka odkąd skńczyła
        miesiąc przesypiała całe noce do 8 mies potem zaczęły ją budzić sny.Najgorzej
        spała gdy miała 2 latka budziła się kilkukrotnie z płaczem i nic nie pomagało
        musiała się wykrzyczeć i już.Większość dzieci z wiekiem śpi lepiej ale
        widocznie nie moje.Pozdrawiam i życzę nieprzerwanego płaczem snu.
Pełna wersja